Od października 2010 r. posłowie pracują nad rządowym projektem ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej. Jak na razie, mimo że część jej przepisów miało zacząć obowiązywać od tego roku, nic nie zapowiada szybkiego ich zakończenia. Projekt utknął bowiem w podkomisji.

Magdalena Kochan, poseł PO i przewodnicząca podkomisji, zapewnia jednak, że ustawa może zacząć obowiązywać od czerwca. Prace nad nią się przedłużają, bo posłowie chcą do projektu wprowadzić poważne zmiany. Dotyczą one m.in. asystentów rodziny, którzy mają pracować z rodzinami biologicznymi niewydolnymi wychowawczo.

Ustawa przewiduje, że gmina będzie zatrudniać asystenta rodziny, ale nie będzie on podlegał pod ośrodek pomocy społecznej (OPS). Ma to gwarantować, że ten nie będzie miał wpływu na przyznawanie świadczeń rodzinie, a będzie zajmował się tylko pomaganiem rodzinie.

– Aby nie tworzyć nowych struktur, asystent będzie funkcjonował w ramach ośrodka pomocy, a koordynator w powiatowym centrum pomocy rodzinie – mówi Magdalena Kochan, poseł PO, przewodnicząca podkomisji.

Zdaniem Joanny Luberadzkiej-Grucy, przewodniczącej Koalicji na rzecz Rodzinnej Opieki Zastępczej, zmiana tych przepisów wynikała głównie z nastawienia pracowników socjalnych, którzy wskazywali, że asystenci rodziny będą mieli zbyt duże uprawnienia oraz będą więcej od nich zarabiać.

– Pozostawanie koordynatora poza strukturami powiatowego centrum pomocy rodzinie (PCPR) miało powodować, że rodziny zastępcze chętniej współpracowałyby w przypadku trudności z przyjęciem pod swoją opiekę dzieci – mówi Joanna Luberadzka-Gruca.

Kolejną ważną zmianą, którą ma wprowadzić ustawa, jest przejęcie rodzin zastępczych spokrewnionych z dzieckiem przez gminy. Te miały też ponosić częściowe koszty utrzymania dziecka w rodzinach zastępczych zawodowych oraz placówkach opiekuńczo-wychowawczych.

– Uważamy, że wszystkie rodziny zastępcze powinny zostać w kompetencji powiatu, co więcej zaproponowany w ustawie sposób wzajemnego rozliczania się między gminami i powiatami jest bardzo skomplikowany – mówi Magdalena Kochan.

Dr Magdalena Arczewska z Uniwersytetu Warszawskiego zwraca jednak uwagę, że wprowadzenie takich rozwiązań miało powodować, że gminy będą się w większym stopniu zajmować działaniami profilaktycznymi, zapobiegającymi umieszczaniu dzieci w rodzinach zastępczych. Zwłaszcza, że wysokość dotacji nie będzie się zwiększać, w przypadku gdy w gminie będzie wzrastać liczba dzieci trafiających do opieki zastępczej.

– Wprowadzenie zmian w tych najważniejszych przepisach ustawy spowoduje, że traci sens jej uchwalanie – mówi Joanna Luberadzka-Gruca.

44 tys. wynosi liczba rodzin zastępczych

65,5 tys. dzieci przebywa w rodzinach zastępczych