statystyki

Firmy i bezrobotni dostaną mniej pieniędzy z Funduszu Pracy

autor: Paweł Jakubczak17.01.2011, 03:00; Aktualizacja: 17.01.2011, 10:07

Starający się o pomoc nie mogą liczyć na refundację staży, szkoleń czy dotację na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej. Ich wnioski są odrzucane.

reklama


reklama


Wszystko dlatego, że dyrektorzy powiatowych urzędów pracy wciąż nie wiedzą, ile będą mieli pieniędzy na ten cel z Funduszu Pracy. Pewne jest tylko to, że będzie ich mniej niż rok wcześniej.

Nie powinno to jednak zniechęcać zainteresowanych pomocą z Funduszu Pracy. Warto, by już teraz składali wnioski w urzędach, bo o kolejności ich rozpatrywania decyduje data wpłynięcia. Wniosek zachowuje ważność przez 30 dni. Jeżeli w tym czasie zostanie rozpatrzony negatywnie, należy złożyć kolejny. Dzięki temu nie traci się miejsca w kolejce ubiegających się o wsparcie finansowe.

Osoby, które wstrzymują się ze składaniem wniosku, powinny na bieżąco śledzić informacje na tablicach ogłoszeń i stronach internetowych urzędów. Z nich dowiedzą się o kwocie przyznanych środków na aktywizację. Wtedy też mają ostatnią szansę na złożenie wniosku.

Sprawdziły się najgorsze przewidywania ekspertów – urzędy pracy w ogóle nie przyjmują wniosków o dofinansowanie z Funduszu Pracy staży, szkoleń czy o przyznanie dotacji na założenie własnej działalności. Dyrektorzy urzędów odmawiają przedsiębiorcom i bezrobotnym takiego wsparcia, bo nie wiedzą, ile pieniędzy będą mogli na nie przeznaczyć w tym roku. O tym wiedzą dopiero na przełomie lutego i marca. Jak na razie jedno jest pewne – środków na aktywizację bezrobotnych będzie mniej. W porównaniu z ubiegłym rokiem o ponad 50 proc.

Odmawiają firmom

Jak sprawdziliśmy w urzędach pracy, firmy i bezrobotni najczęściej starają się o organizację staży, sfinansowanie przygotowania zawodowego dorosłych, prac interwencyjnych oraz refundacji kosztów wyposażenia lub doposażenia stanowiska pracy dla skierowanego bezrobotnego. Równie często ubiegają się o uzyskanie dotacji na rozpoczęcie działalności gospodarczej.

Przedstawiciele powiatowych urzędów pracy podkreślają, że jak na razie zainteresowanie uzyskaniem pomocy z Funduszu Pracy jest na podobnym poziomie jak w ubiegłym roku. Różnica polega na tym, że wnioski nie są rozpatrywane.

– Są oceniane negatywnie z powodu braku środków finansowych na ich opłacenie – mówi wprost Wiesław Wosiak, zastępca dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy (PUP) w Kwidzynie.

Dyrektorzy urzędów dowiedzą się o kwocie przyznanych im środków dopiero za około dwa miesiące. Wtedy bowiem otrzymają decyzję ministra pracy i polityki społecznej o przyznaniu im środków na aktywne formy zwalczania bezrobocia. Wtedy też będą rozpatrywane pierwsze wnioski.

– Sytuacja w urzędach pracy jest nerwowa. Urzędnicy muszą odmawiać przyznania pomocy, bo sami nie wiedzą, kiedy dokładnie będą dysponowali pieniędzmi – mówi Barbara Grabowska, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Bydgoszczy.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

  • A3D(2011-01-17 06:03) Odpowiedz 00

    Bezrobotny to wszakże nie stoczniowiec czy górnik. Nie przyp...li śrubą ani nie podpali opony. Biedak będzie wisiał u pańskiej klamki prosząc o pomoc, a dostanie jak zwykle, a jak mu mało to dogonią i dołożą. Łatwo mu przylać, łatwo nie dać.
    Bolandia.

  • rem(2011-01-17 15:40) Odpowiedz 00

    Za to kupimy więcej czołgów i zbudujemy więcej kaplic

  • K.(2011-01-17 20:09) Odpowiedz 00

    Sprywatyzowac urzędy pracy. Obecnie to nie są urzędy pracy ale instytucje charytatywne i przechowalnie bezrobotnych, z którch ok. 70% resjestruje sie tylko dla składek zdrowotnych i większość pracuje na czarno albo bo im MOPS kazał aby ciągnęli darmo kasę z MOPSów i wcale nie szukają pracy!!! Co do dotacji do działalności gospodarczej - niech już tak nie płaczą, wielu otwierało za swoje ciężko zarobione pieniądze od postaw, a Ci płaczą, że darmo nie dostaną! Po prywatyzacji skończy się też podwójne utrzymywanie przez państwo pseudopracodawców, którym notorycznie dopłaca albo do stanowiska pracy albo do pensji pracowników (co to za pracodawca, którego nie stać na pracownika? lepiej niech się zwinie), bo obecnie w urzędach pracy składają oferty głównie Ci pracodawcy, u których już nikt nie chce pracować, kanciarze i cwaniaki i notorycznie te same firmy, w 99% płacące minimalną pensję, co jest kolejnym argumentem za prywatyzacją urzędów pracy - nie stać pracodawcy zapłacić za usługi (jak to robia inni zatrudniąc za pomocą choćby agencji pracy), to na zatrudnienie pracownika też go nie stać. Urzędy pracy jedynie powodują ogromne obciążenie budżetu i są to pieniądze wyrzucane w błoto, bo nawet po szkoleniach dla bezrobotnych pracodawcy nie chcą przyjmować, tłumacząc ze i tak nic nie umieją. Rozwiązaniem dla osób, które straciły pracę mogła by byc instytucja MOPS, która wypłacałą by ludziom zasiłki ale TYLKO DO ROKU CZASU - aby uniknąc cwaniackiego życia innych na koszt podatników - kto w ciągu roku nie znajdzie sobie pracy, niech kombinuje sam z utrzymaniem, a nie jak obecnie wypłacane są zasiłki z MOPS osobom młodym i udającym, że mają taki zawód, że nigdzie pracy nie znajdzie. Owszem są przypadki szczególne, ale nie tyle ile nierobów pasożytujących na podatnikach. Rząd starsznie rozpuścił społeczeństwo dając ciągle DARMO, dlatego społeczeństwo jest coraz bardziej roszczeniowe!!!.

  • riczi23(2011-01-18 11:18) Odpowiedz 00

    Ale się K. rozpisał!!!
    Pewnie, po co dawać dotacje bezrobotnemu, który tyrał dla kraju ponad 32lata?. Nie ma teraz pracy?...ma pomysł na własny biznes?...brak mu środków do zrealizowania?.. no to niech zdycha z głodu i chłodu !. A co!, dotacje z unii niech przeżrą Wielcy tego kraju i tacy jak Ty. Żaden menel i bezgłowie nie zakłada biznesplanu. Coś ci się K. pomyliło w tej szanownej główce. Widocznie żal d.. tobie ściska, że nie ma dotacji dla pseudo-prominenta. Chciałbym abyś wyżył za 627 zł miesięcznie( jak żeś to określił, cwaniackiego życia nie kombinując na czarno), bo nikt cię przyjąć do pracy nie chce. Życzę Ci powodzenia. Jakbyś stracił kiedyś robotę albo zdrowie,czego Ci nie życzę pomyśl coś tu napiał, bo dołączysz do tej elity cwaniaków-żebraków.

  • riczi23(2011-01-18 11:39) Odpowiedz 00

    Kurcze,. dotacje maja być realizowane do 2013 roku!, więc o co tu chodzi?...Dlaczego Minister pracy i polityki społecznej czeka do marca z rozdaniem środków na aktywne formy zwalczania bezrobocia ?...Czyżby brakło czasu pod koniec roku 2010 na to aby od stycznia realizować plan 2011 ?. Przeszkodziły nie tyle święta co może dodatkowe dni wolne od pracy ?!. Co ma robić bezrobotny do tego czasu?, kiedy to już w grudniu uporał się z wnioskiem o dofinansowanie ?. Jak ma przetrwać ten człowiek, który ma wielkie chęci, pomysły ale brak mu środków do życia, po nie wolno mu w tym czasie podjąć pracy nawet na umowę o dzieło?. Nic tylko się stoczyć a najlepiej się powiesić- odciąży kraj i... BASTA

  • Ryszard/1945(2011-01-18 16:55) Odpowiedz 00

    Mój syn stracił pracę 4 lata temu, firma się ;rozleciała;, pisał biznes plan do urzędu pracy wszystko było ok, tylko urzędnikom UP nie podobało się coś wymyślali różne kruczki żeby forsy syn nie dostał a mógł otrzymać ok.15 tyś.zł. chyba ktoś chciał w łapę. firmę otworzył za rodzinne pieniądze i firma trwa, różne banki jak się pisało o pożyczki też nie chciały dać, jak firma prosperuje bez ich łaski to dzwonią prawie codziennie z propozycją pożyczki, teraz to on ma ich gdzieś bankiery strachodupcy.A apropo urzędów pracy to jasne że jest to przechowalnia różnych znajomków i ta instytucja w takiej formie powinna zniknąć i to szybko z mapy Polski, czym szybciej tym dla nas obywateli lepiej a dla państwa polskiego ok. miliarda rocznie zostało by w ;kieszeni;.

  • podatnik(2011-01-19 11:03) Odpowiedz 00

    K ma 100% racji- dość rozdawnictwa i łatwych pieniędzy!

  • "pracujący" po studiach od 2 lat(2011-02-03 18:05) Odpowiedz 00

    Najlepsza posada to pracować w Urzędach Pracy.Może w tej instytucji można by było zrobić rotację.Klienci z przed okienka zamieniliby się miejscami po drugiej stronie.Dotyczy to też MPiPS.Syty nigdy nie zrozumie głodnego.

  • pada(2012-05-19 13:39) Odpowiedz 00

    Witam. Jestem wkurzona , bo miałam pracownika z urzędu , i po pracach interwencyjnych pracownik niechciał przedłużyć umowy bo stwierdził że otwiera swoją działalnoćś taką jak moja . I jak tu można żyć i zatrudniać ludzi , gdzie ja teraz jestem bez pracownika i mam pod nosem konkurencję , na którą to Urząd Pracy dał jeszcze dotacje ., i dalej taki jest na urtrzymaniu Państwa , a pracodawcy nie dostaną wsparcia , bo dla nich odmawia sią pomocy nawet stażystów nie dają z braku funduszy .

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane