Pracodawcy zatrudniający skazanych będą musieli podwyższyć ich wynagrodzenia nawet o 100 proc. Tak wynika z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego (TK) z 23 lutego 2010 r. TK orzekł wtedy, że osoby, które w trakcie kary pozbawienia wolności wykonują pracę, powinny otrzymywać wynagrodzenie równe co najmniej płacy minimalnej (1386 zł). Za niekonstytucyjny uznał art. 123 par. 2 kodeksu karnego wykonawczego, który przewiduje, że pracodawca musi wypłacić zatrudnionemu więźniowi co najmniej połowę minimalnego wynagrodzenia (czyli obecnie 693 zł). Ustawa zasadnicza gwarantuje bowiem pracownikom minimalną płacę. Prawo to obejmuje wszystkie osoby wykonujące pracę zarobkową, nawet jeśli nie są pracownikami w rozumieniu kodeksu pracy (99,8 proc. więźniów jest zatrudnionych na podstawie skierowania do pracy, a nie umowy). Zdaniem TK obowiązujące przepisy umożliwiają nieuzasadnione obniżanie pensji pracowników i przysparzają nienależnych korzyści pracodawcom.

Wyrok TK zyska moc obowiązującą po upływie 12 miesięcy od ogłoszenia, czyli 10 marca 2011 r. Od tego momentu osoby wykonujące pracę w trakcie kary pozbawienia wolności powinny zarabiać miesięcznie co najmniej 1386 zł. Oznacza to, że pracodawcy, którzy ich zatrudniają, będą musieli podwyższyć ich pensje. W niektórych przypadkach podwyżki wyniosą nawet 100 proc. dotychczasowej pensji. Stanie się tak, jeśli do tej pory pracodawca płacił więźniom połowę minimalnego wynagrodzenia za pracę (693 zł). Średnia podwyżka wyniesie natomiast 657 zł (90 proc.), bo obecnie przeciętne wynagrodzenie więźnia wynosi 729 zł.

Konieczność tak znacznego podwyższenia pensji więźniów może się przyczynić do redukcji ich zatrudnienia. Wzrośnie bowiem koszt ich pracy. Obecnie zatrudnionych jest 17 tys. więźniów.

Warto podkreślić, że jeżeli podwładny pracuje w niepełnym wymiarze czasu pracy, wysokość najniższej pensji powinna być proporcjonalna do liczby godzin pracy w danym miesiącu.

Podstawa prawna

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 23 lutego 2010 r. (sygn. akt P 20/09).