Bronisław Komorowski mimo zapowiedzi nie przygotuje ustawy, która umożliwi łączenie pracy z emeryturą bez zwolnienia się. Poprawka, która trafi do Sejmu, będzie czysto kosmetyczna.
Publikacja: 12 stycznia 2011, 03:00
129
W grudniu ubiegłego roku prezydent podpisał ustawę o finansach publicznych, która od każdej osoby ubiegającej się o ZUS-owską emeryturę wymaga, żeby wcześniej zwolniła się z pracy. Bronisław Komorowski tłumaczył, że zrobił to w trosce o finanse państwa, ale obiecał przedstawić własny projekt nowelizacji eliminujący ten przepis.
Poprawka jest już gotowa, ale nie zmieni obecnego stanu rzeczy – przechodzący na emeryturę dalej będą musieli zwalniać się z pracy.
Przez ostatnie dwa lata emeryci mogli jednocześnie pobierać i świadczenia, i pensje. Nowe prawo mówi: chcesz emeryturę, zwolnij się z pracy, choćby na jeden dzień; a jeśli pracodawca cię zechce, będziesz mógł znów się zatrudnić, nie tracąc pieniędzy z ZUS.
Irena Wóycicka, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP, która przygotowuje nowelę, ujawnia „DGP”, że prezydencki projekt nie przywróci prawa do pobierania z ZUS świadczenia bez konieczności zwolnienia się z firmy. To ważne dla osób, które od stycznia tego roku przechodzą lub będą przechodzić na emerytury, bo będą musiały się rozstać z pracodawcą.
Prezydent nie chce też dać możliwości kontynuowania pobierania świadczeń osobom, które po 7 stycznia 2009 r. zyskały do nich prawo, mimo że nie zrezygnowały z etatu. Jest ich około 60 tys. Do końca września muszą odejść z firmy, jeżeli chcą dalej otrzymywać emeryturę.
Prezydencka poprawka przewiduje jedynie techniczną zmianę. Osoby, które skorzystały z obowiązujących od dwóch lat przepisów, jeśli zdecydują się kontynuować pracę i tym samym stracą od października emerytury, zyskają korzystniejszy sposób ich naliczania. Jeżeli w przyszłości wystąpią o świadczenia ponownie, to ZUS ustali emeryturę z nową kwotą bazową i podstawą wymiaru. Świadczenia będą wyższe, bo kwota bazowa rośnie z każdym rokiem, uwzględniając wzrost płac. Ale sama pani minister Irena Wóycicka przyznaje, że nie spowoduje to specjalnie wysokich kosztów dla ZUS, a tym samym znaczącego zwiększenia emerytury.
Zamiast obiecanych zmian prezydent proponuje też emerytom i pracownikom rozpoczęcie debaty publicznej o zasadach łączenia pracy ze świadczeniami.
1: emerytka z IP: 194.99.117.* (2011-01-12 06:26)
Co znaczą obietnice osób na świeczniku? NIC!!!
Nikomu nie wierzyć to najlepsza zasada i nie chodzić na żadne wybory!
2: POLAK z IP: 79.163.4.* (2011-01-12 06:37)
NIECH EMERYCI PIERDZĄ W URZĘDNICZE STOŁKI,A MŁODZI BEZROBOTNI NIECH PIERDZĄ W STOŁKI TEŻ W URZĘDACH -ALE PRACY !!!
3: klara z IP: 193.0.71.* (2011-01-12 07:23)
Prezydent , rząd i sejm mają pełne brzuchy a mimo to będą pobierać emerytury i dostawać wypłaty s sejmowej kasy. Rządzą nami nieudacznicy. Kosztem emerytów chcą zapełnić kasę. Swoich urzędników obronili więc muszą oskubać emerytów. Prezydent słabiutki , bez własnego zdania na pasku Tuska. Obyście się nie obudzili z ręką w nocniku.
4: dsdfg z IP: 85.89.184.* (2011-01-12 07:43)
Trudny rok
Rok, który właśnie się skończył, był bardzo ciężki dla Narodu Polskiego. Katastrofa smoleńska, powodzie, a pomimo tego wybory, które odbyły się w naszej Ojczyźnie, nie przyniosły upragnionego zwycięstwa. Wciąż obserwujemy uśpienie, manipulację, drwiny z tych, którzy najbardziej ucierpieli w wyniku katastrofy smoleńskiej i powodzi. Wiele jest biedy w naszym kraju i widać, kto chce jej zapobiec, a kto nic nie robi lub wręcz przeszkadza. Ludzie, którzy dawniej walczyli niby z komunizmem, na czele z Lechem Wałęsą, stoją z boku, nic dobrego nie robią. Wielu z nas zawiodło się na tych ludziach - ja także. Ale dzięki Waszej Redakcji, Radiu Maryja i wielu prawym ludziom, którzy występują w tych mediach, dowiedziałem się prawdy - w tym o Lechu Wałęsie. Kiedyś sam go broniłem, ale wtedy jeszcze nie wiedziałem o wielu sprawach. Pozdrawiam całą Redakcję, życząc dalszych sukcesów.
5: pracująca emerytka z IP: 212.109.135.* (2011-01-12 08:06)
Nawet nie chce się komentować...
6: wnuczek z IP: 212.109.135.* (2011-01-12 08:15)
PRACUJĄCY EMERYCI i ich rodziny TEŻ NIE POMOGĄ PREZYDENTOWI
7: xxxxx z IP: 95.49.49.* (2011-01-12 08:22)
Teraz nie można wierzyć już nikomu, nawet Panu Prezydentowi. A prawa nabyte legły w gruzach, oby i innych to równiez dotknęło, kiedy zabraknie dla nich pieniążków włąśnie z tych pracujących emerytów.
8: A co wy myśleliście z IP: 79.187.133.* (2011-01-12 08:34)
że strażnik żyrandola komuś pomoże?
Szkoła moskiewska - co innego robić, co innego mówić.
"jaki prezydent taki zamach"
"prezydent gdzieś poleci i wszystko się zmieni"
"z 30 m to ślepy snajper by trafił".
Prośba do DGP - jak już musicie o nim pisać, nie pokazujcie tej facjaty
9: Nina z IP: 89.229.130.* (2011-01-12 08:36)
Z przykrością stwierdzam, że mój Prezydent okazuje się osobą niepoważną, nie biorącą odpowiedzialności za wypowiadane słowa /niezależnie czego dotyczą/. Oczywiście za cztery lata bedę o tym pamietała.
10: tomasz z IP: 145.117.172.* (2011-01-12 08:58)
Moze skrzykniemy sie na jakis pozew zbiorowy? Utrata praw nabytych?
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.