Boni powiedział, że decyzja o podziale składki jest spowodowana zagrożeniem wzrostu deficytu i długu. W 2011 r. 2,3 proc. otrzymywałyby OFE, a 5 proc. trafiałoby na specjalny subfundusz w ZUS. Poinformował, że od 2013 r. do 2017 r. będzie następowało zwiększenie części środków przekazywanych do OFE, tak by w roku 2017 r. otrzymywały one 3,5 proc.

Zakładamy, że dokonanie przesunięcia nie pogorszy stopy zastąpienia. (...) Ten model będzie bezpieczny z punktu widzenia finansów publicznych, ale i stopy zastąpienia. Ale też daje szansę na podwyższenie stopy zastąpienia poprzez instrumenty, które rząd będzie chciał wprowadzić - dodał.

Wskazał, że środki, które będą trafiać do ZUS w ramach drugiego filara, będą waloryzowane. Waloryzacja ta będzie albo powiązana z nominalnym PKB, albo ze stopą zwrotu z obligacji.

"To te zabezpieczenia, które chronią stopę zastąpienia i nasze przyszłe emerytury" - powiedział minister. Powiedział, że rząd chciałby też, by środki na subkontach w ZUS były dziedziczone. Muszą być jednak spełnione dwa warunki - możliwość prawna takiego rozwiązania i to, by ich wypłata nie obciążała sektora finansów publicznych.

Boni prosi o szybszą konsultację

Szef doradców premiera Michał Boni chce poprosić partnerów społecznych, by konsultacje w sprawie zmian dotyczących OFE trwały 21 zamiast 30 dni. Zwraca też uwagę, że dzięki nowym przepisom OFE mogłyby oferować nowe dodatkowe ubezpieczenia emerytalne.

"Jeśli chcemy, by do 18-20 stycznia powstał projekt tej ustawy, to między 20 stycznia a połową lutego byłby czas społecznych konsultacji, czyli 21 dni. Będę o to bardzo prosił partnerów społecznych, by ten termin był krótszy niż ustawowe 30 dni, aby ten termin wyniósł 21 dni" - powiedział w środę w TVN24 Boni. Zadeklarował, że jest "w każdej chwili" gotów do rozmów i prezentowania założeń do ustawy o zmianach w OFE.

W zeszłym tygodniu premier Donald Tusk zapowiedział zmiany w przepisach, w efekcie których Otwarte Fundusze Emerytalne będą otrzymywać 2,3 proc. składek zamiast 7,3 proc. Pozostałe 5 proc. trafi na indywidualne konta osobiste zarządzane przez ZUS. Trwają prace nad rozwiązaniem, które pozwoli na dziedziczenie 5 proc. składki przekazywanej do ZUS. Proponowane przez rząd zmiany w systemie emerytalnym mają też pozwolić na nowe, dodatkowe ubezpieczenia emerytalne; pieniądze tam inwestowane nie będą opodatkowane.