Zgodnie z nowymi przepisami firmy nie będą musiały kierować na wstępne badania lekarskie pracowników, których znów zatrudnią w ciągu 30 dni od rozwiązania poprzedniej umowy o pracę.

Osoby ponownie przyjmowane do pracy muszą mieć jednak aktualne orzeczenie lekarskie stwierdzające brak przeciwwskazań do pracy na tym samym stanowisku lub na stanowisku o takich samych warunkach pracy.

Zdaniem Stanisława Rydzonia, posła sprawozdawcy Straonnictwa Ludowo-Demokratycznego (SLD), zmiana jest niewielka, ale niezwykle istotna. Obecnie badaniom wstępnym podlegają nawet te osoby, które są przyjmowane ponownie przez dotychczasowego pracodawcę po jednodniowej przerwie od rozwiązania lub wygaśnięcia umowy o pracę.

– Zmiana zmniejszy obciążenia finansowe firm – podkreśla Stanisław Rydzoń.

Natomiast zdaniem Izabeli Mrzygłockiej, posłanki Platformy Obywatelskiej (PO), zmiana będzie korzystna również dla pracowników, ponieważ zwolni ich z uciążliwego obowiązku wykonywania badań po ponownym przyjęciu do pracy.

Pracodawcy nie będą musieli również każdorazowo wydawać świadectw pracy, jeśli zawierają z tym samym pracownikiem kolejne umowy o pracę w krótkich odstępach czasu. Jeżeli pracownik sam nie zażąda świadectwa po upływie kolejnych umów łączących go z pracodawcą, firma będzie musiała wydać je raz na dwa lata.

Także tę zmianę w kodeksie pracy poparły wszystkie kluby poselskie. Zdaniem Jana Libickiego z Polska Jest Najważniejsza (PJN) zniesienie wymogu wydawania świadectwa pracy np. w sytuacji, gdy pracownik podejmuje zatrudnienie na stałe u tego samego pracodawcy, jest ograniczeniem zbędnej biurokracji.