Do 7 stycznia gminy będą przyjmować wnioski od pełnoletnich uczących się matek, które chcą odzyskać zaległe świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego (FA) na podstawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego (TK) z 23 listopada 2010 r. (sygn. akt K 5/10). Termin na złożenie skargi, który wynosi miesiąc od publikacji wyroku w Dzienniku Ustaw, mija 6 stycznia. Jednak w związku z tym, że tego dnia przypada święto Trzech Króli, które jest dniem wolnym od pracy, to osoby uprawnione do alimentów będą mogły złożyć wniosek jeszcze w piątek. Taką możliwość daje art. 115 kodeksu cywilnego, który wskazuje, że jeżeli koniec terminu do wykonania czynności przypada na dzień uznany ustawowo za wolny od pracy, termin upływa dnia następnego.

Zdaniem Katarzyny Jureko, kierownika działu świadczeń rodzinnych i alimentacyjnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej (MOPS) w Sopocie, wyrok TK, który uznał, że pełnoletnia ucząca się matka powinna mieć prawo do świadczeń z FA, może mieć wpływ na przyznawania zasiłku rodzinnego dla osoby uczącej się. Zgodnie z art. 3 pkt 13 ustawy z 28 listopada 2003 roku o świadczeniach rodzinnych (t.j. Dz.U. z 2006 r., nr 139, poz. 992 z późn. zm.) jest to pełnoletnia osoba ucząca się w szkole lub w szkole wyższej, niepozostająca na utrzymaniu rodziców w związku z ich śmiercią lub ustaleniem alimentów z ich strony. Osoba ucząca się może otrzymywać zasiłek rodzinny do ukończenia 24 lat, ale traci to uprawnienie w sytuacji, gdy ma dziecko, na które otrzymuje zasiłek rodzinny.

– Skoro ustawodawca uznał, że osobie uczącej się, która znajduje się w szczególnej sytuacji, przysługuje zasiłek na siebie, to nie powinien pozbawiać tego prawa w sytuacji, gdy ma dziecko i otrzymuje na nie zasiłek – mówi Katarzyna Jureko.

Z kolei Bogumiła Podgórska, kierownik działu świadczeń rodzinnych i alimentacyjnych MOPS w Katowicach, uważa, że nie można w tym przypadku mówić o analogii. Wskazuje, że świadczenia z FA są związane z uprawnieniem do alimentów i problemem z ich egzekucją.

– Natomiast inny charakter ma zasiłek na dziecko, który z zasady nie przysługuje rodzicowi, tylko dziecku, a jedyny wyjątek stanowi właśnie osoba się ucząca – mówi Bogumiła Podgórska.