Resort obrony narodowej wytypował 12 placówek ochrony zdrowia, które mają zmienić właściciela.

Jak na razie tylko w przypadku trzech z nich udało się przeprowadzić zmiany. Tak się stało m.in. w przypadku szpitala w Olsztynie, który w 2009 roku został przekazany samorządowi.

W przypadku pozostałych wciąż nie zapadły decyzje. Resort obrony narodowej tłumaczy to tym, że wciąż trwają rozmowy z władzami samorządowymi oraz uniwersytetami medycznymi.

– Termin przekazania placówek uzależniony jest m.in. od stanowisk zawartych w tej sprawie – mówi ppłk Joanna Klejszmit-Bodziuch z biura prasowego Ministerstwa Obrony Narodowej (MON).

Do zmiany właścicielskiej wytypowany jest m.in. 11 Szpital Wojskowy w Poznaniu oraz 114 Szpital Wojskowy w Przemyślu. Negocjacje w sprawie ich przejęcia trwają już prawie rok. Jak na razie tylko w przypadku poznańskiej placówki padły konkrety – prawdopodobnie do 30 czerwca tego roku zostanie przejęta przez Uniwersytet Medyczny w Poznaniu.

– To są wstępne ustalenia. Nie ma jeszcze porozumienie zawartego na piśmie. Obecnie szpital jest na etapie oceny budynków, regulowania spraw własności gruntów – mówi Ryszard Stankiewicz, dyrektor 111 Szpitala Wojskowego w Poznaniu.

Odnośnie do placówki z Przemyśla wciąż nie wiadomo, czy zostanie ona przejęta przez marszałka.

– W najbliższym czasie odbędą się w tej sprawie kolejne spotkania – mówi Aleksandra Gorzelak-Nieduży, rzeczniczka urzędu marszałkowskiego województwa podkarpackiego.

Te szpitale wojskowe, które zostaną przejęte czy to przez jednostki samorządowe, czy przez uniwersytety medyczne będą mogły dalej działać w formie samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej (SP ZOZ). Ale pod warunkiem że ich organ założycielski spłaci w ciągu 3 miesięcy ujemny wynik finansowy za poprzedni rok kalendarzowy. Jeżeli tego nie zrobi, będzie musiał w ciągu 12 kolejnych miesięcy przekształcić taką placówkę w spółkę.

Ten wymóg wprowadzony do projektu ustawy o działalności leczniczej, nad którym pracują posłowie, również może ograniczać zainteresowanie samorządów przejmowaniem szpitali wojskowych, szczególnie tych, które mają złą sytuację finansową.