statystyki

Nabór do Narodowych Sił Rezerwowych: armia bez 7 tys. ochotników

autor: Artur Radwan04.01.2011, 03:00
  • Wyślij
  • Drukuj

Od stycznia 2011 r. w Narodowych Siłach Rezerwowych miało służyć 10 tys. żołnierzy. Umowy z wojskiem podpisało zaledwie 3 tys. ochotników. Brak dodatkowego wynagrodzenia zniechęca zgłaszających się ochotników do podpisania kontraktu.

reklama



reklama


Od roku 100 tys. żołnierzy służy w armii zawodowej. Docelowo (czyli do 2012 roku) ma ich wspierać 20 tys. żołnierzy Narodowych Sił Rezerwowych (NSR). Wojsko ze znalezieniem chętnych do służby w armii zawodowej nie miało większego problemu. Jak ustaliliśmy, inaczej jest w NSR. Oficjalnie Bogdan Klich, minister obrony narodowej, informował pod koniec ubiegłego roku, że do służby zgłosiło się już 9 tys. ochotników.

Z nieoficjalnych informacji uzyskanych w Sztabie Generalnym WP wynika, że zarejestrowani ochotnicy po zapoznaniu się z ofertą rezygnują. Nie ma ich też wśród byłych żołnierzy. A to właśnie na nich najbardziej liczyło wojsko. Wszystko dlatego, że dysponują już odpowiednim doświadczeniem i przygotowaniem.

Z tego m.in. powodu wojsko pod koniec 2010 roku rozpoczęło poszukiwanie chętnych do NSR wśród młodych osób, które wcześniej nie służyły w armii. Ponad 4 tys. z nich przystąpiło do służby przygotowawczej, która kończy się egzaminem. Młodych ochotników kuszono przede wszystkim perspektywą przejścia ze służby w NSR do armii zawodowej. Tyle że tego poza słownymi zapewnieniami nikt im nie gwarantuje na piśmie. Nawet jeśli uzyskają bardzo dobre wyniki z egzaminu.

O wielkiej kompromitacji w poszukiwaniu ochotników do NSR mówi generał Mieczysław Cieniuch, szef Sztabu Generalnego WP. Jak ustaliliśmy, zwrócił się on do ministra obrony narodowej z propozycją nowelizacji przepisów, które przewidywałyby gratyfikacje dla osób wstępujących do NSR. Minister jednak nie podjął jeszcze tej decyzji.

– Nie będę na razie tego komentował – mówi „DGP” płk Andrzej Wiatrowski, rzecznik Sztabu Generalnego WP.

Przyznaje jednak, że na koniec 2010 roku wojsko podpisało zaledwie 3 tys. kontaktów z ochotnikami do służby w NSR. Czyli o 7 tys. mniej, niż planował.

MON na etapie zmian ustawy o powszechnym obowiązku obrony próbowało wprowadzić dla ochotników wstępujących do NSR przepis, który gwarantowałby im comiesięczną gratyfikację za pozostawanie w gotowości. Wtedy resort finansów, tłumacząc się oszczędnościami, zablokował tę propozycję.

W efekcie żołnierze NSR otrzymują uposażenie od wojska tylko wtedy, gdy przebywają m.in. na ćwiczeniach. Trwają one 30 dni w roku. Żołnierz, który jest jednocześnie pracownikiem w czasie ćwiczeń, nie otrzymuje pensji. Uposażenie jest wtedy wypłacane do wysokości pensji. Maksymalnie 1/30 dwuipółkrotności średniej płacy w sektorze przedsiębiorstw. Obecnie kwota ta wynosi 294 zł. Wojsko już rozpoczęło wysyłanie do firm informacji o harmonogramie szkoleń dla żołnierzy NSR, którzy jednocześnie pracują.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję


reklama


  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Tagi:wojsko
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

reklama

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 15

  • 1: tomek z IP: 89.228.142.* (2011-01-27 22:56)

    jakoś nie słyszałem aby choć jeden etat w NSR był dla kapelana , choć teraz są baaaaardzo potrzebni na co dzień jw . Można by było przecież ich powołać do służby wtedy gdy są potrzebni np. poligon , misje , ćwiczenia rezerw .

  • 2: rezerwista z IP: 193.193.181.* (2011-01-13 11:45)

    Ja też dostałem imienne zaproszenie do wstapienia do NSR. Służyłem Ojczyźnie 2 lata w ramach zasadniczej służby wojskowej i... kiedy ustalano kapitał początkowy po reformie 1999 okazało się, że za te 2 lata mam prawo do emerytury, bo te lata są zaliczane jako lata składkowe, ale że wysokość składek wynosiła 0,- zł, to mam podstawę do emerytury 0,- zł. Państwo Polskie jest bardzo hojne jak widać dla tych, którzy mu służą. Nie przyjmuję wyjasnień, o średniej z 10 lat do kapitału początkowego- jeśli 8 lat płaciłem składki a 2 lata PRL/RP za mnie nie płaciła to jaka wychodzi średnia z 10 lat przed 1999? Chyba cokolwiek zanizona. Dopóki tak się będzie traktować ludzi, dopóty ja drugi raz nie dam się nabrać. Wiem, przepisy zmieniono, ale nie objęły wszystkich.

  • 3: profesjonalista z IP: 178.36.87.* (2011-01-11 19:49)

    NSR to mina dla zawodowej armii dla nas żołnierzy zawodowych. Jak przeszkolimy ochotników to w ramach oszczędności zamieni sie etat zawodowego w danej jednostce a wstawi NSR-a. Wydaje mi sie że wszyscy zawodowi zaangażowani w proces szkolenia NSR podcinają gałąź na której siedzą. Jeden zawodowy kosztuje MON około 3000 zł jeden NSR 80 zł. 120 TYŚ = 120 TYŚ. ille w tej liczbie zawodowych aile NSR zależy od budżetu i pseudo oszczędności.

  • 4: w1951 z IP: 79.173.17.* (2011-01-05 11:08)

    Do JANECZKA , służyliśmy w LWP.Natomiast w temacie odsnieżania możemy z tobą porozmawiac,skoro uważasz, że tylko do tego się nadajemy. ORMO dla platfusów i maminsynów, a może tam działałes skoro to sobie przypomniałes.Pozdrowienia dla Kolegów z 1 ej Dywizji im. T . Kościuszki.

  • 5: roby z IP: 46.113.20.* (2011-01-04 20:49)

    Nie stać nas na armię zawodową - chyba, bo jak zawieszano pobór to mowa była o oszczędności więc gdzie te pieniążki ? Przez ostatnie pół roku nawet dłużej nie wydawane są nam sorty mundurowe gdyż ich brak, sami zaopatrujemy się w niektóre bo nie wszystko można kupić w sklepach militarnych. NSR też nie wypali trzeba na to kilku lat.

  • 6: wojak z IP: 78.88.231.* (2011-01-04 20:48)

    tak tak,pamiętam nawet kto był wtedy ministrem MON -obecnie panujący BRONEK lata 2000-2001 początek likwidacji jednostek wojskowych, no i teraz są efekty pseudo-refomy

  • 7: wiktor z IP: 87.207.253.* (2011-01-04 19:07)

    Klich do psychiatry!!!

  • 8: Yuras z IP: 83.11.100.* (2011-01-04 18:35)

    panom z MON śniła się taka "gwardia narodowa" jak w USA - ale oni potrafią prowadzić czołgi, latać samolotami i śmigłowcami, to wyszkoleni rezerwiści - a u nas wielkie g..., marazm i dobre samopoczucie psychiatry i jego przyjaciół, przypadkowość, nepotyzm i chamstwo - JEDNYM SŁOWEM TO JEST NOWOTWÓR

  • 9: * z IP: 78.8.29.* (2011-01-04 17:09)

    szanowny MON-ie czasy darmowej siły roboczej i mięsa armatniego powoli odchodzą w niebyt - najwyższy czas to pojąć :)

  • 10: Janeczek z IP: 83.20.86.* (2011-01-04 15:23)

    a może tak "na ochotnika" zgłosicie się do odśnieżania skoro brak wam zajęcia ? a może da się reaktwować ormo?

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

reklama