Zastrzeżenia co do zaproponowanych w nim rozwiązań zgłosiła strona samorządowa. Uwagi przedstawione podczas obrad Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (KWRiST) dotyczą m.in. warunku dotyczącego płacenia co najmniej 30 proc. zasądzonych alimentów przez sześć miesięcy. Jeżeli rodzic będzie go spełniał, gmina nie skieruje do starosty wniosku o odebranie mu prawa jazdy.

– Ten przepis wymaga doprecyzowania, aby wyraźnie wskazywał, że płacenie 30 proc. alimentów dotyczy każdego z sześciu miesięcy, a nie wszystkich łącznie – mówi Marek Wójcik ze Związku Powiatów Polskich.

Związek zaproponował też wprowadzenie drugiego terminu, np. po roku, kiedy starosta odbierałby prawo jazdy dłużnikowi, aby stosowana procedura nie stała się zbyt liberalna.

Jednocześnie resort pracy wprowadził do tej nowelizacji dodatkowy przepis dotyczący stworzenia centralnego rejestru osób otrzymujących świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego oraz wartości udzielanego wsparcia. Rejestr ma monitorować sytuację osób korzystających ze świadczeń oraz pomóc w szacowaniu skutków zmian w kryteriach ich przyznawania. Dane do rejestru mają przesyłać gminy.

Przedłużające się prace nad zmianami w ustawie powodują, że coraz więcej dłużników odwołuje się od decyzji o odebraniu prawa jazdy, powołując się na wyrok TK. Wskazują, że uznany za niekonstytucyjny przepis obowiązujący w ustawie o zaliczce alimentacyjnej został powtórzony w obecnej ustawie. Taką argumentację podzieliły WSA w Szczecinie (wyrok z 6 października 2010 r II SA/Sz 344/10) oraz WSA w Rzeszowie (wyrok z 8 września 2010 r. nr II SA/Rz 281/10). Kolejny wniosek w tej sprawie do trybunału złożył też prokurator generalny.