Kuratorzy nie będą już prowadzić nadzoru pedagogicznego w szkołach. Zadania te przejmą regionalne ośrodki jakości edukacji na czele z Krajowym Ośrodkiem. Takie zmiany przewiduje projekt ustawy o systemie oceny jakości edukacji, który trafił do konsultacji. Ma zacząć obowiązywać od najbliższego roku szkolnego.

Poza zmianami organizacyjnymi ustawa nałoży też obowiązki na dyrektorów szkół. Będą musieli do 31 sierpnia każdego roku przedstawiać radzie pedagogicznej sprawozdanie z realizacji zadań dotyczących jakości nauczania.

Nadzór nad szkołami zamiast kuratorów mają sprawować tzw. inspektorzy jakości kształcenia. Będą mogli kontrolować szkołę nawet kilka dni. Zyskają też prawo wglądu do wszystkich dokumentów związanych z prowadzeniem kształceniem w szkołach. Jeśli w trakcie kontroli okaże się, że są nieprawidłowości, to dyrektor będzie musiał je usunąć. Jeśli tego nie zrobi, organ nadzoru może wystąpić do gminy o jego odwołanie.

Taką możliwość obecnie mają kuratorzy, ale jej praktycznie nie stosują.

– Obecnie kuratorzy wydają najczęściej zalecenia – mówi Andrzej Rafa, dyrektor wydziału strategii edukacyjnej z Kuratorium Oświaty w Katowicach.

Tłumaczy, że w wyjątkowych przypadkach kurator wnioskuje do organu prowadzącego o odwołanie dyrektora z zajmowanego stanowiska.

Po wejściu w życie nowej ustawy kontrole mają być skuteczniejsze.

– Inspektorzy będą bardziej stanowczy przy podejmowaniu decyzji o usunięciu ze stanowiska dyrektora, który nie dba o zwiększanie jakości kształcenia – mówi Katarzyna Hall, minister edukacji narodowej.

Podkreśla, że inspektorzy będą większość czasu spędzać na kontrolach w szkołach, a nie jak dotychczas w urzędzie. Ustawa przewiduje też sankcję dla osób fizycznych lub prawnych niebędących jednostkami samorządu terytorialnego, które prowadzą szkoły. Będą oni mogli być ukarani cofnięciem zezwolenia na jej założenie. A to będzie jednoznaczne z likwidacją.