Z końcem roku wygasają umowy praktycznie wszystkich świadczeniodawców. Ci, którzy nie podpiszą nowych umów z NFZ do 31 grudnia, będą mogli przyjmować pacjentów tylko do połowy lutego, kiedy ostatecznie ich kontrakty przestaną obowiązywać. Chyba że przystąpią do tzw. konkursów uzupełniających. Biorą w nich udział ci świadczeniodawcy, którzy nie spełniają kryteriów i warunków udzielania świadczeń (np. ze względu na braki kadrowe czy sprzętowe) określonych w rozporządzeniach koszykowych. Tak będzie m.in. w województwie zachodniopomorskim.

– Tam, gdzie nie wyłoniono w głównym postępowaniu świadczeniodawców, toczą się postępowania uzupełniające i rokowania – mówi Małgorzata Koszur, rzecznik zachodniopomorskiego NFZ.

Na Śląsku natomiast rozpatrywane są protesty i odwołania złożone m.in. przez przychodnie specjalistyczne. Problem polega tam bowiem na tym, że wiele przychodni, które miały kontrakt z funduszem w tym roku, może go nie otrzymać w przyszłym. Tak się stało m.in. w Częstochowie. Tam w 2010 r. kontrakty z NFZ miało 39 poradni neurologicznych, w przyszłym roku otrzyma je tylko 26.

Podobnie jest w Małopolsce. Tam jak na razie kontrakty podpisało 1,6 tys. poradni z 3 tys.

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom dyrektorów szpitali nie ma większych problemów z kontraktowaniem świadczeń szpitalnych. Zdecydowana większość zgodziła się na warunki finansowe oferowane przez NFZ.

– Wszystkie szpitale na Dolnym Śląsku przyjęły warunki finansowe – zapewnia Joanna Mierzwińska, rzecznik prasowy dolnośląskiego NFZ.

Co nie znaczy, że ich dyrektorzy są zadowoleni z oferowanych warunków. Część ma bowiem obniżone wartości kontraktów na poszczególne oddziały.

– W porównaniu z ubiegłym rokiem mam niższy kontrakt na leczenie onkologiczne – mówi Krzysztof Tuczapski, dyrektor Niepublicznego Szpitala w Zamościu.

W ubiegłym tygodniu lekarze rodzinni, którzy grozili, że nie podpiszą umów z NFZ na 2011 rok, ostatecznie zrezygnowali z protestu. Tym samym ich gabinety będą otwarte od 3 stycznia. Co prawda nie udało im się wywalczyć podwyżki, ale NFZ zgodził się na złagodzenie obowiązków wynikających ze sprawozdawczości.