Osoby zatrudnione w samorządach na stanowiskach urzędniczych, w tym kierowniczych, podlegają okresowej ocenie. Jest ona dokonywana na piśmie przez bezpośredniego przełożonego. Taki wymóg wprowadziła obowiązująca od dwóch lat ustawa o pracownikach samorządowych. Nie ma tam jednak wskazanego trybu odwoławczego do sądu pracy dla pracowników, którzy otrzymają pierwszą negatywną ocenę. Samorządy mają więc wątpliwości, czy pracownicy mogą się domagać, aby to właśnie sąd weryfikował ich ocenę.

– Pracownikowi, który jest przez dyrektora wydziału negatywnie oceniony, pozostaje wyłącznie odwołanie do kierownika urzędu, który może podtrzymać lub uchylić dotychczasową ocenę – twierdzi Adam Habryło, sekretarz powiatu poznańskiego.

Tłumaczy, że może on formalnie kwestionować ocenę przed sądem pracy, dopiero gdy zostanie zwolniony. Przepis ustawy wskazuje, że urzędnikowi od dokonanej oceny przysługuje odwołanie do szefa w terminie 7 dni od doręczenia oceny. A odwołanie ma być rozpatrzone w terminie 14 dni od jego wniesienia. W przypadku jego uwzględnienia ocenę można zmienić albo dokonać jej po raz drugi. Na tym tryb odwoławczy zawarty w ustawie się kończy.

Prawnicy, z którymi rozmawialiśmy, uważają jednak, że pracownik może się odwołać od takiej oceny do sądu.

– Mimo że w ustawie nie ma zapisanej możliwości odwołania się do sądu pracy od pierwszej negatywnej oceny, pracownik może dochodzić tam swoich praw – mówi Łukasz Pisarczyk z Uniwersytetu Warszawskiego.

Podkreśla, że jest to konstytucyjne prawo pracownika. Wystarczy, że uzna, iż ocena jest krzywdząca. Wskazuje, że niewpisanie tego trybu do ustawy o samorządach, jest niedopatrzeniem, biorąc pod uwagę, że możliwość odwołania się do sądu przewiduje ustawa o służbie cywilnej.

Samorządy mają też wątpliwości, czy w sytuacji dwóch negatywnych ocen szef urzędu musi wypowiedzieć umowę.

– W przypadku otrzymania ponownej negatywnej oceny okresowej umowa rozwiązuje się z zachowaniem okresów wypowiedzenia – wyjaśnia Łukasz Pisarczyk.

Podkreśla, że użycie przez ustawodawcę sformułowania „skutkuje rozwiązaniem umowy o pracę” może wskazywać, że rozwiązanie następuje z mocy prawa bez potrzeby składania dodatkowego wypowiedzenia umowy. Taką interpretację potwierdza kancelaria premiera w której powstała ustawa. W praktyce urzędnicy rzadko otrzymują ocenę negatywną.

– Praca wszystkich naszych urzędników została oceniona pozytywnie – mówi Zbigniew Mackiewicz, zastępca wójta gminy i sekretarz gminy Suwałki.

Podobnie jest w innych samorządach.

– Tylko kilku z 340 zatrudnionych urzędników otrzymało negatywną ocenę – mówi Adam Habryło.

Podkreśla, że rzadko przyczyną zwolnienia są dwie negatywne oceny.