– Do końca tego roku ma powstać projekt programu terapeutycznego. Pacjenci, którzy zostaną do niego włączeni, będą mogli korzystać z analogów długo działających – zapewnia Piotr Olechno, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia.

Zdaniem resortu zdrowia pacjenci na tym zyskają – w programie analogi będą nieodpłatne. Natomiast umieszczenie ich na listach dawałoby prawo tylko do częściowej refundacji z NFZ. Pacjent musiałby i tak dopłacić do ceny leku 100 zł. Nowy program terapeutyczny nie zacznie jednak działać wcześniej niż w 2012 roku.

– Kryteria kwalifikacji pacjentów do programu przygotuje konsultant krajowy ds. diabetologii. O zakwalifikowaniu danego pacjenta do udziału w programie będzie decydować specjalnie powołany zespół lekarzy diabetologów – dodaje Piotr Olechno.

To już drugi raz w ciągu roku, kiedy okazuje się, że analogi długo działające, które pierwotnie były wpisane na listy, zostają jednak ostatecznie z nich usunięte. Jak tłumaczą eksperci, to efekt braku ostatecznej opinii na temat ich bezpiecznego stosowania.

– Czekamy na stanowisko Europejskiej Agencji Leków w tej sprawie. Raport ma być gotowy do 11 kwietnia 2011 r. Również nasza tegoroczna rekomendacja wpisania długo działających analogów na listy była warunkowa – mówi Wojciech Matusewicz, dyrektor Agencji Oceny Technologii Medycznych.

Zmienione listy mają wejść w życie 30 grudnia, czyli jeszcze w tym tygodniu. Znajdą się na nich m.in. nowoczesne leki przeciwpsychotyczne II generacji. Łącznie zmiany na listach (bez analogów długo działających) mają kosztować NFZ 400 mln zł. Jednak, jak zapewnia resort, nie odbije się to na jego budżecie. Dodatkowe pieniądze miały bowiem pochodzić z obniżek cen leków wynegocjowanych z firmami farmaceutycznymi. Praktyka pokazuje jednak, że każda zmiana na listach leków powoduje zwiększenie wydatków NFZ.