Polacy pracujący w krajach UE mogą liczyć na otrzymanie emerytury z tych krajów. Pod warunkiem że spełnią wymagania określone przez prawo w nich obowiązujące. Na przykład Polak, który ukończył 65 lat i przepracował w Niemczech co najmniej pięć lat, może ubiegać się tam o emeryturę.

Praca za granicą procentuje także Polsce. ZUS, wyliczając emeryturę osobom, które należą do starego systemu (emerytura zależna od długości okresów ubezpieczenia), uwzględni im zagraniczny staż. Jeśli ktoś przepracował na przykład rok we Francji, to ZUS musi dodać do okresów ubezpieczenia w Polsce także ten francuski. Dzięki tej zasadzie unijnej (sumowanie okresów ubezpieczenia) ubezpieczony nie musi pracować tylko w Polsce przez wymagany przez nasze prawo czas, żeby nabyć prawa do emerytury u nas.

Reguła sumowania okresów ubezpieczenia nie dotyczy młodszych Polaków, którzy są w nowym systemie. Oni u nas otrzymają emeryturę zależną od kwoty zgromadzonych składek.

Jednak dla każdego (zarówno w starym, jak i nowym systemie), kto ubiega się w Polsce o emeryturę minimalną, okres przepracowany w państwie unijnym jest ważny. Żeby uzyskać świadczenie minimalne, kobieta musi mieć 20 lat ubezpieczenia, a mężczyzna 25. Zakład do tych okresów wliczy ubezpieczenie w innych państwach unijnych, na przykład w Niemczech. Dlatego mogą one się przydać, jeśli ktoś ma na tyle krótki staż pracy w Polsce, że nie daje on mu prawa do emerytury minimalnej.