Podwyżki dla pielęgniarek i położnych mogą nie zostać wypłacone. Na więcej pieniędzy nie mogą również liczyć lekarze rodzinni.
Publikacja: 22 grudnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 22 grudnia 2010, 10:53
Kwestia podwyżek dzieli środowisko pielęgniarek i położnych. Część z nich uważa, że ich nie chce. Wskazuje, że ich forma wprowadzona od dzisiaj w życie dzięki nowelizacji ustawy o zakładach opieki zdrowotnej (ZOZ) dyskryminuje pozostałe grupy pracowników. Te, które je popierają, tłumaczą, że płace pielęgniarek i położnych są za niskie i nieadekwatne do wkładu pracy.
Może się jednak okazać, że nic do nich nie trafi. To skutek złej sytuacji finansowej NFZ. W związku z niższymi od planowanych wpływów z KRUS i ZUS (400 mln zł) nie ma dodatkowych pieniędzy dla publicznych ZOZ. A to z nich mają być finansowane podwyżki pielęgniarek i położnych.
Ustawa o zakładach opieki zdrowotnej przewiduje, że jeżeli w ciągu roku do samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej (SPZOZ) trafią dodatkowe środki z NFZ, to 40 proc. z nich placówka przeznacza na podwyżki dla swoich pracowników. Jej nowelizcja z 22 października 2010 r. (Dz.U. nr 230, poz. 1507) wprowadza jedno zastrzeżenie – 75 proc. z tej kwoty musi trafić do pielęgniarek i położnych. Te przepisy mają działać do końca 2012 roku.
Jak zapewnia resort zdrowia, będą funkcjonować nawet jeżeli w życie wejdą przepisy ustawy o działalności leczniczej (obecnie pracują nad nią posłowie), która ma zastąpić ustawę o ZOZ.
– Jej wejście w życie nie zlikwiduje gwarancji podwyżek dla pielęgniarek i położnych. Mają one bowiem charakter incydentalny – zapewnia Piotr Olechno, rzecznik Ministerstwa Zdrowia.
W związku z tym nie ma potrzeby przenoszenia przepisów, na podstawie których pielęgniarkom i położnym będą przysługiwać podwyżki do ustawy o działalności leczniczej. Resort nie wspomina jednak o tym, że jeżeli SP ZOZ przekształci się w spółkę, a do takiego działania przymusza ustawa o działalności leczniczej, to tam nie będą miały zastosowania przepisy o podwyżkach.
1: konkret z IP: 83.5.171.* (2010-12-22 07:17)
Szczyt głupoty i partactwa prawnego. Kto to uchwala ustawę z zapisem " jak będą dodatkowe wpływy" - przecież wiadomo że wpływów nie ma a prezesi dostana specjalne premie za zarządzanie tym przekrętem NFZ.
Pani Kopacz- zapytajcie dzieci w szkole co sądzą o takiej ustawie.
2: Jola z IP: 217.98.12.* (2010-12-22 07:57)
Należę do osób, które zarabiają w Doradztwie Rolniczym 2 000 brutto (wyższe wykształcenie 25 lat pracy ) - kiedy nam podniesie się wynagrodzenia do 3 000 ???
3: obserwator z IP: 212.87.25.* (2010-12-22 08:38)
Jak zwykle przy obecnym rządzie PO - wszystko pod głupi lud a dodatkowo wirtualne !!! Pozdrawiam p. Gardias z OZZPiP !!! Czy warto było tak sprzedać ??
4: Maciej Rzepliński z IP: 79.188.99.* (2010-12-22 10:30)
Człowiek ze swoimi celami i oczekiwaniami jest najważniejszy w każdym systemie pracy!!!
5: Benia z IP: 93.105.143.* (2010-12-22 10:44)
Takie uchwały były wiele razy a dostawali tylko lekarze i pseudo kierownicy tych placówek. Mówili, że jak wejdzie komputeryzacja to biurokracja będzie mniejsza a tak nie jest robi się podwójnie bo do stołków dobrali się tacy co nie potrafią nawet ustawy przeczytać lub podejść do sprawy tylko każą tony papierów dokładać i opisać gdzie się wkręciło np. żarówkę i gdzie poszło 10 śrubek. NFZ czy poprzedniczka Kasa Chorych to tylko powielenie Wydziałów Zdrowia a jak nowy twór to wiadomo idą za tym koszty ( zmiana tabliczek, stołków, malowanie odświeżanie). Poszło mnóstwo kasy na książeczki RUM niektóre leżą w magazynach kartonami zbędne bo już polityka się zmieniła, sama mam taką w domu czyściutką. Pamiętam jak szumnie tworzyło się na szybko pomieszczenia, sprzęt zabezpieczenia i zatrudnianie masy personelu, dziś siedzą oni w NFZ dochrapali się wysokich stołków a RUM do lamusa poszedł.
6: ALA z IP: 83.20.174.* (2011-01-19 16:52)
PIELEGNIARKI NIE ZARABIAJA 3000ZL TO BYLABY CIEPLA POSADKA.!
7: Iwona z IP: 83.20.174.* (2011-01-19 16:53)
NIE ZNAM PIEL. ZARABIAJACYCH TYLE.
8: siostra z IP: 83.24.52.* (2011-01-25 18:15)
Co za bzdury przekazuje się opinii publicznej, nie znam pielęgniarki z takim uposażeniem, sama jestem po studiach[za własne pieniądze] i 28 lat pracy w zawodzie i zarabiam do ręki 2200zł. Takiego bałaganu jak w Słuzbie Zdrowia nie ma nigdzie.Dyrektorzy placówek medycznych to ludzie w teczkach przyniesieni, którzy nie mają pojęcia o kierowaniu i zarządzaniu, ale mają układy w mieście i stołki się dla nich znalazły. Sawicka miała rację, swoich macherów na stołki powsadzali.
9: zorro z IP: 91.192.165.* (2011-02-11 15:48)
ja jestem pielęgniarzem i mam 4200 zl na ręke , nie dziwicie sie ze inne pielegniarki zarabiaja od 1500- 2000 > zarabiaja tyle bo 80 % pielegniarek jest po liceach medycznych albo licencjatach , panie zrobcie magistra , dobrze poszukajcie a mozna zarobic duzo duzo kasy i wcale nie byc przemeczonym :)
10: gostek z IP: 83.23.0.* (2011-02-18 20:06)
To co napisał ZORRO może być prawda ,bo niestety do takich paradoksów dochodzi że różnica w poborach wynosi od 1000-2000 ,naprawde tak jest i taki też spowoduje ta podwyżka jeden Dzrektor da bo ma drugi nie da bo jest przatna firma itd i itp ...
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.