Dłuższy wymiar czasu pracy nauczycieli, wydłużenie ścieżki awansu zawodowego i stworzenie samorządowych systemów wynagradzania – to propozycje zmian w Karcie nauczyciela (KN).
Publikacja: 16 grudnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 16 grudnia 2010, 09:59
Zaprezentowała je wczoraj Katarzyna Hall, minister edukacji narodowej, związkom zawodowym, samorządom i dyrektorom szkół. Wybrała je spośród propozycji, jakie przedstawili jej członkowie zespołu ds. statutu zawodowego nauczycieli, który pracuje nad zmianami w KN.
Wczoraj termin jej pracy został wydłużany do końca czerwca 2011 roku. A to w praktyce przekreśla możliwość wejścia w życie jakichkolwiek zmian od nowego roku szkolnego.
Nie podobają się one oświatowym organizacjom związkowym. Akceptują je natomiast samorządy.
– To są jednostronne propozycje, które forsują samorządy. Żadna z nich nie zyskała akceptacji całego zespołu, w tym związków zawodowych – mówi Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.
Mimo oporu związków przy poparciu samorządów wybrane propozycje mogą w przyszłym roku stać się założeniami do nowej ustawy – Karta nauczyciela. Rząd chce m.in. umożliwić samorządom i dyrektorom szkół swobodniejsze zarządzanie kadrami w szkołach. Dyrektor nie musiałby już po roku pracy zatrudniać nauczyciela na czas nieokreślony. Przyszły nauczyciel odbywałby staż w trakcie studiów, który zakończony byłby egzaminem. Na taki staż zgadzają się nawet związki. Protestują jednak przeciw temu, aby nauczyciel kontraktowy pracował sześć lat, zanim otrzyma umowę na czas nieokreślony. Nie chcą też, aby o otrzymaniu mianowania decydowali uczniowie, rodzice i inni pedagodzy.
Propozycje zespołu przewidują też, że dopiero po 20 latach pracy pedagog mógłby się ubiegać o awans na najwyższy stopień zawodowy – nauczyciela dyplomowanego. Obecnie wystarczy tylko 10 lat pracy w szkole, aby go otrzymać.
– Opóźnienie ścieżki awansu ma tylko na celu wprowadzenie oszczędności dla samorządów i budżetu – mówi Ryszard Proksa, przewodniczący Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”.
Jego zdaniem propozycja, aby w szkole nie było więcej niż 30 proc. nauczycieli dyplomowanych, może doprowadzić do zwalniania nauczycieli i blokady awansu pozostałym.
Wśród propozycji jest też określenie podział pracy na nauczycieli przy tablicy i tych pozostałych, np. pedagoga szkolnego lub świetlicowego. Ta ostatnia grupa miałaby mniejszą liczbę dni wolnych w postaci ferii lub wakacji.
Z kolei tzw. nauczyciele uczący przedmiotów, z których są przewidziane egzaminy, mogliby pracować krócej (np. nauczyciel języka polskiego). W pozostałych przypadkach istniałaby możliwość indywidualnego zwiększenia pensum dla nauczycieli. Samorządy mogłyby samodzielnie określać im zasad wynagradzania przy zagwarantowaniu minimalnych wynagrodzeń w poszczególnych grupach awansu zawodowego.
Zespół w najbliższych miesiącach będzie więc pracował nad proponowanymi zmianami. System awansu i wynagradzania ma dyskutować z ministrem finansów oraz nauki i szkolnictwa wyższego.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: POLAK2 z IP: 89.25.240.* (2010-12-16 07:34)
POGONIĆ ICH DO ROBOTY A NIE 20 GODZIN I LEWE INTERESY KRĘCIĆ!!!
2: Wanda z IP: 195.90.127.* (2010-12-16 08:15)
Związki zawodowe zawsze będą bronić przywilejów pracowniczych.
Należy skończyć z ta kartą nauczyciela , inne zawody moga obyć się bez karty dla swojego zowodu , to i nauczyciele tez mogą. Dosyć tych rozdymanych praw i uprawnień , skończyć z tym jak najszybciej.
Powyższy komentarz (SSSS ( 2 ) : "Karta nauczyciela - skansen komunizmu" jest trafny , tam też powinna trafić ta karta nauczyciela .
3: buba z IP: 145.237.107.* (2010-12-16 08:17)
płacić pensję bez przychodzenia do pracy , przeciez to męczy i zabiera czas
4: zbulwersowany z IP: 193.106.155.* (2010-12-16 08:55)
Zlikwidować Kartę, ale zlikwidować także pragmatyki zawodowe policji, wojsku,lekarzom,sędziom. Wszyscy niech pracują po 8h dziennie. Nauczyciel 8h w klasie,lekarz 8h na sali operacyjnej,sędzia 8h na sali sądowej,policaj 8h na skrzyżowaniu,strażak 8h gaszenia(jak nie ma co to niech podpala i znowu gasi). Ludzie opamiętajcie się. Nie ma możliwości prostego przełożenia zapisów Kodeksu Pracy do pewnych zawodów. Muszą więc być akty prawne transponujące KP do spacyfiki danego zawodu. Co ma robić nauczyciel matematyki w czasie ferii i wakacji?- nauczać dalej dzieci?. Chcecie więc zabrać dzieciakom ferie i wakacje? No tak - bo wy już swoje wykorzystaliście.
5: Stanisław z IP: 81.190.53.* (2010-12-16 09:10)
Nauczyciele, grupa społeczna budząca podobne kontrowersje, jak lekarze. Z jednej strony atakuje je społeczeństwo, z drugiej nie zarabiają najlepiej, a owe 18 h pracy, to nie wszystko. Pozostają jeszcze sprawdziany, młody nauczyciel (stażysta) musi pisać konspekt każdej lekcji i rozliczać to z dyrektorem. Najlepiej sprywatyzować szkolnictwo, prywatna firma zatrudnia pracownika (nauczyciela) na warunkach przystającym obu stronom. Społeczeństwo się uspokoi, a nauczycielom się polepszy. Stare dziady, co otrzymali nauczyciela dyplomowanego, a w rzeczywistości nie potrafią się pochwalić wynikami będą eliminowani drogą naturalną. Młodzi będą mieli szansę sprawdzenia się.
6: xyz z IP: 81.219.6.* (2010-12-16 09:39)
Popieram 6. Wiedza, kompetencje i wyniki pracy będą głównym argumentem zatrudnienia. Miernota znajdzie zatrudnienie w innych zawodach i będzie dobrze.
Karta Nauczyciela do kosza.
7: konkret z IP: 83.30.89.* (2010-12-16 10:28)
Karata Nauczyciela do kosza? No to:
- sprywatyzowanie szkół i OPŁATA ZA NAUKĘ
- kompletne bezprawie w szkole
- miejsce pracy dla nauczyciela w szkole przez 8 godzin / bardzo kosztowne/
Właściwie niepotrzebna szkoła bo rodzice dadzą sobie doskonale rady z nauczaniem, przecież się lepiej na tym znają co widać na każdym forum o szkole i nauczycielach.
Szkoła dla bogatych!!! a nie dla biednej chołoty
8: zośka z IP: 89.76.139.* (2010-12-16 10:31)
Zapomnieliscie jeszcze o dodatku za chamstwo i chuliganstwo waszych bezstresowo wychowywanych dzieci, za hałas, za który można ogłuchnąć, za to że nie jesteśmy w stanie wyegzekwować uczenia się i czytanią książek. No ale jak to zrobić, kiedy rodzice podobni, a na wywiadówki przychodzi 30-40% rodziców. Zobaczcie jaki jest poziom wiedzy dęki wprowadzeniu gimnazjów, skróceniu liceów, no i idiotycznych testów czy prezentacji maturalnych. Każde nastepne pokolenie jest niestety coraz głupsze. Czy ministerialne urzędasy naprawdę nie mają sobie nic do zarzucenia?
9: Obiektywny z IP: 89.174.127.* (2010-12-16 10:36)
O otrzymaniu mianowania mają decydować UCZNIOWIE i rodzice??? Totalna bzdura, uczniom (i rodzicom) spodoba się tylko nauczyciel, który nic od nich nie wymaga i stawia dobre noty za nic. To samo z pieniędzmi - gminy szczególnie poza dużymi miastami ustalą najniższe możliwe pensje. Więcej zostanie w gminie i lepiej dać podwyżki sobie czyli urzędnikom.
10: jasiu z I a z IP: 95.49.170.* (2010-12-16 11:11)
Brawo 9 !
Społeczeństwo jest coraz głupsze i to jest wynik reformy z gimnazjami i 3 letnimi liceami ! Rodzice są zagonieni i cieszą się jak dzieciak ma 2 bo przecież tylko 1 go nie przepuści do następnej klasy. I tak rośnie siła motłochu przez nowe pokolenia aż do wyborców. Niedouczone debile będą siłą polskojęzycznego społeczeństwa.
Do p. Hall : zrób pani 3 klasy w podstawówce i koniec , potem zawodówki i już, bogaci skończą prywatne licea i studia.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.