statystyki

Niemcy inwestują w młodych Polaków: będą przyuczać ich do pracy

autor: Ewa Wesołowska14.12.2010, 03:00; Aktualizacja: 14.12.2010, 20:23
  • Wyślij
  • Drukuj

Niemieckie szkoły zawodowe w przyszłym roku zamierzają ściągnąć przynajmniej 10 tysięcy gimnazjalistów z krajów ościennych. Liczą przede wszystkim na Polaków – poinformowała nas Niemiecka Izba Rzemieślnicza. Oferują nie tylko darmową naukę w szkołach, zakwaterowanie i wyżywienie, stypendium: na pierwszym roku 750 euro, a na trzecim już 1,5 tys. euro, lecz także gwarancję zatrudnienia. Nie trzeba znać niemieckiego, kurs językowy zorganizują na miejscu.





Ponad 50 niemieckich izb rzemieślniczych wspólnie z przedsiębiorcami i lokalnymi władzami zamierza uczyć zawodu gimnazjalistów z Europy Środkowo-Wschodniej. Na młodych uczniów liczą m.in. fabryka maszyn drukarskich Heidelberger Druck, agencja pracy tymczasowej Adecco, kasa oszczędnościowa Sparkasse Vorpommer, a także mnóstwo restauracji i hoteli w północno-wschodnich landach.

Stypendium w euro

Na młodych Polaków czekają Brandenburgia, Saksonia, Maklemburgia czy Turyngia. Tam liczba chętnych do nauki zawodu w ciągu 7 lat spadła o 50 – 60 proc. Tylko w Brandenburgii w 2003 r. w zawodówkach uczyło się 35 tys. osób, a dziś niespełna 18 tys.

Niemal w całym kraju pustkami świecą wielkie ośrodki szkolenia zawodowego. Niektóre z nich, np. w Poczdamie, to duże kompleksy zajmujące po kilka hektarów powierzchni. Oprócz sal wykładowych i internatów są tam nowoczesne warsztaty mechaniczne, elektroniczne, a także fryzjersko-kosmetyczne czy gastronomiczne. Połowę zajęć przeznaczonych na naukę uczniowie spędzają jednak nie w ośrodku, ale pracując w firmach zrzeszonych w izbach rzemiosła. I dostają za to pieniądze: na pierwszym roku od 600 do 750 euro, a na trzecim nawet 1,5 tys. euro.

– Niemieckie izby na to stać, ponieważ są dofinansowane z budżetów landowych, a także ze środków federalnych – mówi Jerzy Barnik, prezes Związku Rzemiosła Polskiego. – My W Polsce utrzymujemy się głównie ze składek przedsiębiorców.

Różnice widać już w wynagrodzeniach uczniów: ci w Polsce, którzy uczą się zawodu, praktykując np. w zakładzie fryzjerskim lub warsztacie samochodowym, dostają od 100 do 200 zł miesięcznie. W systemie mistrz – czeladnik uczy się dziś w Polsce ok. 90 tys. osób. Ponad drugie tyle chodzi do zasadniczych szkół zawodowych. Poziom nauki w zawodówkach od lat budzi wiele zastrzeżeń. Pracodawcy narzekają na słaby poziom przygotowania do zawodu, uczniowie na niedostosowane do wymagań rynku pracy programy.

Absolwenci na zasiłku

Od przyszłego roku ma się to zmienić. MEN przygotowało reformę szkolnictwa zawodowego, która ma polegać m.in. na zwiększeniu liczby godzin praktyk zawodowych. Szkoły mają też być bardziej powiązane z firmami działającymi na lokalnym rynku.

– To oznacza, że przedsiębiorcy będą uczestniczyli w tworzeniu programów edukacyjnych – mówi Grzegorz Zurowski z Ministerstwa Edukacji Narodowej. – Koordynowaniem edukacji i biznesu mają się zająć samorządy lokalne.

Te działania mogą się okazać jednak spóźnione, bo perspektywa pracy na niemieckim rynku jest atrakcyjniejsza. Według danych GUS 52 proc. absolwentów w Polsce ląduje na zasiłku dla bezrobotnych. Dlatego już dziś w punktach informacyjnych, w których można uzyskać informacje o nauce zawodu za Odrą, telefony się urywają.




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 119

  • 1: Wolfram z IP: 145.237.126.* (2010-12-14 07:27)

    To stopniowa germanizacja. Do tego to zmierza. Powoli ale skutecznie dąży się do wynarodowienia Polaków. Polityka jest bardzo przemyślna i skuteczna. Dziadki wymrą, utrudniony dostęp do opieki medycznej, aborcja i in vitro dopełni reszty. Prawie bez jednego wystrzału w białych rękawiczkach. Tylko trochę czasu i konsekwnecji.

  • 2: Sosna z IP: 194.165.48.* (2010-12-14 08:16)

    "52 proc. absolwentów w Polsce ląduje na zasiłku dla bezrobotnych". Od kiedy absolwentowi przysługuje zasiłek...?

  • 3: just z IP: 145.237.126.* (2010-12-14 08:16)

    Tak, tak, Wolfram! Napisz to po niemiecku, he, he

  • 4: just z IP: 145.237.126.* (2010-12-14 08:18)

    Tak, tak Wolfram! Napisz to po niemiecku! he he

  • 5: Grab z IP: 46.113.140.* (2010-12-14 08:55)

    No i dobrze Wolfram. Jeśli państwo odbiera szanse na szczęśliwe i dostanie życie w zamian za szeroko rozwiniętą martyrologię, to lepsza już ta "germanizacja".

  • 6: piko z IP: 83.3.126.* (2010-12-14 09:19)

    Co w tym złego, może kiedyś wrócą?

  • 7: zdun z IP: 62.87.254.* (2010-12-14 09:45)

    "1" masz rację !!! pampersy tego nie rozumieją, że oprócz jedzenia ,spania i sr@nia trzeba mieć mózg, którego niestety brakuje.
    Rok 1720 Poczdam, car Piotr I i cesarz Fryderyk podpisali tajny układ o "rozbrojeniu" politycznym, gospodarczym i ekonomicznym Polski.
    mamy rok 2010.czy jest inaczej???

  • 8: Damian z IP: 83.24.144.* (2010-12-14 10:06)

    Bardzo dobra opcja z tym przyuczeniem do zawodu i pracą w Niemczech. Może choć trochę przewietrzy się ta zakuta polska mentalność.

  • 9: Anna z IP: 79.163.210.* (2010-12-14 10:55)

    Bardzo dobrze jestesmy w europie a nie na bezludnej wyspie,cokolwiek sie nie robi to polakom sie nie podoba zawsze maja jakies uprzedzenia.Najlepiej biedowac i nazekac bylismy do tego przyzwyczajeni,musimy isc do przodu zycie szybko ucieka.

  • 10: lipko z IP: 78.154.81.* (2010-12-14 10:57)

    Wolfram-chyba lepsza tego rodzaju germanizacja niż POLONIZACJA dokonana w Polsce przez solidaruchów w wyniku ,której zagoniono rzesze POLAKÓW do śmietników i miliony ludzi skazano na nędzę ,marną wegetację i niewolnictwo. W tak beznadziejnej sytuacji nawet nie ma co udowadniać co i jak. Polska tragedia.

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie