Więcej przedsiębiorców będzie mogło skorzystać z rozwiązań zawartych w pakiecie antykryzysowym. Dziś w życie wchodzi ustawa z 29 października 2010 r. o zmianie ustawy o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego dla pracowników i przedsiębiorców (Dz.U. nr 219, poz. 1445), która ułatwi firmom dostęp do subsydiów płacowych. Przedsiębiorstwo, które chce otrzymać taką pomoc, będzie musiało wykazać co najmniej 15-proc. spadek obrotów gospodarczych (sprzedaży) w ciągu trzech kolejnych miesięcy po 1 lipca 2008 r. Na tych zasadach pomoc będzie wypłacana jednak dopiero od momentu, gdy Komisja Europejska wyda pozytywną decyzję o zgodności tego wsparcia ze wspólnym rynkiem.

Do tej pory firmy, które chciały otrzymać dopłaty do pensji, musiały wykazać co najmniej 25-proc. spadek obrotów. Tak wysoki próg ubiegania się o wsparcie spowodował, że przez ponad rok wydatkowano zaledwie około 2 proc. środków przeznaczonych na ten cel – 16 mln zł z łącznej kwoty ponad 900 mln zł. Zdaniem Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej po zmianach wydatki Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych na ten cel wzrosną o około 13 mln zł.

– Na pewno więcej firm skorzystałoby z subsydiów, gdyby wymogi zostały złagodzone wcześniej, gdy znaczna część przedsiębiorstw odczuwała skutki kryzysu – mówi Grażyna Spytek-Bandurska, ekspert PKPP Lewiatan.

Utrudnieniem może być jednak procedura ubiegania się o dopłaty. Firma, która chce je otrzymać, musi m.in. dogadać się z pracownikami w sprawie obniżenia ich wymiaru czasu pracy (lub wprowadzić przestój) i przygotować program naprawczy. Przez pół roku od otrzymania ostatniej dopłaty nie może zwolnić pracownika z przyczyn, które go nie dotyczą (czyli np. z powodu problemów ekonomicznych). Dodatkowo od przyszłego roku pomoc ta będzie przekazywana na zasadach de minimis. A to oznacza, że o pomoc na łatwiejszych zasadach będzie można ubiegać się tylko do końca 2010 r. (o ile KE wyda pozytywną opinię w sprawie pomocy).