Zamiast 10-proc. redukcji zatrudnienia w administracji szykuje się wysyp pozwów w sądach. W uchwalonej przez Sejm ustawie o zwolnieniach w administracji rządowej posłowie nie określili kryteriów pozbywania się urzędników. Każdemu zwolnionemu pozwoli to zakwestionować decyzję zwierzchnika jako subiektywną i krzywdzącą.
Publikacja: 6 grudnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 6 grudnia 2010, 11:15
W ostatnim momencie sejmowych prac nad ustawą o racjonalizacji zatrudnienia w urzędach, ochronę przed zwolnieniami zyskali działacze związkowi i społeczni inspektorzy pracy. Działania nowych przepisów nie muszą się również obawiać pracownicy cywilni m.in. policji, straży granicznej i pożarnej, a także prokuratury.
Dodatkowo posłowie zdecydowali o zmianie terminu wejścia w życie ustawy. Został on przesunięty z 1 stycznia na 1 lutego 2011 r. Ustawa trafi teraz do dalszych prac w Senacie.
Zgodnie z uchwalonymi przepisami w każdym urzędzie musi zostać zwolnionych co najmniej 10 proc. urzędników. Nie oznacza to jednak, że na 100 pracowników pracę straci 10. Procent ten jest bowiem przeliczany na liczbę pełnych etatów. Do stanu zatrudnienia nie będą wliczane m.in. osoby zatrudnione w urzędzie na niektórych stanowiskach lub pełniące określone funkcje. Dotyczy to m.in. stanowisk kierowniczych, głównych księgowych czy audytorów wewnętrznych. To oznacza, że jeśli na 100 pracowników 20 to osoby pełniące wyżej wymienione funkcje to wtedy szef urzędu będzie zwalniał 10 proc. z 80 stanowisk. W efekcie w urzędzie zostanie zlikwidowanych 8 etatów.
Do stanu zatrudnienia nie będą wliczane również te osoby, którym brakuje nie więcej niż cztery lata do osiągnięcia wieku emerytalnego, pracownice w ciąży, a także w okresie urlopu macierzyńskiego oraz ojcowie z niego korzystający.
To, że do stanu zatrudnienia nie są wliczane np. stanowiska kierownicze, nie oznacza, że w ramach racjonalizacji, szef urzędu nie może im wypowiedzieć umowy o pracę. Dotyczy to również pracowników, którzy w dniu wejścia w życie ustawy, czyli 1 lutego 2011 r., przebywają na urlopie ojcowskim. Oni tylko obniżają rzeczywisty stan zatrudnienia, ale nie podlegają ochronie przed zwolnieniem.
Również kobiety, które wracają po urlopach macierzyńskich do pracy, mogą zostać zwolnione. Chyba że zdecydują się na obniżenie wymiaru czasu pracy (maksymalnie do pół etatu). Wtedy są chronione przed zwolnieniem maksymalnie przez rok.
Zmniejszenie zatrudnienia może też nastąpić przez rozwiązanie stosunku pracy za porozumieniem stron lub wypowiedzeniem umowy o pracę z pracownikami mającymi prawo do emerytury lub renty. W tym pierwszym przypadku trzeba liczyć się z tym, że nie przysługuje odprawa.
– W Polsce z reguły nie można zwalniać ze względu na osiągnięcie wieku emerytalnego, ale jeśli taką możliwość przewiduje ustawa, to będzie to zgodne z prawem – mówi prof. Małgorzata Gersdorf, sędzia Sądu Najwyższego.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: POLECAM z IP: 78.88.75.* (2010-12-06 06:46)
29 listopada 2010 roku wpłynęły do Lecha Czapli-Szefa Kancelarii Sejmu uwagi Stanisława Dobrowolskiego - Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego do ustawy o racjonalizacji zatrudnienia. Uwagi te są druzgocące dla projektu i wskazują na niejednokrotne naruszenie Konstytucji przez zapisy ustawy.
http://www.skarbowcy.pl/blaster/extarticle.php?show=article&article_id=5497
2: save z IP: 94.251.247.* (2010-12-06 07:36)
orka.sejm.gov.pl/Druki6ka.nsf/0/EAADDC8E8438D73BC12577EC002FA48E/$file/3579-001.pdf
3: Michał z IP: 95.51.103.* (2010-12-06 08:23)
A związkowcy jak zwykle sami sobie ochronę wynegocjowali mając głęboko "w poważaniu" innych pracowników.
4: latka z IP: 81.190.105.* (2010-12-06 09:35)
To nic jak - każdy sędzia będzie miał już nie 300 ale 10 000 spraw w referacie i tak buraczy lud posądzi o lenistwo i powie że w Amercye sędzia to zrobi w 1 dzień.
Debilna twórczość ustatwowa - to jest właśnie przyczyna niewydolności sądów a nie praca sędziów kulisów noszących coraz większeh wory uzasadnień do domów.
5: anioł z IP: 194.153.119.* (2010-12-06 10:12)
Ten rząd to KOMPROMITACJA PAŃSTWA.
Takich nieudaczników jeszcze w pastwie nie było.
Proponuje powaznie sie zastanowic przy urnach wyborczych.!!!
6: obywatel z IP: 80.55.176.* (2010-12-06 10:54)
..i najwyższy czas odchudzić tą rozdętą,rozbuchaną administrację...pierdzenie w stołek i branie za to kasy musi się skończyć !!! nie rozumie tego narzekania i biadolenia ...trzeba poszukać sobie innej pracy ..to proste jak budowa cepa !!!
7: taki ze mnie robbin hood z IP: 94.251.247.* (2010-12-06 11:07)
Ja natomiast proponuję stworzyć społeczny projekt ustawy w ramach ratowania finansów publicznych p.t "Racjonalizacja wynagrodzeń posłów RP", "Redukcja zatrudnia posłów RP"na tym nie koniec oszczędności również powinny dotyczyć szefa Rady ministrów oraz ministrów. Proponuję również wprowadzenie odpowiedzialności posłów za podejmowanie decyzji niezgodnych z Konstytucją RP. Przykład oszczędności musi iść z góry- czyż nie
8: PRZYZWOITOŚĆ z IP: 145.237.100.* (2010-12-06 11:27)
POtrącić każdemu ugrupowaniu w sejmie z subwencji, proporcjonalnie do głosów ZA uchwalanymi ustawami, których konstytucyjność zostanie podważona przez Trybunał i wskutek tego zostaną wypłacone odszkodowania, odsetki za zwłokę itp lub przywrócone uprawnienia kosztem budźetu Państwa lub gmin do ich rzeczywistej wielkości.
9: mormal z IP: 89.74.167.* (2010-12-06 11:36)
Ty anioł a przez te 20 lat to były leprze, chyba że wskazujesz w ten sposób na partie 1000 lecia wywodzącą się z PC
10: Olek z IP: 89.77.184.* (2010-12-06 13:49)
Rudy ściemnia- jak zwykle. Już może odpuścić. Wybory się skończyły a do "tematu" można będzie znów powrócić przed wyborami jesiennymi w przyszłym roku.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.