Minister finansów Jacek Rostowski ma bardzo poważne wątpliwości co do pomysłu podwyższenia składki rentowej, ale tego nie wyklucza. Podobnie myśli minister Fedak: Podwyższenie składki rentowej może zwiększyć bezrobocie Pomysł. ws. obligacji emerytalnych jest na bardzo wstępnym etapie prac - zaznaczył szef resortu finansów.
Publikacja: 2 grudnia 2010, 11:17 Aktualizacja: 2 grudnia 2010, 14:34
Minister pracy Jolanta Fedak, podobnie jak minister finansów Jacek Rostowski, ostrzegła przed podnoszeniem składki rentowej w czasie kryzysu, gdyż może to negatywnie wpłynąć na rynek pracy.
"Ostrzegam przed podnoszeniem składki w sytuacji, gdy wychodzimy z kryzysu. Zwiększone koszty pracy mogą spowodować większe bezrobocie" - powiedziała minister PAP.
Kilka dni temu Michał Boni, szef doradców premiera, przedstawił pomysł, aby podnieść część składki płaconej przez pracodawców.
Wyższa składka równa się zwiększenie klina podatkowego
Rostowski uważa, że podwyższenie składki rentowej negatywnie wpłynie na rynek pracy poprzez zwiększenie klina podatkowego.
"Ja bym miał, jako minister finansów bardzo poważne wątpliwości, jeżeli chodzi o taki pomysł, który zwiększyłby bezrobocie, jest to - jakkolwiek byśmy nazwali - podwyższenie podatków. (Podwyższenie składki rentowej - PAP) zwiększyłoby klin podatkowy na rynku pracy i wobec tego zmniejszyłoby aktywność gospodarczą Polaków. (...) Nie, ja nic nie wykluczam, ale mówię o swoich poważnych wątpliwościach" - powiedział Rostowski w RMF FM.
Minister o zmniejszeniu transferu do OFE i obligacjach emerytalnych
Minister odniósł się też do pomysłu reformy, która miałaby polegać na zmniejszeniu wpłaty do OFE przy równoczesnym przekazaniu im obligacji emerytalnych.
Minister finansów powiedział, że traktuje te pomysły jako wstępną ofertę ze strony OFE i środowisk eksperckich z nimi związanych. Bardzo dokładnie byśmy musieli ten pomysł przejrzeć - podkreślił.
Dopytywany, czy wyklucza poparcie takich rozwiązań, minister odparł: "nie, ja nic nie wykluczam, ale mówię o poważnych wątpliwościach".
Komentując propozycję obligacji emerytalnych, Rostowski mówił, że nie uważa, "żeby to był księżycowy pomysł, ale jest ona na bardzo wstępnym etapie i takich pomysłów na tym etapie się nie dyskutuje". Jak dodał ten pomysł budzi jego "wstrzemięźliwą sympatię".
Premier Donald Tusk mówił we wtorek, że w rządzie trwają prace nad koncepcją obligacji emerytalnych, która - jak powiedział - jest w tej chwili kluczowa. Szef rządu nie wykluczył zmiany wysokości składki przekazywanej do OFE.
Obligacje emerytalne to papiery skarbowe, które musiałyby kupować fundusze emerytalne, ale nie mogłyby nimi swobodnie obracać. Miałyby być one 20-, 30-letnie, oprocentowane na poziomie wzrostu PKB. Po upływie terminu wykupywałby je budżet.
Premier zastrzegł, że ewentualne zmiany w proporcjach składek przekazywanych do ZUS i Otwartych Funduszy Emerytalnych nie mają żadnego związku z wysokością składki odprowadzanej przez pracodawców i pracowników. "Nasze działania nie mają żadnego związku z emeryturami czy rentami, jeżeli chodzi o wysokość i stabilność wypłat tych emerytur i rent. Nie ma żadnego zagrożenia dla trwałości i wysokości rent czy emerytur" - mówił.
Tusk wyraził nadzieję, że razem z ministrem finansów Jackiem Rostowskim, minister pracy Jolantą Fedak i ministrem Michałem Bonim, po wielomiesięcznej debacie i sporze uda się zaprezentować projekt dotyczący zmian w OFE.
Obecnie istnieje kilka pomysłów na reformę emerytalną. Siedem propozycji przedstawiła premierowi w ubiegłym tygodniu Rada Gospodarcza. Wśród nich jest pomysł wprowadzenia obligacji emerytalnych.
W piątek Komisja Trójstronna będzie zajmowała się założeniami do zmian w OFE, przygotowanymi przez zespół Boniego. Zakładają one m.in. obniżenie opłaty od składki przekazywanej do OFE, likwidację akwizycji na rzecz OFE, wprowadzenie subfunduszy emerytalnych (A - inwestujących głównie w akcje i C - inwestujących głównie w obligacje).
1: M.J. z IP: 149.156.71.* (2010-12-02 12:10)
KIEDY WRESZCIE PRACUJĄCY EMERYCI,PRZESTANĄ PŁACIĆ SKŁADKĘ RENTOWĄ? WSZAK NA RENTĘ JUŻ NIE PÓJDĄ! Pozdrawiam.
2: całaja z IP: 79.187.8.* (2010-12-02 12:45)
a kiedy do jasnej anielki zmienią przepisy składek zdrowotnych???
Raz w tym roku skorzystałam z lekarza normalnego.. czekałam 2.5 g z małym dzieckiem żeby być w gabinecie 4 minuty. nie mówiąc już o tym że musiałam jechac do innego miasta bo w moim limity wyczerpano...
Kary Godne!!!
3: 200% poparcia z IP: 87.96.98.* (2010-12-02 13:20)
Finanse państwowe toną. Ratuj sie kto może! Donek z Zyrandolem zaraz opuszczą okręt a wszystkie problemy spadna na zwyklych ludzi. Ile jeszcze razy bedziemy przerabiali ten sam scenariusz? Glupi narod dalej popiera peło.
4: Realista z IP: 87.204.189.* (2010-12-02 13:48)
No i dobrze
Liczyliście na CUDA to macie
Przypominam PIS zmniejszył składkę i nie obiecywał cudów
hihi
5: Tytanic tonie. z IP: 212.244.6.* (2010-12-02 14:01)
Ciekawe jakie ściemy wymyślą jeszcze członki żontu tuska?
6: Milusiński z IP: 62.87.131.* (2010-12-02 14:08)
Jeszcze raz powtórzę, rządzą nami k...y
7: Nowacki z IP: 153.19.183.* (2010-12-02 14:23)
Od 3 lat zastanawiają się nad zmianami w OFE i ZUS ? Czy oni już tam kompletnie zidiocieli w tym rządzie czy co ?
8: tik z IP: 83.7.174.* (2010-12-02 15:55)
A ja przypomnę, że polityka, to k..., z... i b...
9: Polski Matriks z IP: 79.187.154.* (2010-12-02 16:00)
Czego się bać? Mało to zlikwidowano firm w Polsce w ciągu tych 3 lat panowania PO? Społeczeństwo i tak poprze w wyborach. Od czego propaganda i podległe media...
A bezrobocie można zmniejszyć zmieniając kryteria określające prawa do zasiłków.
Wszystko będzie OK.
10: porownywarkaofe.pl z IP: 79.186.37.* (2010-12-02 16:29)
Jeśli nie zostanie podniesiony wiek emerytalny, wówczas już za kilka lat, może zabraknąć pieniędzy na emerytury.
Jeśli w perspektywie pięciu lat nie podwyższymy wieku emerytalnego, to nie będzie gwarancji wypłaty emerytur i rent w perspektywie dziesięciu i dalszych lat – takiej informacji udzieliła prof. Irena Kotowska z Instytutu Statystyki i Demografii Szkoły Głównej Handlowej. Mniej osób w wieku produkcyjnym w stosunku do emerytów, a także lepszy stan zdrowia osób starszych jest według prof. Kotowskiej wystarczającym powodem do ponownego podniesienia wieku emerytalnego.
W założeniu kobiety i mężczyźni przechodziliby na emeryturę w tym samym wieku, który miałby wynosić 67 lat! Prof. Kotowska powołuje się na niemiecki system emerytalny… będziemy więc mieli emeryturę jak u naszych sąsiadów… przynajmniej jeśli chodzi o wiek jej osiągnięcia…
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.