Zamknięcie placówki oświatowej może nastąpić na trzy sposoby.

W pierwszym dyrektor może zawiesić zajęcia na określony czas, jeśli temperatura mierzona o godz. 21 w dwóch kolejnych dniach poprzedzających zawieszenie zajęć wynosi -15°C lub jest niższa. Musi wtedy uzyskać zgodę tzw. organu prowadzącego szkołę, najczęściej wójta, burmistrza czy prezydenta miasta.

Jeśli natomiast temperatura w klasach nie wynosi 18°C, dyrektor musi zawiesić zajęcia na czas określony i jedynie powiadomić o tym organ prowadzący. Dokonuje tego na podstawie par. 17 i 18 rozporządzenia ministra edukacji narodowej i sportu z 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach (Dz.U. z 2003 r. nr 6, poz. 69 z późn. zm.). W obydwu tych przypadkach nie ma obowiązku odrabiania zajęć.

Trzecia możliwość odwołania zajęć występuje w przypadku tzw. nadzwyczajnych okoliczności, np. dużych opadów śniegu. Szkoła musi jednak zrealizować odwołane zajęcia w wyznaczone soboty. Wyjątkiem może być przeznaczenie na ten cel niewykorzystanych dodatkowych dni wolnych od zajęć. Odbywa się to na podstawie art. 5 ust. 4 rozporządzenia ministra edukacji narodowej i sportu z dnia 18 kwietnia 2002 r. w sprawie organizacji roku szkolnego (Dz.U. nr 46, poz. 432 z późn. zm.).

– Rodzice muszą we własnym zakresie zapewnić opiekę uczniom, gdy szkoła zostaje zamknięta – mówi Tamara Starachowska, dyrektor Gimnazjum w Międzyzdrojach.

Tłumaczy, że szkoła zapewnia opiekę tylko w dodatkowych dniach wolnych, ustalanych wcześniej przez dyrektora.