Kancelaria Prezydenta, NIK, KRRiT, Sejm i Senat, które same proponują własne budżety, solidarnie z administracją i resztą kraju poniosą koszty kryzysu.
Publikacja: 2 grudnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 2 grudnia 2010, 09:14
Dziś posłowie z komisji finansów z PO mają przegłosować poprawki do budżetu ograniczające kolejne wydatki państwa. Na pierwszy ogień pójdą wynagrodzenia w Instytucie Pamięci Narodowej, Najwyższej Izbie Kontroli, kancelariach Sejmu i Senatu. Płace zostaną zamrożone tak jak w całej budżetówce z wyjątkiem uposażeń nauczycieli. Ma to dać 72 mln zł oszczędności. Większość tej sumy przypada na NIK, której budżet płac stopnieje o 30 mln zł, i na Państwową Inspekcję Pracy, która straci 23 mln zł.
To na rozgrzewkę. Podczas drugiego czytania budżetu cięcia w wydatkach świętych krów mają pójść jeszcze dalej. – Wzrostu wydatków nie będzie wcale, w wyjątkowych przypadkach może być kilkuprocentowy – mówi nam Paweł Arndt, przewodniczący sejmowej komisji finansów publicznych. – Ale chcemy dać sobie trochę czasu do namysłu – dodaje.
W najbardziej radykalnej wersji cięcia przyniosą ponad 100 mln zł oszczędności. Platforma chce zademonstrować swoją determinację w walce o równowagę budżetową. Przedstawiciele instytucji, których dotkną ograniczenia, uważają, że te gesty będą państwo dużo kosztowały. – Wymagania mamy duże, a oferowane przez nas płace nie są konkurencyjne, zwłaszcza na warszawskim rynku pracy – mówi Paweł Biedziak, rzecznik prasowy NIK. – Musimy inwestować w infrastrukturę informatyczną, a pieniędzy brakuje – dodaje. Podobnie zaniepokojony jest IPN. – Wzrost wydatków był przeznaczony na zakup budynków, co w przyszłości miało ograniczyć nasze koszty – mówi Andrzej Arseniuk, rzecznik IPN.
Ale dla PO oszczędności na administracji to już nie tylko problem polityczny. Rząd nerwowo poszukuje wszelkich możliwości cięć. Po buncie PSL premier musiał się pogodzić z utratą pieniędzy z Lasów Państwowych, które miały być włączone do sektora finansów publicznych. Niewykluczone, że w piątek przepadnie kolejny pomysł na oszczędności, tym razem na partiach politycznych. PO zgłosiła projekt zawieszenia finansowania, co miałoby dać 114 mln zł rocznie. Jak na razie dysponuje tylko poparciem klubu Polska Jest Najważniejsza i w najlepszym razie uda się jej wywalczyć czasowe ograniczenie w finansowaniu, ale nie zawieszenie wypłat.
W przypadku pieniędzy dla świętych krów rządowi pójdzie łatwiej, bo PSL po wygranej bitwie o Lasy nie będzie miało oporów przed poparciem pomysłow PO.
1: Emeryt z IP: 89.230.220.* (2010-12-02 07:33)
To tylko zabiegi kosmetyczne . Zlikwidować Senat a Sejm ograniczyć do 150 osób i tak psują dobre prawo , udając że coś robią . Albo jak za PRL nich pracują społecznie . Zaprzestać dotowania kościoła , kapelanów, (czy kapelani mają kapele ), katechetów .W tym roku poszło do wyborów 40 % uprawnionych (dane są zawyżone )a w nowym roku (wyborczym ) pójdzie 25 % i czy " Wy " macie nadal władzę ? Czekacie na prawdziwy kryzys , aż ludzie wyjdą na ulice ???. Dziś nikt nie krzyczy , precz z komuną , albo solidarność .solidarność ! ! ! . To kościół jeszcze ludzi hamuje i tematy zastępcze , jak np.obrona krzyża . Zróbcie referendum z pytaniem , " Czy jesteś za dalszą reformą Państwa i dzieleniem polaków na bogatych i biednych , mądrych i głupich , wierzących i ateistów " Ja należę do tych, co nie chodzą na wybory , bo ostatnie wybory samorządowe utrwaliły tylko "Stary Układ " , stary Wójt , Burmistrz ,Starosta i starzy radni , to po co te wybory ? Szkoda pieniędzy na tą szopkę . Lepiej dać te pieniądze Wielkiej Orkiestrze lub akcji Caritas .
2: Wszystko fajnie ale ... z IP: 95.48.163.* (2010-12-02 08:13)
... jestem dziwnie spokojna, że ci najbogatsi kosztów kryzysu nie poniosą. Jak zwykle poniesie je budżetówka, wieś i emeryci.
3: siwy. z IP: 90.156.74.* (2010-12-02 08:25)
...otóż to!! Ostatnio oglądałem "posiedzenie Sejmu"..jeden poseł przemawia do pustej sali..pytam;- ile pieniędzy poszło z budżetu na ten "cyrk" i czy nie jest to pokaz bezczelnej ignorancji społeczeństwa przez tych co społeczeństwo przecież tam wyniosło?! Ustalają skąd wziąć pieniądze ..a przecież można jeszcze "wydoić" emerytów; reńcistów; tych co rodem z PRL; "ubeków"; komunistów; opodatkować bezdomnych-kloszardów i wszystkich innych co to tylko narzekają że w kraju nie ma miejsca dla każdego a wszystkim dobrze się powodzi ! kto nie wierzy niech spojrzy na średnią krajową która razem ze "świętymi krowami" naprawdę jest "wysoka"...więc pozostaje tylko ciąć!!!
4: dnjmr.1937 z IP: 46.113.133.* (2010-12-02 08:31)
Już tyle negatywnych na temat sejmu i senatu,Panie Tusk kiedy zlikwiduje Pan Senat i ograniczy liczbę posłów w sejmie-przecież to karygodne na co wydawany jest publiczny grosz /ostatnio widziałem migawkę z obrad Sejmu-liczba posłów byłanie więcej niż 3 proc/to po co nam tacy posłowie?
5: dnjmr.1937 z IP: 46.113.133.* (2010-12-02 08:41)
Im szybciej zostanie dokonana zmiana w sejmie i senacie-tu będą duże pieniądze bo jak ciąć to ciąć nierobów i obiboków bo żyją za pieniądze których nie powinni otrzymywać ?-podajcie informację do publicznej wiadomości ile My płacimy brutto na jednego obiboka-będzie to ciekawy temat do dyskusji My pomożemy w akcji nierób i obibok.
6: dnjmr.1937 z IP: 46.113.133.* (2010-12-02 08:51)
Pajdokracja jeżeli tak,to pajdos powinien się liczyć ze skutkami swej głupoty i braku odpowiedzialności,że nie robi nic albo tyllko dba o własną kieszeń?
7: A. z IP: 83.13.194.* (2010-12-02 09:00)
Hm, budżetówka, mówisz? Toż to właśnie w większości święte krowy nie do ruszenia. A spróbujmy ruszyć, nie omieszkają ruszyć po odszkodowania...
Wieś? Tam obiad chodzi po podwórzu, są dotacje, programy, jak chce, da radę.
A emeryci? Ci z niskim uposażeniem na pewno. No ale ktoś musiał pracować na emerytury budżetówki (resortowe, górników itp.).
Ale podzielam pogląd, że działania rządu to kosmetyka i wiele gadania o niczym. A koszty kryzysu poniosą jak zwykle Ci co zawsze (z daleka od żłoba).
8: ja z IP: 83.18.201.* (2010-12-02 09:04)
ylko dlaczego zabiera sie biedniejszym? nauczyciele nie sa ta biedna czescia spoleczenstwa tyrajaca po 8 godzibn dziennie albo i wiecej. To wlasnie ta grupa spoleczna powinna miec zarzaz za rzadem zabrane podwyzki.to teraz im sie powinno zamrozic a nie biedniejszym!!! To wola o pomste do nieba co ten rzad wyczynia. Puszczaja nerwy mi i wielu innym ludziom ktorzy zapenwe w nastepnej kadencji nie zaglosuja na rzad tuska i tych ludzi bedzie wiecej iz nauczycieli ktorych tak sie tusk boi.
9: K z IP: 92.60.141.* (2010-12-02 09:22)
Pytam się jaki kryzys przecież jesteśmy jedynym krajem, który obronił się przed kryzysem a tu raptem mówi się o kryzysie.
Powiedzcie jasno, że kraj jest zadłużony na 720 mld dolarów ( jak Gierek zdawał Państwo kraj był zadłużony na około 40 mld dolarów i jak się nie mylę w tym roku został spłacony. Mówcie jasno, że walczymy z długiem publicznym, który rośnie z zastraszającą prędkością i oczywiście kosmetyczne hasła o cięciach w uposażeniach świętych krów musi być ale największe straty poniosą najbiedniejsi.
10: tik z IP: 83.9.167.* (2010-12-02 10:17)
1. IPN, urząd prezydenta, wszystkie zbędne urzędy, instytucje oraz rady nadzorcze do likwidacji, a liczebność sejmu i senatu zredukować czterokrotnie. Świadectwa energetyczne są tak potrzebne jak meldunki i umarłemu kadzidło...
2. Zlikwidować nieopłacone przywileje emerytalne (stany spoczynku) górnikom, policjantom, wojskowym, prokuratorom, sędziom, pracownikom straży granicznej i służb specjalnych.
3. Czas najwyższy skończyć z partyjnymi ordynacjami wyborczymi, które nie mają nic wspólnego z demokracją. Namiastka demokracji, to wybór w okręgach jednomandatowych do samorządów, sejmu i senatu.
Dla przykładu podam, że USA, państwo o powierzchni ponad 9mln km2 i ludności ponad 300mln, ma niby demokratyczne instytucje: 1) Izba Reprezentantów - 435 osób, 2) Senat - 100 osób i jak to porównywać z naszym biednym krajem, okradanym przez wybrane niedemokratycznie partyjne pieniactwo.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.