Co najmniej do końca roku potrwają prace podkomisji nadzwyczajnej zajmującej się projektem ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej. Ustawa, która jest elementem tzw. rządowego pakietu cywilizacyjno-społecznego, ma wprowadzić nowe regulacje dotyczące pomocy udzielanej rodzinom przeżywającym problemy opiekuńczo-wychowawcze oraz funkcjonowania rodzin zastępczych i domów dziecka. Nowe przepisy miały zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2011 roku, ale data ta nie jest już realna.

– Ustawa wejdzie w życie najwcześniej 1 marca, bo chcemy dokładnie przeanalizować rozwiązania zaproponowane w ustawie, zwłaszcza że swoje uwagi do niej cały czas przesyłają nam gminy i instytucje – mówi Magdalena Kochan, poseł PO, przewodnicząca podkomisji nadzwyczajnej.

Dodaje, że wiele kontrowersji budzi m.in. odebranie wychowawcom zatrudnionym w placówkach opiekuńczo-wychowawczych uprawnień wynikających z Karty nauczyciela oraz wprowadzenie w każdej gminie asystentów rodziny, którzy zajmowaliby się pracą z rodzinami niewydolnymi wychowawczo i zapobiegali sytuacjom, gdy dzieci będą umieszczane w rodzinie zastępczej lub w domu dziecka. Konieczność tworzenia takich stanowisk podaje w wątpliwość Krajowa Rada Sądownictwa. Zwraca uwagę, że w sytuacji, gdy kierownik ośrodka pomocy społecznej otrzyma informację o rodzinie, która ma problemy wychowawcze, to opiekę nad nią powinien przejąć kurator zawodowy współdziałający z pracownikiem socjalnym i kuratorem społecznym. Zdaniem KRS zamiast wprowadzać kolejną instytucję pomocową lepiej zwiększyć efektywność obecnego systemu pomocy.

– Jesteśmy jeszcze przed dyskusją na temat przepisów dotyczących asystenta. Powinniśmy wypracować takie rozwiązanie, aby funkcja asystenta rodzinnego była rodzajem awansu zawodowego dla pracownika socjalnego, który ma doświadczenie w pracy z rodzinami – mówi Magdalena Kochan.

Kolejna kwestia, która będzie doprecyzowana podczas prac komisji, dotyczy zmiany zasad działania ośrodków adopcyjnych, które mają funkcjonować przy marszałkach województw. Swoje zastrzeżenia w tej sprawie przedstawił Marek Michalak, rzecznik praw dziecka. Jego zdaniem może to wpłynąć na wydłużenie procedury umieszczania dziecka w rodzinie.