Zgodnie z wprowadzoną przez Senat poprawką, na którą w piątek zgodził się Sejm, niewidomi niezdolni do samodzielnej egzystencji uzyskają m.in. 93-proc. ulgę na bilety jednorazowe i miesięczne na autobusy i pociągi osobowe. W przypadku biletów miesięcznych na pociągi pospieszne i ekspresowe będzie im przysługiwała 51-proc. ulga. Obecnie za takie bilety niewidomi muszą płacić 100 proc. ceny. W przypadku innych biletów przysługują im ulgi w wysokości od 37 proc. do 49 proc., w zależności od rodzaju transportu i biletów.

Ulgi dla niewidomych budziły kontrowersje. Poseł Krystyna Skowrońska z PO powiedziała przed głosowaniem, że jej klub wstrzyma się od głosu, ponieważ poprawka budzi wątpliwości pod względem zgodności z konstytucją. Pytała, czy poprawka może zwiększać deficyt budżetowy.

"Senat nie zaproponował żadnych źródeł zwiększenia przychodów, z których mogłyby być pokryte wydatki związane z ulgami" - powiedziała Skowrońska.

Poprawka dotyczy ustawy okołobudżetowej

Stanisław Stec z SLD zwrócił uwagę, że poprawka dotyczy ustawy okołobudżetowej, a nie budżetu, więc nie zwiększa deficytu. Sejm pracuje nad ustawą budżetową, w związku z tym - zdaniem Steca - jest czas na dokonanie odpowiednich przesunięć wydatków, aby ulgi dla niewidomych nie zwiększały deficytu.

W opinii wiceminister finansów Hanny Majszczyk poprawka jest niezgodna z konstytucją, m.in. dlatego, że wykracza poza zakres możliwości zgłaszania poprawek w Senacie. "Jeśli chodzi o deficyt, to naszym zdaniem ta ustawa jest ściśle związana z realizacją ustawy budżetowej na rok 2011. Środki na pokrycie dodatkowych wydatków związanych z ewentualnym przyjęciem takiego rozwiązania nie zostały ujęte w ustawie budżetowej. Przyjęcie tej zmiany (...) powiększałoby deficyt" - argumentowała.