zaloguj się do e-DGP
statystyki

W pracy przesiadujemy, a nie pracujemy

skomentuj

PRACUJEMY WIĘCEJ niż mieszkańcy Zachodu, ale jesteśmy mniej produktywni. W ciągu godziny przeciętny Luksemburczyk jest w stanie wypracować 54,5 dol., Polak jedynie 8,8 dol.

Publikacja: 25 listopada 2010, 03:00 Aktualizacja: 25 listopada 2010, 08:03

Statystyczny Polak pracuje długo i mało wydajnie. Trzeba czy nie, wysiaduje godzinami w firmie. Bo wciąż nie mamy zaufania do elastycznych form pracy. Pracujemy w tygodniu średnio 40,7 godziny, czyli o 10 godzin dłużej niż Holender i o 5 godzin dłużej niż Niemiec. Ale nasza wydajność – mimo że od 20 lat systematycznie rośnie o 2 – 3 procent rocznie – jest 3 – 4 razy niższa od niemieckiej – wynika z raportu firmy badawczej Sedlak & Sedlak.

Większą wydajność od nas mają też Czechy i Słowacja. Eksperci ekonomiczni, Andrzej Sadowski ze Smitha i prof. Marek Góra z SGH, tłumaczą to niższym rozwojem technologicznym polskich firm i gorszą organizacją pracy. Jak wynika z ostatnich badań, w Polsce niemal w ogóle nie wykorzystuje się elastycznych form zatrudnienia: pracy w domu, mobilnych systemów komunikacji z pracownikiem w innym mieście. To, co jest już standardem w najbardziej wydajnych firmach Zachodu, rzadko można spotkać nawet w ich polskich przedstawicielstwach.

W państwach Beneluksu na różnych, pozaetatowych formach pracuje ok. 47 proc. zatrudnionych, w Szwecji 27 proc., w Niemczech 26 proc. A w Polsce odsetek ten wynosi tylko 8,9. – Większość z takich pracowników wykonuje swoje zadania, a gdy skończy, idzie do domu – mówi Gabriela Jabłońska z Sedlak & Sedlak.

W Polsce często siedzimy w pracy ponad miarę, nawet kiedy jesteśmy chorzy. Swego czasu kierownictwo amerykańskiego producenta opon w Polsce zwróciło uwagę na wysoką wydajność pracowników, ale jednocześnie niską średnią zachorowalność. Tak niską, że, jak twierdzili amerykańscy eksperci, część Polaków musiała przychodzić chora do pracy. Statystycznie tak niska zachorowalność w polskich zakładach była niemożliwa. W ten sposób polscy pracownicy nadrabiali braki w organizacji pracy czy brak innowacyjnych form zatrudnienia. – W Polsce każdy etatowiec, czy ma coś co zrobienia, czy nie, musi swoje osiem godzin odsiedzieć – dodaje Jabłońska. – I to w sztywno ustalonym czasie.

Znacznie lepiej pod względem efektywności pracy wypadają obecne w Polsce spółki międzynarodowych koncernów, takie jak np. Siemens czy Indesit. – Mają one wypracowane przez lata skuteczne systemy motywacyjne, które premiują efekty pracy, a nie pozoranctwo – mówi prof. Mieczysław Kabaj z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych.

Zadaniowy czas pracy w Polsce wprowadza m.in. Biopharma. A podczas kryzysu, gdy wydajność pracy spadała niemal we wszystkich krajach europejskich, Polska utrzymała 1,5-procentowy jej wzrost. W tym roku – według prognoz Eurostatu – wskaźnik ten przekroczy 2,6 proc.

Niska motywacja

W czasie jednej godziny pracy Polacy wypracowują przeciętnie niecałe 8,8 dolara PKB per capita, podczas gdy Duńczycy ponad 23 dol., a najmniej pracowici w Unii Holendrzy prawie 30 dol. Zdaniem samych szefów winna jest temu m.in. niska motywacja Polaków. Z Europejskiego Badania Przedsiębiorstw wynika, że uskarża się na to co piąta działająca u nas firma. Jednocześnie przyznają, że szczególnie mocno spadek motywacji odczuwalny był podczas minionego kryzysu. – Gdy na początku ubiegłego roku spadły zamówienia, musieliśmy ciąć zatrudnienie. Ci, którzy zostali, byli zestresowani i ich motywacja wyraźnie spadła. W tym roku jest już znacznie lepiej – mówi nam jeden z małopolskich przedsiębiorców, którego firma zajmuje się produkcją odzieży.

Komentarze: 23

  • 1: as z IP: 62.29.251.* (2010-11-25 08:25)

    skoro Luksemburczyk wypracowuje tylko 54,5 $ piorąc brudne pieniądze w ich raju podatkowym, to te nasze 8$ wyprodukowanych przy obciążeniach fiskalnych rzędu 60% jest sukcesem- swoją drogą, co można kupić w sklepach made in Luksemburg?

  • 2: shr z IP: 77.253.246.* (2010-11-25 08:48)

    "Ale nasza wydajność jest 3 – 4 razy niższa od niemieckiej"
    Bo i wynagrodzenia u nas są 3-4 razy niższe.
    Emerytury też są 3-4 razy niższe (co najmniej)

  • 3: Michał z IP: 95.51.103.* (2010-11-25 08:56)

    Tez mógłbym z powodzeniem teraz pracować i produkować więcej w systemie telepracy, w domu, z kubkiem gorącego kakao siedząc przed kompem w piżamie z uśmiechem na ustach. Ale nie, mój szef woli żebym siedział 8 godzin w robocie. Wciąż mentalnie tkwimy w PRL-u. Szkoda.

  • 4: job z IP: 194.169.226.* (2010-11-25 09:09)

    Pracuje w Urzędzie M. i zgadzam się z autorem artykułu że ponad połowę czasu pracy spędza się na siedzeniu, a tylko dlatego że kierownik nie potrafi zmotywować swoich podwładnych do pracy a petenci się denerwują że muszą stać w kolejkach a wystarczyła by odpowiednia reogranizacja.

  • 5: kolos z IP: 78.8.136.* (2010-11-25 09:24)

    A odejmijcie banki i Luksemburczyk jest wstanie zarobić 4,4 USD.

  • 6: NIe prawda z IP: 80.240.172.* (2010-11-25 09:46)

    W Fabryce FIATA w Bielsku 6 tys pracowników produkuje więcej aut niż 24 tysiące pracowników włoskich we wszystkich fabrykach Fiata.

    Z tym że Włosi za swoją niska wydajność dostaja 3 razy wyższe pensje.
    A Polacy wiadomo

  • 7: iwa z IP: 87.204.217.* (2010-11-25 09:53)

    Nie mogę zrozumieć.tego obgadywania własnego narodu.Zgadzam sie że jedni pracują lepiej inni gorzej ale napewno nie sa leniami.Popatrzcie na francuzów ci to najbardziej leniwy naród a żadna francuska gazeta nie pisze że są leniwi.

  • 8: Webflow.pl z IP: 195.222.100.* (2010-11-25 10:02)

    Nie ma co generalizować. Są branże, w których Polacy są znacznie bardziej wydajni niż ich zachodni koledzy - patrz przykład wspomnianego już Fiata, a są branże/firmy, w których nawyki z poprzedniej epoki wciąż są żywe...

  • 9: dietetyk z IP: 83.17.85.* (2010-11-25 10:11)

    a ja się cieszę posiedze se w samorządzie dostane 2500 potem pujde na sesje rady powiatu bo wybrali mnie posiedze sę i dostane diete 3000 i jest git !!!, a na koniec zleconko z pieczątką = 800...

  • 10: skl z IP: 195.187.152.* (2010-11-25 10:37)

    Dlaczego jak badają produktywność przeliczają złotówki na $ nie uwzględniają PKB kraju ? Przecierz wiadomo, że rozwój polski nie pozwala wypracować zysków takich jak w najbogatszym kraju Europy czyli Luksemburgu.

    Ale gdy już liczą zarobki polskich pracowników to robią wszystko, żeby wyglądały na wysokie. Nie przelicza się na $, bierze się pod uwagę PKB i porónuje z takimi krajami jak Litwa, Łotwa, Bułgaria, Rumunia...
    Z czechami juz się nawet nie porównuje bo ostatnio okazało się, że młody czech po studiach ma w 1 pracy 1,8 tyś euro miesięcznego wynagrodzenia a polak jęsli wogóle znajdzie prace to za 0,8 tyś. Euro.

    I jak pracować ?

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter