Skargę do Trybunału Konstytucyjnego (TK) wniosło Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych (OPZZ). Zdaniem OPZZ, ustawa narusza konstytucyjną zasadę równości obywateli wobec prawa. Wskazywali, że jej przepisy różnicują sytuację prawną pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub wykonujących pracę o szczególnym charakterze; inaczej są np. traktowani kierowcy z komunikacji miejskiej, a inaczej jeżdżący TIR-ami. Zdaniem OPZZ, osoby takie powinny dostawać rekompensatę za każdy rok pracy, a nie po 15 latach.

W opinii Trybunału, przepisy ustawy dotyczące różnego traktowania poszczególnych grup, np. kierowców czy pracowników kolei, a także zasady przyznawania rekompensat za pracę, są zgodne z konstytucją. Pozostałe zarzuty OPZZ Trybunał umorzył.

W opinii Trybunału, ustawodawca "posiada znaczną - co nie znaczy, że nieograniczoną - swobodę kształtowania ustawowych unormowań prawa do zabezpieczenia społecznego - w tym prawa do emerytury". "Zakwestionowaną przez wnioskodawcę regulację należy postrzegać jako część długoletniej reformy systemu ubezpieczeń społecznych, obejmującej m.in. ograniczenie uprawnień do wcześniejszej emerytury i ujednolicenie wieku emerytalnego" - podkreślił TK.

Trybunał orzekł, że o tym, jakie prace powinny być uznane za wykonywane w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze, "decydowały obiektywne czynniki medyczne".

O uznanie części zarzutów zawartych w skardze OPZZ za zgodne z konstytucją wnosili przedstawiciele Sejmu i Prokuratora Generalnego; pozostałe proponowali umorzyć.

W opinii reprezentującego Sejm posła Grzegorza Karpińskiego (PO), wyrok TK potwierdza proces, który ma miejsce od 10 lat w Polsce - stopniowe ograniczanie przywilejów emerytalnych.

"Trybunał potwierdził, że emerytura nie może stanowić systemu, który rekompensuje sposób wykonywania pracy. To oznacza, że coraz więcej grup będzie objętych wspólnym systemem emerytalnym" - powiedział Karpiński dziennikarzom po ogłoszeniu wyroku. Dodał, że TK w swoich niedawnych orzeczeniach "wyraźnie wskazuje na to, że konstytucyjna zasada równości oznacza możliwie powszechny system dla wszystkich grup zawodowych".