Pobieranie dodatkowych opłat od pacjentów przebywających w szpitalach to coraz powszechniejsza praktyka. Szpitale pobierają m.in. opłaty za znieczulenie przy porodzie, za korzystanie z internetu czy za wynajęcie łóżka przez rodzica, którego dziecko jest tam akurat leczone. Do tego katalogu doszła jeszcze jedna – za możliwość użytkowania telefonu komórkowego, laptopa czy suszarki.

– Pacjent podpisuje oświadczenie, że w trakcie pobytu w szpitalu będzie korzystał ze sprzętu elektrycznego czy elektronicznego. Od tych, którzy to zadeklarują, jest pobierana opłata ryczałtowa w wysokości 12 zł – mówi Marke Labus, szef Szpitala Miejskiego w Rudzie Śląskiej.

Tym samym, jak twierdzi, nie pobiera on opłat od pacjentów za to, że np. ładując telefony, zużywają energię elektryczną. Pacjenci, którzy nie zamierzają korzystać z tego typu sprzętu, nie uiszczają dodatkowej opłaty.

Działanie szpitala zainteresowało jednak rzecznika praw pacjenta. Dlatego we wrześniu wystąpił z zapytaniem do Urzędu Regulacji Energetyki (URE), czy szpital może pobierać opłatę za prąd zużyty przez pacjenta lub osoby go odwiedzające oraz czy dopuszczalne jest pobieranie od nich opłat ryczałtowych. Zdaniem urzędu takie działanie jest nielegalne.

– W odpowiedzi, jaką uzyskałam z URE, wynika, że sprzedaż energii wymaga posiadania specjalnej koncesji – mówi Krystyna Kozłowska, rzecznik praw pacjenta.

Zgodnie z art. 32 ust 1 pkt 4 ustawy – Prawo energetyczne uzyskanie takiej koncesji wymaga m.in. wykonywania działalności gospodarczej w zakresie obrotu energią (z wyłączeniem np. obrotu energią za pomocą instalacji o napięciu poniżej 1 KV będącej własnością odbiorcy). Poza tym pobieranie takiej opłaty wymaga dokładnego wyliczenia, ile dana osoba zużyła prądu. W przypadku szpitala jest to niemożliwe, ponieważ z jednego gniazdka elektrycznego może korzystać więcej niż jeden pacjent (szczególnie w salach wieloosobowych).

Szpitale, które pobierają opłaty od pacjentów za zużycie prądu, a nie spełniają wyżej wymienionych warunków, mogą zostać ukarane karą grzywny. W najbliższym czasie pismo z URE powinno trafić do wszystkich organów założycielskich szpitali.

– W naszym przypadku to i tak nie ma znaczenia, bo szpital nie pobiera opłat za korzystanie z prądu przez pacjentów – zapewnia Ada Sikora, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Łodzi.