Jutro Trybunał Konstytucyjny ma rozstrzygnąć, czy różne okresy ubezpieczenia chorobowego wymagane do uzyskania świadczeń od osób obowiązkowo nimi objętych (głównie pracowników) i na własny wniosek (głównie prowadzących działalność gospodarczą) łamią konstytucyjną zasadę równości. Jeśli trybunał orzeknie (sygn. akt P 86/08), że tak jest, to Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej będzie musiało przygotować nowelizację ustawy zrównującej ich prawa.

Obecnie pracownicy już po 30 dniach obowiązkowego ubezpieczenia zyskują prawo do świadczenia chorobowego. Od 1 stycznia 2009 roku osoby prowadzące działalność gospodarczą mają prawo do zasiłku chorobowego po 90 dniach nieprzerwanego dobrowolnego ubezpieczenia (wcześniej było to 180 dni). Sprawa, którą jutro zajmie się trybunał, dotyczy starego stanu prawnego, kiedy okres wyczekiwania wynosił 180 dni. Wciąż pozostaje jednak aktualna, bo ten okres pozostaje nadal różny.

Zdaniem sądu, który skierował do TK pytanie prawne, zróżnicowanie uprawnień w zakresie świadczeń z ubezpieczenia chorobowego na podstawie kryterium związanego z obowiązkowym bądź dobrowolnym objęciem ubezpieczeniem chorobowym jest dowolne i przypadkowe.

Witold Polkowski z Pracodawców RP podkreśla, że konsekwencją orzeczenia TK, w którym orzeknie, że takie różnicowanie uprawnień nie jest uzasadnione, powinna być głęboka nowelizacja przepisów powodująca, że każdy, kto płaci składkę chorobową do ZUS, otrzymuje świadczenia według tych samych zasad.

– Okres wyczekiwania powinien być taki sam dla obydwu grup – mówi Małgorzata Rusewicz z PKPP Lewiatan.

Zdaniem Witolda Polkowskiego ten okres w ogóle należy zlikwidować. Zasiłek chorobowy powinien więc przysługiwać ubezpieczonym, nawet gdy pracownik czy przedsiębiorca zachorują pierwszego dnia po rozpoczęciu pracy czy podjęciu działalności.