Premier Donald Tusk zapowiedział w sobotę, że nawet już w przyszłym tygodniu może porozmawiać ze związkami zawodowymi na temat zmian w emeryturach służb mundurowych. Zapowiedział, że ci, którzy już są w służbie, nie stracą przywilejów emerytalnych.
Publikacja: 13 listopada 2010, 15:21 Aktualizacja: 13 listopada 2010, 16:22
Sobotnia "Gazeta Wyborcza" poinformowała, że mundurowi zgadzają się pracować dłużej do emerytury, nawet o 10 lat. Według gazety jest to możliwe za sprawą zmiany podejścia do tej kwestii przez związek zawodowy policjantów, który chce rozmawiać o tym z rządem.
Premier Donald Tusk zapowiedział w trakcie konferencji prasowej we Włodawie (lubelskie), że po powrocie do Warszawy będzie szukał natychmiast potwierdzenia tej gotowości do rozmowy. "Jeśli tak jest, to w przyszłym tygodniu siadamy i rozmawiamy" - powiedział.
"Nasi partnerzy w służbach mundurowych dobrze rozumieją nasze intencje. Od początku mówiliśmy, że zmiany, jakie będziemy proponowali, nie będą dotykały tych, którzy dzisiaj pracują w policji czy wojsku. (...) Uczciwość nakazuje powiedzieć, że dopiero ci, którzy będą wybierali ten zawód będą wiedzieli, na czym polegają nowe warunki. Nie gorsze, ale nowe, inne" - mówił premier.
Wydłużenie wieku emerytalnego
Tusk zaznaczył, że wydłużenie wieku emerytalnego niektórych grup zawodowych "wydaje się oczywistością". "Już setki kawałów powstały na temat trzydziestopięcioletnich emerytów. Wiadomo, że to też powinno ulec zmianie"- powiedział.
Premier powiedział, że jest przygotowany projekt ustawy, który zakłada włączenie mundurowych do powszechnego systemu emerytalnego. "To jest jedna z propozycji" - powiedział Tusk. Wyjaśnił, że nie sztuką jest stwierdzić, że służby mundurowe za wcześnie przechodzą na emeryturę, ale sztuką jest - jego zdaniem - przekonać mundurowych, by chcieli zostać w służbie dłużej i by znajdowali w swojej pracy satysfakcję.
Premier dodał, że rozumie postulat policji, że powinno być więcej środków na jej działanie. "Dotyczy to także zarobków" - ocenił. Zastrzegł jednak, że nie może obiecać wszystkim mundurowym podwyżek, ponieważ jest to nierealne. "Mogę za to z pełną odpowiedzialnością zapewnić, że u mnie służby mundurowe, w tym szczególnie policja, będą pod pozytywnym, przychylnym nadzorem, bo zdaję sobie sprawę, że to jeden z fundamentów nowoczesnego społeczeństwa" - powiedział premier.
Dodał, że będzie chciał rozmawiać ze związkami zawodowymi o systemie zachęt, które zrównoważą mundurowym odebranie możliwości przejścia na wcześniejsze emerytury. "Wiem, że będziemy musieli zaoferować żołnierzom i policjantom lepsze warunki pracy, kiedy zakończą się te przywileje emerytalne" - powiedział Tusk.
Obecnie policjanci i żołnierze mogą przejść na emeryturę po 15 latach służby.
1: Jerzy 59 z IP: 87.204.199.* (2010-11-13 15:49)
brawo panie premierze TUSK naród zdrowy jest z panem
2: Fix z IP: 89.72.5.* (2010-11-13 16:01)
Aby kompetentnie wypowiadać się w jakiejkolwiek sprawie należy posługiwać się fatami, a nie mitami.
Dlatego najpierw proponuję uważną analizę danych statystycznych Zakładu Emerytalno Rentowego MSWiA zamieszczonych na stronie internetowej http://www.zer.mswia.gov.pl w zakładce STATYSTYKI.
W szczególności proszę zapoznać się z tablicą "Struktura emerytur i rent inwalidzkich wypłacanych przez ZER MSWiA wg roku przyznania i wysokości świadczenia – stan na czerwiec 2010" r.
Dla ścisłości dodam, że ZER MSWiA wypłaca świadczenia emerytalne i rentowe byłym funkcjonariuszom Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej, ABW, AW, CBA i BOR.
3: Fix z IP: 89.72.5.* (2010-11-13 16:07)
W mediach powiela się mity o 35 letnich emerytach, co jest manipulacją.
Rzeczywistość jest taka, że po 15 latach służby odchodzi kilka procent, a zdecydowana większość służy do pełnej wysługi, tj. ponad 29 lat służby, a nawet dłużej, aby otrzymać emeryturę w pełnej wysokości, czyli 75% uposażenia na ostatnio zajmowanym stanowisku.
Oczywiście, od tej reguły są wyjątki.
Wielu żołnierzy zawodowych zmuszonych było opuścić w ostatnich latach szeregi armii, nie znajdując miejsca dla siebie w nieustannie restrukturyzowanych jednostkach wojskowych.
A jeszcze setki innych na przełomie 2007/2008, zwolniono na długo przed upływem ustawowych 60 lat.
Polskie emerytury wojskowe nie są szczególnym wyjątkiem w porównaniu do innych systemów obowiązujących w państwach NATO.
I tak obligatoryjny czas przejścia na emeryturę wynosi 30 lat służby wojskowej np. w Stanach Zjednoczonych lub wiek od 55 lat (Wielka Brytania) do 60 lat (Dania).
W większości państw NATO minimalny okres służby wojskowej wynosi 15 lat (Francja), 16 lat (Wielka Brytania) lub 20 lat (USA, Włochy), a nawet 10 lat jak to jest w RFN.
Trzeba przy tym zaznaczyć, że emerytury byłych żołnierzy zawodowych nie są z reguły jedynym ich źródłem utrzymania.
Odchodząc do rezerwy, mają oni duże możliwości podjęcia pracy w sektorze cywilnym.
W ramach przygotowania do przejścia na emeryturę, żołnierzowi przysługuje wiele dodatkowych świadczeń, z czego główne – to pomoc w podjęciu pracy w służbie cywilnej oraz udział w bezpłatnych kursach, a nawet studiach uniwersyteckich umożliwiających podjęcie pracy po zakończeniu służby.
U nas, oczywiście, wygląda to inaczej, czego przykładem może być wprowadzony kilka lat temu zakaz zatrudniania – przed upływem 3 lat od zwolnienia – byłych żołnierzy zawodowych w przedsiębiorstwach prowadzących działalność w zakresie produkcji lub obrotu wyrobami obronnymi, jeśli wcześniej zajmowali się tą tematyką.
We wszystkich państwach NATO, przepisy emerytalne dla żołnierzy są z zasady korzystniejsze niż innych grup zawodowych.
Jest szczególnego rodzaju rekompensata za wysokie wymagania stawiane żołnierzom oraz ich dyspozycyjność, uciążliwości służby i życia oraz gotowość do narażenia życia.
U nas, niestety, rządzący w ostatnich dwudziestu latach niewiele czasu poświęcali, aby pochylić się nad problemami środowiska wojskowego, a tym bardziej emerytów i rencistów wojskowych.
Zmieniono również zasady waloryzacji z płacowej na cenową, powodując nabrzmiewający od wielu lat problem starego portfela.
Jaskrawym przykładem tego zjawiska może być fakt, że ci, którzy odeszli kilkanaście lat temu, otrzymują dziś świadczenie na poziomie 50% obecnie odchodzących.
Ciągle poszukuje się sposobów zabrania jednym, by trochę poprawić drugim.
Obecna władza nie ma zamiaru na rozwiązanie problemu emerytur wojskowych, a szuka sposobu na zmianę już istniejącego, niekorzystnego dla nas systemu emerytur, pozwalając jednocześnie na dalszą pauperyzację dużej grup emerytów i rencistów wojskowych, z których wielu żyje na granicy ubóstwa.
Władza nie chce zrozumieć, że weteranom służby i pracy należy się godne życie, bo na to zasłużyli swoją długoletnią, pełną wyrzeczeń, ciężką służbą.
4: Grecja 2010 Polska 2013-4 z IP: 217.153.161.* (2010-11-13 16:14)
niestety w Polsce nie ma pro-państwowych polityków w efekcie Grecja 2010 Polska 2013-4. Kraj jest zadłużany na emerytury - na przeżarcie !!!
5: Fix z IP: 89.72.5.* (2010-11-13 16:15)
W Polsce budżetu MON, który w 2010 r. wynosi 25 719,0 mln zł, na emerytury i renty wydaje się 5 457,6 mln zł, co stanowi 21,2%, a nie 50% jak to opowiadają niektórzy.
Często przytacza się również nieprawdziwe dane dotyczące średniego wojskowego świadczenia rentowo- emerytalnego, które w 2010 r. jest pobierane przez ok. 161 tys. świadczeniobiorców i wynosi 2713 zł brutto, a nie jak to podają niektóre media, że jest to ponad 3000 zł.
Są grupy zawodowe, niektóre tak liczne jak armia, uzyskujące świadczenia wyższe niż świadczenia mundurowe.
Są też niemałe grupy zawodowe uzyskujące świadczenia na poziomie 100% ostatniego uposażenia.
W większości państw NATO najczęściej średnia emerytura po pełnej wysłudze wynosi 75% uposażenia, a nawet 80% jak we Francji, gdzie waloryzacja następuje automatycznie ze wzrostem wynagrodzeń podstawowych żołnierzy służby czynnej.
Jeszcze inaczej jest we Włoszech, gdzie po 36 latach emerytura wynosi 94,40% podstawy uposażenia.
Przy czym dodatkowym bonusem, jest zasada, że w przeddzień odejścia na emeryturę jest się awansowanym o jeden stopień, co praktycznie oznacza otrzymywanie świadczenia emerytalnego na poziomie wyższym niż ostatnie uposażenie.
Wszędzie tam emerytury wojskowe są znacznie wyższe niż emerytury pracowników państwowych.
Tylko do wyjątków należą państwa, gdzie wskaźniki te są niższe.
Na przykład w Wielkiej Brytanii wysokość emerytury wynosi 48% uposażenia zasadniczego, bez dodatków.
Przy czym roczny dochód podpułkownika – to ok. 50 tys. funtów, co przekłada się na miesięczną emeryturę ok. 1760–1950 funtów.
Dodatkowo każdemu brytyjskiemu żołnierzowi zawodowemu odchodzącemu na emeryturę jest wypłacana jednorazowa odprawa emerytalna w wysokości trzyletniej przyznanej emerytury. Odprawa ta nie jest opodatkowana.
6: Andrzej z IP: 91.150.223.* (2010-11-13 16:38)
O jakiej uczciwości Pan Premier mówi przecież w 1998 uchwalono wejście funkcjonariuszy w powszechny system emerytalny. Po kilku latach skasował to Rząd Milera. Cała te reforma to jakaś opowieść scince sfiction o 2050 roku.
A fakty są takie że nie stać nas 40-50 emerytów z 3000 emeryturą i z możliwością dorabinia bez ograniczeń. To chyba niezbyt uczciwe.
7: Arek z IP: 93.105.59.* (2010-11-13 17:42)
A potem zmiana planu jak zawsze nie wierze temu człowiekowi co dzieli ludzi czyli tusk a Kaczyński nie jest lepszy niestety.Pora na WiP lub UPR bo innej opcji jak narażie nie widzę a o palikocie szkoda pisać.
8: ala56 z IP: 83.26.247.* (2010-11-13 17:51)
Wybory, wybory i Tusk jak malowany na plakatach buduje Polskę, a to tylko taki pic na wodę fotomontaż. Coś musi obiecać, najbardziej obrywamy my około 60-letni pracownicy z dużym stażem pracy ale jeszcze bez prawa do emerytury. Pozwolę sobie przypomnieć ustawę o zasiłkach chorobowych, która pracownikowi 50+ po 14-stu dnich zwolnienia zabierała 10% zasiłku od stycznia 2009 roku, dopiero od stycznia 2011 przywrócili 80%. I tak w koło Macieju, ciekawe czy to odtrąbią też jako swój sukces? Jeśli my tracimy pracę i nie mamy znajomości pozostaje praca za jałmużnę albo głodowy zasiłek, no cóż nie każdy może być ulubieńcemTuska i spółki.
9: Mural z IP: 178.73.49.* (2010-11-13 18:50)
"Nasi partnerzy w służbach mundurowych dobrze rozumieją nasze intencje. Od początku mówiliśmy, że zmiany, jakie będziemy proponowali, nie będą dotykały tych, którzy dzisiaj pracują w policji czy wojsku. (...) Uczciwość nakazuje powiedzieć, że dopiero ci, którzy będą wybierali ten zawód będą wiedzieli, na czym polegają nowe warunki. Nie gorsze, ale nowe, inne" - mówił premier.///A kto negocjował/czytaj:dał ciała/, gdy odbierano ogromnej grupie nauczycieli nabyte prawa emerytalne po 30 latach pracy bez względu na wiek? Lata osobiście odprowadzanych składek do wspólnego wora.Jak to nazwać, Panie Premierze?Bo chyba nie uczciwością?Mnie na koniec 2008 roku zabrakło 2 lat i 3 miesięcy do starego przywileju. Innym nawet miesiące. I to w czasie niżu demograficznego.
10: panta rej z IP: 94.251.176.* (2010-11-13 18:52)
wezcie tego błazna, niech przestanie denerwować ludzi. kiedy wreszcie skończy się to nieustające piekło ze zmianami. Przeszczepcie mu głowę psa ,wtedy będzie szczekał , choć taki będzie z niego pożytek.Tylko Tusk tak potrafił skłócić Polaków , że jeden drugiego utopi w łyżce wody z powodu zazdrości o emerytury ! niech sobie go wezmą Niemcy albo ruskie razem z jego totumfackim Komoruskim! Ale oni dobrze wiedzą ,że ten Kaczor Donald nadaje sie tylko do niszczenia Polski dlatego tak mu kadzą .Gazeta niech poda cała prawdę o emeryturach mundurowych, a nie cytuje tego co się na tym nie zna tj. Kaczaora Donalda
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.