Urzędy rozliczające unijne płatności w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki (PO KL) już teraz mogą karać przedsiębiorców, którzy notorycznie popełniają błędy we wnioskach o płatność. Osobę odpowiedzialną za błędne rozliczenia w projekcie urząd wojewódzki czy marszałkowski może np. pozbawić części lub całości wynagrodzenia finansowanego ze środków unijnych. Mają do tego prawo na podstawie wytycznych wydanych przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego (MRR), ale dotychczas traktowały tę możliwość prewencyjnie.

– Do tej pory nie zastosowaliśmy takiej kary ani razu – mówi Bogumiła Pacyga z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubuskiego.

Urzędnicy tłumaczą, że wolą realizatorów projektów edukować niż karać. Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych zastosowała tę karę tylko raz, obniżając pensję specjalisty ds. finansowych o 10 proc., gdy ten sam przygotowany przez niego wniosek musiał być poprawiany po raz siódmy. Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego (UMWL) dyscyplinował przedsiębiorców w ten sposób tylko parę razy i to tylko tych, którzy popełniali błędy kilkakrotnie.

W styczniu wejdzie w życie pakiet wytycznych MRR zaostrzających kontrolę nad zarządzaniem projektów.

– W przypadku beneficjentów, którzy notorycznie popełniają błędy we wnioskach o płatność, kary będą stosowane częściej – uważa Iwona Nakielska, dyrektor Departamentu Europejskiego Funduszu Społecznego w UMWL.

Instytucje w większym stopniu niż dotychczas będą musiały zwracać uwagę na jakość zarządzania projektami w POKL, w tym na sprawne ich rozliczanie, a to oznacza, że częściej będą się uciekać do kar finansowych.

To budzi jednak kontrowersje przedsiębiorców. Zwracają uwagę na to, że za nieterminowe rozliczenia unijnych dotacji karani mają być tylko oni, a tymczasem błędne decyzje zdarzają się także urzędnikom.

Eliza Tempska-Danielak z firmy Donewell podaje przykład wielokrotnego przesyłania realizatorom unijnych projektów tzw. listy uzupełnień do wniosku. Po dokonaniu poprawek, których życzył sobie urząd, przedsiębiorca otrzymuje wezwanie do kolejnych poprawek, o które instytucja wcześniej nie występowała.

Natomiast Jarzy Kwieciński, wiceprezes Europejskiego Centrum Przedsiębiorczości, obawia się uznaniowości.

– Może być tak, że nielubianego beneficjenta urzędnik w takich sytuacjach będzie karał obniżeniem dotacji – podkreśla Jerzy Kwieciński.

Przedsiębiorcy podkreślają również, że żadne konsekwencje nie spotkają urzędu wtedy, gdy to on opóźnia się z terminowym przekazywaniem kolejnych transz dotacji. Instytucje w umowach zastrzegają sobie prawo do opóźnienia wypłaty, gdy same na czas nie otrzymają unijnych środków z MRR.