Kredytu studenckiego na preferencyjnych warunkach udziela pięć banków: PKO Bank Polski, Bank Pekao SA, Mazowiecki Bank Regionalny, Gospodarczy Bank Wielkopolski oraz Bank Polskiej Spółdzielczości. Odnotowują one wzrost zainteresowania kredytem.

– Od kilku lat utrzymuje się tendencja wzrostowa w sprzedaży kredytów studenckich – mówi Tomasz Bogusławski z Banku Pekao SA.

W ubiegłym roku o kredyt ubiegało się łącznie ponad 23 tys. studentów. W tym roku nie można jeszcze dokładnie oszacować dokładnej liczby złożonych wniosków, bo wciąż one napływają – studenci i doktoranci mogą je składać do 15 listopada. Ale z informacji, jakie uzyskaliśmy w bankach, wynika, że nawet o 50 proc. więcej studentów ubiega się o kredyty. Tak jest na przykład w Mazowieckim Banku Regionalnym. Przy czym studenci ze złożeniem wniosku o kredyt często czekają do ostatniej chwili.

Zdaniem Marty Jastrzębskiej, starszego inspektora w departamencie sprzedaży w Banku Polskiej Spółdzielczości, to wynik uproszczenia procedury oraz ustalenia kwoty kredytu sztywno na 600 zł miesięcznie.

– Wcześniej do wyboru były dwie stawki 400 zł i 600 zł – mówi Marta Jastrzębska.

Ułatwienia w ubieganiu się o kredyt studencki wprowadziło rozporządzenie z 18 maja 2010 roku w sprawie szczegółowych zasad, trybu i kryteriów udzielania, spłacania oraz umarzania kredytów i pożyczek studenckich (Dz.U. nr 87, poz. 560).

Od 1 października 2010 roku nowe przepisy umożliwiły także osobom, których dochód nie przekracza 600 zł na członka rodziny, uzyskanie poręczenia kredytu w 100 proc. przez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK). Można liczyć także na zawieszenie jego spłaty na rok, jeśli kredytobiorca znajdzie się w trudnej sytuacji materialnej. Oprócz tego, aby przedłużyć jego wypłatę, wystarczy legitymacja studencka, nie trzeba składać już zaświadczeń z uczelni.