O refundację mogą się ubiegać pracodawcy, np. właściciele zakładów fryzjerskich czy blacharskich. Warunkiem jej uzyskania jest zawarcie umowy o pracę z młodocianym, który ma się uczyć zawodu. Na jej podstawie firma płaci mu wynagrodzenie oraz odprowadza do ZUS składki na ubezpieczenia (emerytalne, rentowe i wypadkowe). Za młodocianego pracodawca płaci też składkę chorobową i na ubezpieczenie zdrowotne. Jednak nie są one objęte refundacją.

Kwota refundacji zależy od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału (4, 5, 6 proc.) oraz od tego, na którym roku nauki jest taki pracownik (I, II czy III). W II kwartale 2010 roku to wynagrodzenie wyniosło 3197,85 zł. Od 1 września do 31 grudnia 2010 roku firmy otrzymają więc 127,91 zł (4 proc. średniej płacy) za zatrudnionego młodocianego w pierwszym roku nauki, w drugim roku refundacja wyniesie 159,89 zł (5 proc.). Za młodocianego na trzecim roku nauki – 191,87 zł (6 proc.).

Przedsiębiorca składa osobiście lub za pośrednictwem organizacji zrzeszającej pracodawców wniosek o refundację części kosztów zatrudnienia młodocianego do wojewódzkiej komendy ochotniczego hufca pracy (OHP).

– Do wniosku musi dołączyć kopię umowy o przygotowanie zawodowe zawartej na czas nieokreślony z młodocianym oraz oryginały lub kopie potwierdzające, że osoba prowadząca przygotowanie zawodowe młodocianych ma do tego pełne kwalifikacje – mówi Monika Kazimierczak z podlaskiej wojewódzkiej komendy OHP w Białymstoku.

Refundacja jest przyznawana na czas nauki młodocianego, czyli na każdy rok.