Od 1 października 2003 r. ubezpieczona miała prawo do renty socjalnej. Przysługuje ono osobom niezdolnym do pracy, które w młodym wieku np. uległy wypadkowi i tym samym utraciły szansę na samodzielne zarobkowanie. Wnioskodawczyni znalazła jednak pracę. Od 16 listopada 2004 r. była zatrudniona w Krajowej Spółdzielczej Kasie Oszczędnościowo-Kredytowej. Od 1 lipca do 30 czerwca 2007 r. przebywała na urlopie wychowawczym. Jeszcze w czasie pracy, czyli od 1 czerwca 2005 r. do 30 czerwca 2007 r., jej miesięczny przychód z tytułu pracy przekraczał kwotę 30 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Zgodnie z ustawą z 27 czerwca 2003 r. o rencie socjalnej (Dz.U. nr 135, poz. 1268 z późn. zm.) w przypadku przekroczenia tego progu prawo do renty socjalnej jest zawieszane. Jednak wnioskodawczyni nie zawiadomiła ZUS o swoich dochodach, chociaż we wcześniejszych decyzjach znajdowało się pouczenie dotyczące zasad zawieszania renty socjalnej. ZUS wysłał zainteresowanej decyzję o przyznaniu świadczenia (6 października 2003 r.) oraz dwie inne o podwyższeniu świadczenia (3 marca 2004 r. oraz 14 marca 2006 r.). W 2008 roku po kontroli prawidłowości otrzymywania świadczenia organ rentowy zobowiązał wnioskodawczynię do zwrotu nienależnie pobranego świadczenia za okres od 1 czerwca 2005 r. do 30 czerwca 2007 r. w wysokości 12,7 tys. zł.

Pobierająca świadczenie odwołała się od decyzji ZUS nakazującej jej zwrot pobranych pieniędzy, argumentując to tym, że nie została właściwie pouczona o obowiązku powiadamiania organu rentowego o wysokości dochodów. W czasie postępowania wyjaśniającego okazało się, że chociaż ZUS wysyłał swoją korespondencję listem zwykłym, a nie poleconym, czyli bez zwrotnego poświadczenia odbioru, dotarła ona do zainteresowanej. Potwierdziły to miejski ośrodek pomocy społecznej oraz sama zainteresowana, która powiadomiła ZUS o zmianie banku. W informacji tej podała numer decyzji przyznającej świadczenie. Dla sądu były to wystarczające dowody na skuteczne doręczenie dwóch decyzji. Decyzje te zawierały również warunki zawieszania wypłaty renty socjalnej. Tym samym wnioskodawczyni wiedziała o obowiązku informowania ZUS o wszystkich okolicznościach mających wpływ na prawo lub wysokość świadczeń.

Zainteresowana odwołała się od negatywnej decyzji do sądu I instancji, który jednak utrzymał decyzję ZUS o obowiązku zwrotu nienależnie otrzymanego świadczenia. Także sąd okręgowy, rozpatrując apelację wnioskodawczyni, podzielił argumenty sądu I instancji i oddalił apelację. Zainteresowana wniosła skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (SN), zarzucając ZUS nieprawidłowe jej zawiadomienie. SN oddalił kasację, wskazując, że sąd I instancji prawidłowo przyjął, że powiadomienie ZUS o zmianie banku i wskazanie nowego konta są dowodem na skuteczne doręczenie wnioskodawczyni decyzji. SN uznał więc, że ma ona obowiązek zwrócenia nienależnie pobranych świadczeń.

Sygn. akt II UK 79/10