Od roku akademickiego 2011/2012 resort nauki zacznie wprowadzać na uczelniach tzw. krajowe ramy kwalifikacji (KRK). Dadzą im one autonomię w tworzeniu własnych programów kształcenia.

– To szansa dla uczelni na lepsze programy studiów, bo KRK dadzą im możliwość swobodniejszego ich tworzenia. Przestaną obowiązywać tzw. ramowe treści kształcenia – mówi prof. Ewa Chmielecka, współautorka publikacji „Ramy Kwalifikacji dla szkolnictwa wyższego”.

O zawartości programu studiów zdecydują spodziewane efekty kształcenia, weryfikowane tym, co absolwent powinien wiedzieć, rozumieć i umieć zrobić po zakończeniu studiów.

– To jest rewolucyjne podejście do systemu kształcenia. Liczba godzin ćwiczeń i laboratoriów będzie podporządkowana wynikowi, a nie procesowi nauczania – wyjaśnia Ewa Chybińska z Politechniki Warszawskiej.

Te zmiany są zawarte w projekcie nowelizacji ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym, ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki. Został on już przyjęty przez rząd.

Wprowadzenie KRK wymaga od kadry akademickiej zmiany podejścia do kształcenia studentów. Dlatego Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) przygotowało podręcznik informacyjny dla uczelni. W ciągu kilku najbliższych tygodni resort nauki roześle go do szkół wyższych.

Przedstawione zostały w nim m.in. opisy wymagań dla ośmiu obszarów m.in. nauk technicznych, medycznych czy społecznych. Określają one, jaką wiedzę, umiejętności oraz kompetencje personalne i społeczne powinien posiadać absolwent. Na przykład absolwent studiów licencjackich nauk humanistycznych powinien zdobyć m.in. umiejętności badawcze w obrębie dyscypliny czy umieć pracować w zespole zgodnie z wyznaczonymi celami.

Aby przygotować kadrę akademicką do wprowadzenia nowych przepisów, resort nauki opracował także cykl spotkań informacyjnych na temat KRK.