We wtorek Trybunał Konstytucyjny orzekł, że finansowanie z budżetu państwa składek zdrowotnych rolników, bez względu na ich status materialny, jest niezgodne z konstytucją. Trybunał dał 15 miesięcy na zmianę tych przepisów.

"Ten werdykt Trybunału podziałał orzeźwiająco na naszych partnerów w koalicji, w tym sensie orzeźwiająco - żadnych aluzji - że widzą wyraźnie, że to nie jest problem jakiegoś napięcia wewnątrz koalicji, że Platforma chciałaby reformy, a PSL broni interesów KRUS-owskich, tylko, że obiektywnie trzeba ten stan rzeczy zmienić" - powiedział w czwartek w Brukseli dziennikarzom Tusk.

Nie wykluczył, że poprosi wiceministrów z kilku resortów odpowiedzialnych za rolnictwo, zdrowie, a także pracę i politykę społeczną oraz finanse o przygotowanie odpowiednich rozwiązań.

Przypomniał, że gotowy jest szkic projektu, który, na jego prośbę, przygotowano już wiele miesięcy temu. Zaznaczył, że był w to też zaangażowany minister rolnictwa Marek Sawicki (PSL). Dodał przy tym, że trzeba będzie się zdecydować od jakich dochodów rolnicy będą obejmowani obowiązkiem płacenia składki na ubezpieczenie zdrowotne.

"My nie mamy irracjonalnych zamysłów, nie należy likwidować KRUS, odrębny system ubezpieczeń rolniczych ma uzasadnienie w Polsce i w żadnym przypadku nie należy sięgać do kieszeni najbiedniejszych rolników, czyli wyraźnej większości" - dodał szef rządu.

Wyraził przy tym nadzieję, że werdykt Trybunału uświadomi koalicyjnemu PSL, że reforma KRUS, nakładająca obowiązek płacenia składki na ubezpieczenie zdrowotne na zamożniejszych rolników będzie musiała wejść w życie.

Premier oznajmił, że "tak, czy inaczej" projekt w tej sprawie zostanie przedstawiony. Jego zdaniem nietrafionym pomysłem jest, o czym mówili politycy Stronnictwa, żeby propozycje rozwiązań w tej sprawie przygotowała minister zdrowia Ewa Kopacz. "Minister zdrowia nie bardzo, bo KRUS to nie jest tylko zdrowie, to jest w ogóle cały system ubezpieczeń rolniczych" - zwrócił uwagę.

Minister rolnictwa Marek Sawicki (PSL) uznał, że wyrok TK jest demonstracją polityczną. Jego zdaniem jeśli rolnicy ze względu na różny dochód nie mogą mieć opłacanej składki z budżetu, "to za mundurowych, i jeszcze kilka innych grup, budżet też nie powinien płacić".