Podwyżki dla ocalałych z redukcji urzędników

autor: Artur Radwan28.10.2010, 03:00; Aktualizacja: 31.10.2010, 18:55

Pieniądze zaoszczędzone po 10-proc. redukcji zatrudnienia zostaną w urzędach. Będą wydane na podwyżki dla urzędników. Rząd rekompensuje w ten sposób zamrożenie ich płac na 2011 rok.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Komentarze (30)

  • endek(2010-10-31 06:41) Zgłoś naruszenie 00

    rząd uzyska brakujące pieniądze, opodatkowując kilka sektorów gospodarczych, które zapłacą solidarnie "podatek antykryzysowy". - Sektor telekomunikacji, firmy energetyczne oraz duże sieci sprzedaży detalicznej będą płacić przez trzy lata ponad 600 mln euro rocznie. Podobny podatek zapłaci sektor bankowy - powiedział. Minister gospodarki. Zapowiedział również wstrzymanie do końca 2011 roku transferów pieniędzy z państwowego systemu ubezpieczeń społecznych do prywatnych funduszy emerytalnych.

    Całość składki będzie trafiać do kasy państwowej. Rząd zakłada również poważną redukcję stanowisk w sferze budżetowej - o 30 tysięcy miejsc

    Odpowiedz
  • Cztery miliony czterysta brutto :)(2010-10-28 13:54) Zgłoś naruszenie 00

    4415 tys. zł - cztery miliony - heheehhe
    Zdaje się że Pan Artur Radwan - autor art. i redakcja - w tym korekta tekstu w Gaz.P. cierpią bardzo z powodu jesiennej słoty.
    Ale do rzeczy:
    4tys.414 zł - brutto jak się domyślam, to średnia całej rządówki (służby cywilnej). Jak Panom kontrolerom-komisarzom z IS mało - to proponje przystąpić do postępowania kwalifikacyjnego i zdać egz. na urzednika mianowanego dostaną z automatu prawie 900 zł brutto co miasiąc dodatku - to im pensia podskoczy. A jak mają po 2 faktultety to dadzą radę.
    Natomiast z jednym się zgodzę - że 'urawniłowka' w administracji to największa zmora ludzi chętnych do roboty. Jak byś się nie starał to i tak dostaniesz taką samą kasę jak inni którym wisi. Jak rząd nie wyznaczy kryteriów - choć mam wątpliwości czy to wystarczy - to kasa pójdzie mniej-więcej po równo... A wiadomo wszystkim równo, wszystkim g...no.

    Odpowiedz
  • liza(2010-11-08 13:40) Zgłoś naruszenie 00

    Rząd szuka oszczędności jak zwykle na "dole" ... Zastanówmy się czy w Polsce potrzebny jest Parlament dwuizbowy ,bez senatorów też można podjąć ważne decyzje. 100 senatorów x średnia pensja ok 10tys zł (z nagrodami dietami delegacjami) x 12 m-cy = jakie wychodzą oszczędności ???

    Odpowiedz
  • monia(2010-11-08 13:31) Zgłoś naruszenie 00

    średnie wynagrodzenie 4414 zł ? ciekawe bo pracuję w administaracji 13 lat na stanowisku specjalisty i moje wynagrodzenie bruto znacznie odbiega od średniej 2329 zł. Kadra kierownicza zaraia dużo więcej od zwykłego pracownika pewnie 2 albo 3 razy tyle. Zwykli pracownicy zarabiają najmniej

    Odpowiedz
  • Gabriela(2010-11-03 19:13) Zgłoś naruszenie 00

    Teraz Pan Premier "nakazuje" zwolnienia?? To dlaczego rok temu o 10 % zwiększył zatrudnienie w urzędach nie mówiąc o rządowych biurach!! Jeszcze ma być podwyżka dla obecnej ponad 4 tys. średniej płacy??? Kto tyle zarabia w państwowym zakładzie?? Nigdy nie zagłosuję na PO, a inne partie po najbliższych głosowaniach będą mogły oczekiwać lub nie mojego i dużęj rzeszy znajomych poparcia!!

    Odpowiedz
  • ani_a(2010-11-02 12:53) Zgłoś naruszenie 00

    I należy dodać, że zwalnianym pracownikom trzeba będzie wypłacić odprawy - więc dodatkowy koszt. A po roku znów będzie można zatrudniać. Zero oszczędności.

    Odpowiedz
  • ....(2010-11-02 10:11) Zgłoś naruszenie 00

    Mentalnośc Polaka : wydrapać ślepia z zazdrości ale żeby wziąć się do roboty i zmienić coś aby mi było lepiej to nie bardzo, oj ludzie!

    Odpowiedz
  • WiWi(2010-10-31 11:46) Zgłoś naruszenie 00

    Moi drodzy :) przecież to nie ma sensu, jedynym rozwiązaniem jest prywatyzacja! Poważnie, gdyby urzędy działały na zasadzie firm windykacyjnych (pobór, kontrola) albo konsultingowych (IT, zaświadczenia) problem sam by się rozwiązał. Wystarczy chcieć :) Inspektor kontroli skarbowej. PS co by wam się polepszyło: 1 fakultet, 5 lat w skarbówce, 4,5 k na rękę plus bonusy: trzynastki, premie, "oszczędnościówki" - temat też ciekawy, bonusy za mandaty itp. itd. łącznie niemal 6k rocznie (z PITa) :D Wesołych świąt.

    Odpowiedz
  • zx(2010-10-30 20:55) Zgłoś naruszenie 00

    Przeczytałem 1 i 2 - popieram. Już rzygać się chce jak słyszy się co pieprzy ta cała wyrocznia Morda i coś tam z tym swoim złodziejskim Lewiatanem.

    Odpowiedz
  • psia ich mać(2010-10-28 20:24) Zgłoś naruszenie 00

    o to jak mieszać w próżnym i wq.. ludzi. Byle miejsce przy korycie utrzymać.

    Odpowiedz
  • socjotechnika(2010-10-28 16:51) Zgłoś naruszenie 00

    Już chyba zmienili te "tyś."

    Ale jak oni liczyli tą średnią ?
    Chyba w ten sposób, że jak sto tysięcy ludzi zarabia 2 tyś a jedna osoba 6 tyś. to średnia wyjdzie 4 tyś.

    Odpowiedz
  • bola(2010-10-28 16:47) Zgłoś naruszenie 00

    Rząd głośno krzyczy, że oszczędza, a tymczasem szykuje podwyżki dla swoich kolesiów w urzędach! Przepastna i oburzająca rozbieżność między słowem, a czynem!

    Odpowiedz
  • ur1952(2010-10-28 15:52) Zgłoś naruszenie 00

    Tak wygląda to Tuska oszczędne państwo,jak powiedziała Walcowa po wypłaceniu b dużych premii,trzeba urzędnika zmotywować do jeszcze lepszej pracy,a ty głupi narodzie do pracy,tyrać bo dziura budżetowa,na wyborach i tak zagłosujecie na solidaruchów.

    Odpowiedz
  • Monk(2010-10-28 14:51) Zgłoś naruszenie 00

    Pracuje w jednym z Ministerstw.
    Prawnik po Państwowej prestiżowej uczelni
    J. Angielski - bardzo dobry, J. francuski i Niemiecki podstawy
    Szkoła Prawa Amerykańskiego
    studia Podyplomowe

    Pensja 3400 brutto
    Praca zdobyta bez znajomości. Napewno zostane zwolniony w czasie redukcji (bo jestem młody).
    Podwyżke dzięki zredukowaniu mnie dostaną pewnie "sami swoi" i myśle że o to w całym tym projekcie chodzi.

    Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • mon(2010-10-28 13:31) Zgłoś naruszenie 00

    idiotycznie wyliczają średnią,gdyż biorą pensje prezesów a pracowników ,następie dzielą.

    Odpowiedz
  • urzędas(2010-10-28 04:30) Zgłoś naruszenie 00

    Mordasiewicz powinien grać w Lotto, skoro taki prorok z niego. On już wie, jak podzielą pieniądze za rok.

    Odpowiedz
  • Yorg(2010-10-28 14:06) Zgłoś naruszenie 00

    urzedasy nieroby dac im kase,
    lub łapowki co niektorym
    co za kraj ta POLSKA
    TAKI vidac narod
    brawo głosujta dalej na lewusow

    Odpowiedz
  • Likamon(2010-10-28 12:47) Zgłoś naruszenie 00

    błędy typu 4414 tys. zł. - nie powinny się zdarzać.

    Odpowiedz
  • To na jakiego wuja ta redukcja(2010-10-28 12:27) Zgłoś naruszenie 00

    Zamiast oszczedzania beda wydatki. Bo kasa i tak zostanie w Urzedach i obdzieli sie nia swoich.

    A tych wywalonych trzeba będzie utrzymac na zasiłkach. Większość sie odwoła do Sądu i wróci do pracy

    Odpowiedz
  • 1(2010-10-28 12:34) Zgłoś naruszenie 00

    4414 zł. średnia - to jest brutto, a netto 2920zł. średnio; a kierownik zarabia średni netto 3900zł to znaczy że pracownik zarabia około 2300 (w urzędach co 6-y to kierownik, na 5 pracowników) stąd taka średnia.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane