Wczoraj Ministerstwo Zdrowia przedstawiło projekt zmian na listach leków refundacyjnych, czyli takich, do których dopłaca NFZ.

Jak powiedział Marek Twardowski, wiceminister zdrowia odpowiedzialny za przygotowanie projektu nowelizacji list refundacyjnych, do wykazów dopisano 43 pozycje zawierające nowe substancje czynne, a także prawie 400 leków generycznych, czyli takich, które stanowią tańsze odpowiedniki drogich leków innowacyjnych. Ponadto usunięto z nich 43 produkty, które i tak nie były dostępne na rynku. W przypadku 23 obniżono ceny leków.

Najważniejsza zmiana na listach refundacyjnych dotyczy dopisania do nich długo działających analogów insuliny oraz wydłużenie do 26. roku życia refundacji pomp insulinowych.

– Dotychczas osoby te same ponosiły koszty leczenia – mówi profesor Krzysztof Stojak, konsultant krajowy ds. diabetologii.

Łącznie zmiany na listach będą kosztować 450 mln zł. Jednak, jak zapewnia resort, nie odbędzie się to kosztem zwiększenia wydatków NFZ na refundację leków. Dodatkowe pieniądze będą pochodzić z obniżek ich cen wynegocjowanych z firmami farmaceutycznymi.

Nowa lista leków refundowanych ma wejść w życie 16 grudnia.