Pakiet zdrowotny to sztandarowy pomysł rządu na reformę systemu lecznictwa. Ma m.in. zwiększyć odpowiedzialność samorządów za długi szpitali, umożliwić przekształcanie szpitali klinicznych w spółki, nałożyć na szpitale obowiązek wpisywania numerów PESEL pacjentów czekających na zabiegi i operacje oraz skrócić czas szkolenia młodych lekarzy.

Projekty, które według resortu zdrowia mają zreformować system lecznictwa, zdaniem lekarzy, właścicieli szpitali i ich dyrektorów wymagają poprawy.

Szpitale będą spółkami

Zmiany właścicielskie w szpitalach przewiduje projekt ustawy o działalności leczniczej. To, co wzbudza najwięcej protestów, dotyczy przekształcania publicznych szpitali (działających w formie samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej – SPZOZ) w spółki. Co prawda, resort zdrowia nie wprowadza ich obligatoryjnie, ale nie daje też większego wyboru samorządom, tj. najczęstszym właścicielom SPZOZ. Będą musiały zmienić ich formę prawną w ciągu 12 miesięcy, jeżeli nie spłacą straty (wyniku ujemnego), jaką placówka odnotuje za poprzedni rok kalendarzowy. Na jego uregulowanie samorząd będzie miał zaledwie 3 miesiące. Ten wymóg dotyczy również szpitali klinicznych.

– Bez zastosowania dodatkowej pomocy i zachęty dla już znacznie obciążonych samorządów spełnienie tego wymogu jest niemożliwe – uważa Marek Wójcik, ekspert ds. ochrony zdrowia Związku Powiatów Polskich.

Eksperci mówią wyraźnie: takie przepisy zmuszą ich do przekształcania szpitali w spółki. Resort zdrowia wskazuje jednak, że szpitale, które nie mają długów, będą mogły nadal działać w formie SPZOZ. Nie będzie można jednak tworzyć nowych. A to z kolei nie podoba się związkom zawodowym.

– To prowadzi do eliminacji SPZOZ na rzecz spółek. Zakaz tworzenia nowych SPZOZ powinno się zbadać pod kątem zgodności z konstytucją – uważa Maria Ochman, przewodnicząca sekretariatu ds. ochrony zdrowia NSZZ „Solidarność”.

Projekt wydłuży też czas pracy techników medycznych. Będą pracować 7 godzin 35 minut na dobę.

DATA WEJŚCIA W ŻYCIE:

3 miesiące po ogłoszeniu.

PLUSY:

● zwiększenie odpowiedzialności samorządów za sytuację finansową podległych im szpitali,

● umożliwienie łączenia przez samorządy działalności kilku publicznych placówek.

MINUSY:

● brak wystarczających mechanizmów pomocy państwa w spłacie zobowiązań szpitali,

● wprowadzenie wymogu uzgadniania przez ministra zdrowia kandydatów na dyrektorów szpitali klinicznych,

● możliwość zamykania szpitali albo wybranych oddziałów.

Łatwiej o odszkodowanie

Skrócenie czasu dochodzenia praw przez pacjentów poszkodowanych w procesie leczenia to zdaniem resortu zdrowia podstawowy cel, jaki ma przynieść nowelizacja ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta. Zamiast sądu odszkodowanie będzie mogła przyznawać specjalnie powołana do tego komisja wojewódzka. Tyle że nie każdy pacjent skorzysta z tej szybkiej ścieżki. Komisje będą się zajmować jedynie błędami medycznymi powstałymi po wejściu w życie nowych przepisów oraz tymi, które miały miejsce do trzech lat wstecz. Ponadto z szybkiej ścieżki skorzystają tylko ci pacjenci, u których doszło do błędu medycznego w trakcie leczenia w szpitalu.

Najwięcej kontrowersji wzbudza działanie samych komisji oraz brak możliwości odwołania się od ich decyzji. To efekt tego, że orzeczenia komisji nie mają charakteru administracyjnego. Pacjent będzie mógł odwołać się od orzeczenia komisji tylko do komisji, a nie do sądu.

W trakcie konsultacji nad projektem resort zdrowia zmienił kwestię rozliczania kosztów postępowania przed komisją. Zrezygnowano z przepisu nakazującego pacjentowi ich pokrycie w przypadku nieprzyjęcia propozycji odszkodowania w wysokości zaproponowanej przez firmę ubezpieczeniową. Poniesie je jednak, gdy nie dojdzie do orzeczenia o popełnieniu błędu medycznego.

DATA WEJŚCIA W ŻYCIE:

1 stycznia 2012 r.

PLUSY:

● skrócenie czasu dochodzenia roszczeń przez poszkodowanych pacjentów,

● możliwość dochodzenia praw niekoniecznie w sądzie,

● zmniejszenie liczby spraw o błędy medyczne w sądach.

MINUSY:

● brak możliwości odwołania się od decyzji komisji wojewódzkiej przyznającej odszkodowania,

● zawężenie możliwości dochodzenia roszczeń poza sądem tylko do poszkodowanych w szpitalach.

Koniec leków za 1 zł

Projekt ustawy refundacyjnej zakłada, że pacjenci we wszystkich aptekach kupią te same leki za taką samą cenę. Będzie to efekt wprowadzenia cen urzędowych i sztywnych (obniżonych) marż hurtowych i detalicznych.

Przeciwko propozycjom resortu zdrowia najgłośniej protestują firmy farmaceutyczne oraz apteki. Te pierwsze alarmują, że ceny leków wzrosną.

– Efektem będzie podwyżka ceny leków, a w każdym razie wzrost tej części jego kosztów, która, ponosi pacjent – uważa Paweł Sztwiertnia, dyrektor generalny Stowarzyszenia Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA.

Ministerstwo Zdrowia (MZ) nie zgadza się ze stanowiskiem firm farmaceutycznych. Artur Fałek, dyrektor departamentu polityki lekowej i farmacji w MZ, tłumaczy, że aż 92 proc. cen leków spadnie – od 1 gr do 180,51 zł. Jedynie w przypadku 6 proc. leków istnieje zagrożenie, że ich cena wzrośnie – od 1 gr do 6,86 zł.

Zgodnie z projektem apteki nie będą mogły sprzedawać leków w ramach promocji (np. leki za złotówkę). W związku z tym oraz wprowadzeniem zmienionych zasad ustalania cen leków mogą one stracić około 180 mln zł rocznie. Ma to jednak wzmocnić konkurencję między nimi – zamiast ceną będą walczyć o klienta jakością usług.

DATA WEJŚCIA W ŻYCIE:

1 stycznia 2012 r.

PLUSY:

● zapewnienie dostępu do leków po tej samej cenie wszystkim pacjentom,

● zwiększenie odpowiedzialności firm farmaceutycznych w procesie refundacji kosztów leków,

● zmniejszenie kosztów refundacji leków.

MINUSY:

● pozbawienie pacjentów możliwości zakupu leków w ramach akcji promocyjnych,

● wzrost cen niektórych leków.

Lekarze bez LEP

Projekt nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty przewiduje bardzo istotne zmiany dla studentów kierunków lekarskich na uczelniach medycznych. MZ proponuje likwidację Lekarskiego Egzaminu Państwowego (LEP), Lekarsko-Dentystycznego Egzaminu Państwowego (LDEP) oraz stażu podyplomowego. Zmiany te obejmą te osoby, które rozpoczną studia od przyszłego roku akademickiego.

Na propozycjach resortu suchej nitki nie zostawiła Naczelna Rada Lekarska oraz młodzi lekarze. Ich zdaniem zmiana systemu kształcenia młodych lekarzy może doprowadzić do spadku jakości kształcenia. W rezultacie odbije się to na pacjentach.

Resort zdrowia proponuje również skrócenie o jedne rok nauki przyszłych lekarzy. W trakcie XIX Ogólnopolskiej Konferencji Młodych Lekarzy mówili, że taka zmiana sprawi jedynie, że za kilka lat mury akademii medycznych opuści równocześnie dwukrotnie większa liczba absolwentów.

– Przy obecnej, niewystarczającej liczbie rezydentur i miejsc specjalizacyjnych doprowadzi to do tego, że jeszcze większa liczba absolwentów będzie zmuszona szukać zatrudnienia poza krajem – uważa Piotr Oleksy, przewodniczący komisji młodych lekarzy przy Okręgowej Izbie Lekarskiej w Krakowie.

DATA WEJŚCIA W ŻYCIE:

14 dni od dnia ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

PLUSY:

● zwiększenie liczby lekarzy i lekarzy dentystów pracujących w szpitalach i przychodniach,

● skrócenie czasu nauki wybranej specjalizacji z 8 – 9 lat do 5 – 4 lat.

MINUSY:

● zmiana programu nauczania i zwiększenie nacisku na praktyczną naukę zawodu spowoduje dodatkowe koszty dla budżetu i uczelni,

● brak gwarancji, że lekarze, którzy w szybszym czasie uzyskają dyplom, będą dysponować wystarczającą wiedzą do samodzielnego leczenia pacjentów.

Kolejki pod kontrolą

Według rządu wpisywanie numeru PESEL wszystkich pacjentów oczekujących w szpitalnych kolejkach jest sposobem na ich skrócenie. Między innymi to przewiduje projekt nowelizacji ustawy zdrowotnej przewiduje.

Potwierdzają to dotychczasowe doświadczenia NFZ. Od kilku lat fundusz wymaga od świadczeniodawców, którzy udzielają świadczeń wysoko specjalistycznych – np. usunięcia zaćmy, wszczepienia endoprotezy stawu biodrowego czy kolanowego – umieszczania numerów PESEL osób oczekujących na ich uzyskanie. W przypadku tych świadczeń czas oczekiwania skrócił się, bo z list zostały usunięte np. nazwiska osób, którym zabieg został wykonany w innej placówce, ale nie poinformowały o tym tej, gdzie również się zapisały.

Jak twierdzą sami świadczeniodawcy, obecnie nawet 20 proc. osób zapisanych na listach nie zgłasza się w wyznaczonym terminie na zabieg. Obowiązek wykazywania numerów PESEL pacjentów oczekujących ma być wprowadzany systematycznie w odniesieniu do kolejnych świadczeń.

DATA WEJŚCIA W ŻYCIE:

1 stycznia 2011 r.

PLUSY:

● skrócenie czasu oczekiwania w szpitalnych kolejkach,

● ograniczenie możliwości nielegalnego omijania kolejek.

MINUSY:

● zwiększenie obciążeń biurokratycznych szpitali,

● brak bieżących informacji w internecie o faktycznym czasie oczekiwania na konkretny zabieg w danym szpitalu.

Zapisy do lekarza w sieci

Za przeprowadzenie procesu informatyzacji systemu ochrony zdrowia zapłaci UE. Na ten cel wyda 800 mln zł. Zgodnie z projektem ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia proces informatyzacji ma przebiegać stopniowo. W efekcie świadczeniodawcy mają zyskać dostęp on-line do danych o pacjentach (np. czy są ubezpieczeni, jakie wcześniej przechodzili choroby, gdzie się leczyli, jakie leki były im przepisywane itp.). Zmiany czekają również pacjentów. Zyskają możliwość zapisywania się do wszystkich świadczeniodawców, a także na badania przez internet.

Kolejna zmiana to wprowadzenie elektronicznych recept. Dzięki temu rozwiązaniu pacjent szybciej dostanie receptę, a aptekarz będzie mógł na bieżąco sprawdzić, np. czy nie jest ona sfałszowana albo czy pacjent nie bierze innych leków, które wykluczają przyjmowanie tych wypisanych przez lekarza. Zanim rozwiązanie to zostanie uruchomione na terenie całego kraju, zostanie ono przetestowane w Małopolsce.

DATA WEJŚCIA W ŻYCIE:

1 stycznia 2011 r., a przepisy dotyczące prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej – 1 sierpnia 2014 r.

PLUSY:

● możliwość zapisywania się do lekarza, na zabiegi i badania on-line,

● skuteczniejsze wykrywanie fałszowania recept i dokumentacji medycznej.

MINUSY:

● nałożenie na świadczeniodawców obowiązku zakupu dodatkowego oprogramowania,

● zwiększenie liczby elektronicznych danych, z którymi będzie sobie musiał radzić system informatyczny NFZ.