Samorządy chcą, aby nauczyciele pracowali dłużej

autor: Artur Radwan27.10.2010, 03:00

System oświaty - Rząd zlecił Instytutowi Badań Edukacyjnych, aby zbadał czas i warunki pracy nauczycieli. Od jego wyników między innymi zależy, czy nauczyciele będą pracować w tygodniu więcej niż 18 godzin

Reklama


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Komentarze (47)

  • ela(2011-05-16 17:14) Zgłoś naruszenie 00

    Jaka podłość i zawiść ludzka! Zazdrość jest najgorszym wrogiem człowieka. Nic wspólnie nie robimy,żeby żyło nam się lepiej . Jeden drugiego utopiłby w łyżce wody. Opamiętajcie się Ci, którzy nie znoszą nauczycieli. Ja pracuję z zamiłowania, Nie rozliczajcie mnie z mojej pracy! Czy swoją wykonujecie prawidłowo? Nikt nie ma lekko. Nawet nauczyciele. Czy Wam nie przyszło do głowy, że obmawiacie wszystkich jednakowo? A CO MYŚLICIE O PRZEDSTAWICIELACH KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO?

    Odpowiedz
  • alikj(2010-12-23 20:41) Zgłoś naruszenie 00

    nauczyciele w szkole to kult adm i obsługa ma nad nimi skakać bo nie maja czasu bo lecą na lekcję a jak skończą lekcję to pędza do domu i tez nie maja czasu.A może tak by pracowali do 40 godzin. tygodniowo i nie musza brać roboty do domu tylko ją wykonywać w pracy jak inni pracownicy. Ato wolne między świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem. Czy muszą oni leżeć w domu i na luzie przygotować święta Inni tak nie ,maja Pracuję w szkole to wszystko widzę jak się nie wyrobię w ciągu 8 godzin bo jest b.dużo papierologii to zostaję i nikt mi za to nie płaci a oni sa biedni. 89 dni w ciągu roku byczenia się gzie tak jest To było dobre w komunie a nie wszyscy chcieliśmy żyć w demokracji i cieszymy si,ę z wolności to gdzie ten zachód, gdzie ta Japonia Napewno u nich tak nie jest A u nas kapitalizm a przywileje komunistyczne.

    Odpowiedz
  • alik(2010-12-08 20:59) Zgłoś naruszenie 00

    nauczyciele i tylko oni się liczą a obsługa i administracja to co .Tak samo pracuja w hałasie , muszą szybko obsługiwac nauczycieli bo oni nie maja czasu tylko na przerwach,dzieci też w mojej szkole pomagają pilnować sprzataczki
    (wręcz maja taki obnowiązek), a oni jak koncza lekcję to się im spieszy do domu a my zostajemy po godzinach ,żeby nadrobić brak czasu. A pensję niestety mamy o 1/2 mniejsza , A wakacje i przerwy swiąteczne to odpoczywaja a my dopiero mamy kupę roboty najlepiej nie iść na urlop bo wtedy sie dpiero dopilnuje wszystkiego bo ich nie ma i dzieci rownież.I te maile z WE w czasie wakacji dot.zestwień i wykażów które sie robi np za psychologa i inne sprawy. My adm. tak naprawde nie możemy jechać w ciągu roku do sanatorium a oni mają urlopy zdrowotne płatn, fundusz zdrowotny nam nie dają na okulary gdzie siedzimy przy komputerze.Nas tez uszy bolą od tych dzieciarów i ich wrzaskow. Niestety weszliśmy do UE i powinni,śmy tak mieć jak oni skoro u nich jest dobrobyt to powinni dawno to zrobić a nie chcemy mieć kapitalizm a przywileje jak za komuny

    Odpowiedz
  • xcv(2010-11-17 12:27) Zgłoś naruszenie 00

    bo są równi i równiejsi, ty w zamian za to miałeś dostawać przez kilka lat podwyżkę: 5% w styczniu i 5% we wrześniu
    i tutaj też ciebie zrobiono w karolka

    Odpowiedz
  • Mural(2010-11-13 18:55) Zgłoś naruszenie 00

    "Nasi partnerzy w służbach mundurowych dobrze rozumieją nasze intencje. Od początku mówiliśmy, że zmiany, jakie będziemy proponowali, nie będą dotykały tych, którzy dzisiaj pracują w policji czy wojsku. (...) Uczciwość nakazuje powiedzieć, że dopiero ci, którzy będą wybierali ten zawód będą wiedzieli, na czym polegają nowe warunki. Nie gorsze, ale nowe, inne" - mówił premier.///A ja: "A kto negocjował/czytaj:dał ciała/, gdy odbierano ogromnej grupie nauczycieli nabyte prawa emerytalne po 30 latach pracy bez względu na wiek? Lata osobiście odprowadzanych składek do wspólnego wora.Jak to nazwać, Panie Premierze?Bo chyba nie uczciwością?Mnie na koniec 2008 roku zabrakło 2 lat i 3 miesięcy do starego przywileju. Innym nawet miesiące. I to w czasie niżu demograficznego."

    Odpowiedz
  • gucio(2010-11-10 11:25) Zgłoś naruszenie 00

    Pracuję w prywatnej firmie. Po restrukturyazacji przedsiębiorstw nie zmieniając lokum z dnia na dzień zostalam pracownikiem prywatnego przedsiębiorcy. Cały wydział (40 osób) zostało zatrudnionych prywatnie. Po 15 latach ze starej kadry zostało 11 osób. Ja wcześniej pracownik fizyczny, dzisiaj prac. biurowy, aby nie stracić pracy, aby awansować dokształcałam się (nikt 1 zł. mi nie zrefundował). Straciłam prawa nabyte: wcześniejszą emeryturę, nagrody jubileuszowe, wysługę lat, trzynastkę. Dzisiaj zarabiam dobrze. Jestem w firmie usługowej. Jeżeli firma funkcjonuje dobrze, to jest dobrze, jeżeli słabiej, to jest gorzej dla nas. Szkoda, że nie wszyscy rowno i czy się stoi czy się leży. Dodatkowe świadczenia to historia. Szkoda, że za dziurę budżetową odpowiadają głównie ci, którzy się do niej nie przyczyniają, a ci którzy ją drążą mają się lepiej niż w całej UE.

    Odpowiedz
  • Mural(2010-11-09 16:48) Zgłoś naruszenie 00

    Do szkoły za karę nikt nikogo nie wysyła, ale jeszcze raz powtarzam posiłkując się konstytucją:nie odbiera się praw nabytych wstecz. Guciu, to tak jakby przyjmując cię do pracy na Rollce-Roysie po latach kazano ci roztrząsać nawóz na polu w oparciu o tę samą umowę. Jeżeli posłowie sie skarżą, że mają za mało, a mają 10 razy tyleco my w czasie 1-2 kadencji, to dalej uważasz, że nauczyciele mają za dużo?Skoro nie ma sprawiedliwości ani systemu oceniania za pracę, to twoim zdaniem ofiarami tego mają paść także bardzo dobrzy i sumienni pracownicy?Tylko dlatego, że prościej jest uogólniać.

    Odpowiedz
  • gucio(2010-11-09 10:57) Zgłoś naruszenie 00

    Nigdzie nie odejdę. Prawo powinno być jednakowe dla wszystkich. A zawód każdy wybiera sobie sam i nikt nie wysyła go np. do szkoły za karę. Przywileje pokomunstyczne powinny odejść do lamusa a pieniądze powinno otrzymywać się za pracę, a nie za to, że się jest !!!

    Odpowiedz
  • Mural(2010-11-05 12:54) Zgłoś naruszenie 00

    Dać koniecznie podwyżki i emerytury pomiostowe samorządowcom, bo się tego upominają. To dopiero święte krowy. Guciu, moje pensum to 32 godziny pracy rzeczywistej jako nauczyciel bibliotekarz . Prawie 2 razy tyle, ile jak sądzisz pracuje nauczyciel dydaktyk. Czy oznacza to, że za "rzeczywistą pracę"/na miejscu, w szkole?!/, jak to określasz powinnam zarabiać podwójnie tyle, co nauczyciel przedmiotów???To mi się nawet podoba. Ale sprawiedliwości nie było i nie będzie. I pomysłowy Gucio kolejny raz odejdzie z kwitkiem. Na drugie foro, do innej grupy zawodowej???

    Odpowiedz
  • gucio(2010-11-05 12:42) Zgłoś naruszenie 00

    Wszystkie grupy uprzywilejowane ściągnąć na ziemię. Nikt za karę nie kazal im wybierać swojej profesji. Dla wszystkich taki sam kodeks pracy. To, że pracuje w szkole mają dużo wolnego, bo i praca nie łatwa. Reszta tak inni. Ile godzin rzeczywistej pracy taka płaca. Dodatki włączyć do zasadniczej i przeliczyć na roboczogodzinę. Będzie sprawiedliwie. Nauczyciele schowają się pod stół jak inni zobaczą ich "biedę".

    Odpowiedz
  • Do Bartula(2010-11-04 12:25) Zgłoś naruszenie 00

    "Najbardziej uprzywilejowana część społeczeństwa, która tylko narzekać potrafi i żebrać o podwyżki szantażując przy tym i zastraszając nasze dzieci." Nauczyciele jeszcze nie wykorzystali żadnego narzędzia szantażu.Co najwyżej przyszli do szkoły w czarnych koszulkach. Strajk w czasie matur, czy innych egzaminów zewnętrznych to jest forma szantażu. Nie podpowiadam n-lom.

    Odpowiedz
  • Willy(2010-11-02 09:59) Zgłoś naruszenie 00

    A ja postuluję, aby samorządy wzięły się do pracy i pracowały tyle, ile jest w teorii.

    Odpowiedz
  • rufus(2010-11-01 13:14) Zgłoś naruszenie 00

    To, że ja (nauczyciel) biorę robotę do domu to tym samym odciążam państwo.
    W domu włączam prywatny komputer, zużywam swój prąd, mój dom staje się lokalem szkoły.

    Odpowiedz
  • Mural(2010-10-29 09:33) Zgłoś naruszenie 00

    babo jago,to masz znajome dwie kiepskie nauczycielki. A jest nas 600 tysięcy.Czy to daje podstawy do uogólniania/. Co do "nadawania się do pracy", to w innych zawodach jest podobnie, a nie robi się z tego wielkiego halo! Ostatni dodkonały lekarz przydarzył mi się w latach 1977-1985. Był to mój ginekolog ale niestety jest już dawno na emeryturze.Reszta do chwili obecnej to zawód, katastrofa i tragedia. A pracują nadal, odwołują wizyty, spóźniają się i wydają niekompetentne decyzje.lekarza rodzinnego/nazwa nieporozumienie/ mam już 5 w ciągu 8 lat.Rzadko choruję i często oni poprostu już nie pracują w przychodniach. Ostatniego, do którego się zapisałam we wrześniu 2009 nie wiem, czy zastanę. Konsultantkami Avonu są też osoby w różnych zawodach, także studentki. Przez 26 lat pracy w różnych szkołach były u mnie osoby znajome może z 6 razy i to na korytarzu,
    góra 10 minut.Od 10 lat mój brat nawet nie wie, w której szkole pracuję. Nie był u mnie.Mama mieszka 160 km ode mnie.

    Odpowiedz
  • Bartula(2010-10-28 17:24) Zgłoś naruszenie 00

    Niech swoją "ciężką" pracę wykonują wyłącznie w szkole przez 8 godz. dziennie jak wszyscy. Państwowe szkoły i służba zdrowia powinny zniknąć razem z PGRami. Najbardziej uprzywilejowana część społeczeństwa, która tylko narzekać potrafi i żebrać o podwyżki szantażując przy tym i zastraszając nasze dzieci. PRYWATYZACJA oto właściwa odpowiedź na postulaty darmozjadów.

    Odpowiedz
  • Pracownik oswiaty(2010-10-28 15:56) Zgłoś naruszenie 00

    Znaczna grupa nauczycieli pracuje na kilku etatach w różnych szkołach podległych najczęściej jednemu organowi prowadzącemu. Znam rekordzistów, którzy w tygodniu "wyrabiają' około 50 godzin tygodniowo.Często jest to "etat w etacie". Bierze w tym również udział szczególnie kadra kierownicza /bardzo liczna przy stale zmniejszającej się liczbie uczniów i opustoszałych tragicznie szkołach/.Tracą na tym nie tylko uczniowie... ! Władze o tym wiedzą bo mają bardzo dokładny system informacji oświatowej SIO, ale dlaczego nie widzą tego zjawiska???

    Odpowiedz
  • baba jaga(2010-10-27 19:43) Zgłoś naruszenie 00

    29.alan
    Czemu bierzesz podany przykład do siebie i tłumaczysz się?
    A co do zgłaszania zaniedbań itd. Pozycja owej pani była b. mocna -przypuszczam. że "dyrekcja" była ulubioną klientką. Przyznaj, że nie żyjesz na prowincji, więc cóż będę tłumaczyć układy, relacje i tym podobne sprawy dziejące się w małych środowiskach. Dodam jedynie, iż dzieci matek kupujących u pani wychowawczyni były wyraźnie faworyzowane. Anonimów nie uznaję, natomiast otwarta skarga zaszkodziłaby tylko mojej pociesze. W pewnych sytuacjach nie ma co kopać się z koniem. Doczekałam do końca III klasy i przeniosłam dzieciaka do innej szkoły, żeby była jasność.

    Odpowiedz
  • kadrowa(2010-10-27 19:16) Zgłoś naruszenie 00

    Znam pracę nauczycieli i wiem, że to trudna praca,wielu z nich pracuje mozolnie ponad wymagane pensum, ale jest też wielu takich, którzy robią wrażenie, że pracują , nie mając pojęcia i właściwej wiedzy do nauczanego przedmiotu , a tylko czekają na podwyżki...

    Odpowiedz
  • alan(2010-10-27 19:15) Zgłoś naruszenie 00

    do baby jagi
    Ile razy zgłosiłaś dyrekcji szkoły fakt zaniedbań nauczyciela w prowadzeniu lekcji /chocby nawet anonimowo telefonicznie/
    nauczyciel tak samo jak uczeń nie powinien korzystać z telefonu na lekcji.
    W mojej pracy zdarzyło mi się kilkakrotnie odbierac rozmowę jednak uprzedzałem uczniów o tym, że mają zadzwonic do mnie z biura turystycznego w sprawie klasowej wycieczki lub że, własnie jadą do nas uczniowie z partnerskiej szkoły, a ja odpowiadam za ich przyjęcie i dlatego muszę być 'pod telefonem'

    Odpowiedz
  • alan(2010-10-27 18:55) Zgłoś naruszenie 00

    18: kola z IP: 83.2.116.
    kola przedstawil jeden z istotniejszych skutków pracy nauczyciela do godz. 16-tej. najwięcej wolnego czasu zyskają poloniści.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane