Obecnie starsi pracownicy, którzy ukończyli 50 lat, w sytuacji gdy trafią do szpitala, są dyskryminowani w stosunku do pozostałych osób zatrudnionych na etatach. Stało się tak za sprawą obowiązującej od lutego 2009 r. ustawy z 19 grudnia 2008 r. o zmianie ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2009 r. nr 6, poz. 33). Zmieniła ona sposób wypłaty świadczeń za okres choroby starszych pracowników. Otrzymują oni zasiłek chorobowy z ZUS nie od 34. dnia niezdolności do pracy, ale od 15. dnia. Problem polega na tym, że ZUS w formie zasiłku, w sytuacji gdy pracownik trafia do szpitala, wypłaca nie 80 proc. jego pensji, ale 70 proc. W tej sytuacji osoba, która nie ukończyła 50 lat, za pobyt w szpitalu dostaje 80 proc. pensji do 33 dnia choroby (z tytułu wypłacanego przez firmę wynagrodzenia za czas choroby), a ta, która jest starsza, od 15. dnia choroby – 70 proc. pensji.

– Taka sytuacja różnicuje w zależności od wieku sytuację pracownika, który przecież opłaca takie same składki – mówi Marek Bucior, wiceminister pracy i polityki społecznej.

To dlatego resort pracy przygotował projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (Dz.U. z 2010 r. nr 77, poz. 512). Dzisiaj odbędzie się jego drugie czytanie, wcześniej poparła go komisja polityki społecznej i rodziny. Wszystko wskazuje więc na to, że zostanie uchwalona jeszcze na tym lub następnym posiedzeniu Sejmu.

Nowelizacja ma zacząć obowiązywać od stycznia 2011 roku. Od tego czasu zasiłek chorobowy dla osób, które ukończyły 50 lat i trafią do szpitala, będzie wynosił 80 proc. podstawy jego naliczania od 15. do 33. dnia choroby. Rząd szacuje, że w przyszłym roku będzie to kosztować administrowany przez ZUS Fundusz Ubezpieczeń Społecznych 5,4 mln zł. Rok później 6,1 mln zł.