W tym roku Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) skontrolowała aż 215 firm, które zawarły porozumienie z pracownikami i wydłużyły okresy rozliczeniowe czasu pracy na podstawie przepisów antykryzysowych. Od stycznia inspektorzy sprawdzili co czwartą firmę, która zdecydowała się na takie rozwiązanie.

PIP ma w tym przypadku ułatwione zadanie. Pracodawcy, którzy wydłużają okresy rozliczeniowe czasu pracy, muszą poinformować okręgowego inspektora pracy o zawarciu porozumienia z pracownikami w tej sprawie. Mają na to trzy dni od momentu jego podpisania.

– Do inspekcji zgłaszają się też pracownicy firm wydłużających okresy rozliczeniowe, którzy uważają, że ich prawa są łamane – mówi Roman Giedrojć, kierownik słupskiego oddziału Okręgowego Inspektoratu Pracy w Gdańsku.

Podkreśla, że ujawniane nieprawidłowości najczęściej dotyczą prawa do odpoczynku oraz pracy w godzinach nadliczbowych. Firma, która decyduje się na wydłużenie czasu pracy, musi zapewnić podwładnym 11-godzinny odpoczynek dobowy (gwarantuje to kodeks pracy i ustawa antykryzysowa). Jeżeli pracownicy będą świadczyć pracę w godzinach nadliczbowych przez dłuższe okresy, firma powinna też zwiększyć roczny limit nadgodzin w regulaminie pracy. W przeciwnym razie będzie objęta limitem zawartym w kodeksie pracy (150 godz. w roku kalendarzowym). Pracodawcy muszą też pamiętać, że bez względu na wymiar czasu pracy w danym miesiącu wynagrodzenie pracownika objętego wydłużonym okresem nie może być niższe od minimalnego wynagrodzenia za pracę (czyli 1317 zł w tym roku).

Pracodawcy chętnie wydłużają okresy rozliczeniowe (maksymalnie do roku), bo rozwiązanie to umożliwia im wydłużanie czasu pracy w okresie zapotrzebowania na produkcję i proporcjonalne obniżanie w razie spadku zamówień.

– Dzięki temu mogą też uniknąć wypłaty dodatkowego wynagrodzenia za nadgodziny – mówi Małgorzata Lorenc z firmy Lorenc – Doradztwo Kadrowe i Personalne.

Od 22 sierpnia 2009 r., gdy weszła w życie ustawa antykryzysowa, do 30 czerwca 2010 r. porozumienia w sprawie wydłużenia okresów rozliczeniowych zawarto w 764 firmach. Według pracodawców pracuje w nich nawet około 0,5 mln pracowników. Dłuższe okresy najczęściej wprowadzają duże i średnie firmy.

28 proc. firm, które wydłużyły okresy rozliczeniowe, było sprawdzane przez PIP