"Nie tylko NRL, ale całe środowisko lekarskie jest przeciwne likwidacji stażu i Lekarskiego Egzaminu Państwowego. Będzie to wielka strata dla jakości kształcenia. Likwidacja stażu jest jednoznaczna ze skróceniem czasu edukacji, a przecież oczywistym jest, że w przypadku lekarzy powinna być ona dłuższa niż felczerów. Medycyna rozwija się bardzo dynamicznie, dlatego konieczna jest pogłębiona i staranna nauka zwodu. Tak, by lekarze i dentyści byli przygotowani od nieustannego doskonalenia umiejętności.

Likwidacja stażu obniży jakość kształcenia. W ustawie zaproponowano, by staż odbywał się już na szóstym roku studiów, ale nawet z przyczyn formalnych nie jest to możliwe, gdyż nie ma takiego aktu prawnego, który zezwalałby studentom medycyny na zajmowanie się pacjentem, do tego trzeba skończyć studia i zdać egzamin dyplomowy.

Jeżeli 5 proc. osób nie zdaje lekarskiego egzaminu, to zadaję pani minister pytanie - czy po jego likwidacji ci ludzie będą automatycznie dopuszczeni do wykonywania zawodu? Egzamin pozwala zweryfikować wiedzę i uzupełnić braki, niektórzy zdają go kilkakrotnie. Ponadto na jego podstawie można ocenić jakość kształcenia w poszczególnych ośrodkach akademickich.

Pozytywnie oceniam wprowadzenie modułowego systemu specjalizacji".