Polski przedsiębiorca, decydując się na prowadzenie działalności gospodarczej w jednym z państw Unii Europejskiej, czasami może płacić niższe składki ubezpieczeniowe niż w Polsce. Jednak może okazać się, że świadczenia chorobowe czy emerytura są niższe niż u nas. Do części świadczeń, które należą mu się w Polsce z tytułu opłacania składek, w ogóle może nie mieć prawa. Tak wynika z raportu DGP i PricewaterhouseCoopers.

Dlatego przedsiębiorca powinien dobrze sprawdzić, zanim zdecyduje się na otwarcie biznesu na przykład w Wielkiej Brytanii, Belgii, Holandii, Szwecji i na Litwie, czyli krajach, gdzie najczęściej Polacy przenoszą biznes, nie tylko ile miesięcznie zapłaci za jego prowadzenie, ale także na jakie świadczenia i na jakich warunkach może liczyć.

Składki od biznesu

Przedsiębiorcy w Polsce płacą co najmniej 839 zł składek ubezpieczeniowych i składki zdrowotnej. Ci, którzy rozpoczynają biznes, płacą przez dwa lata niskie preferencyjne składki (350 zł) od kwoty odpowiadającej co najmniej 30 proc. płacy minimalnej. Tomasz Major, prezes Izby Pracodawców Polskich, partner zarządzający w Kancelarii Brighton & Wood zauważa, że m.in. z powodu tych kosztów coraz więcej firm, szczególnie małych, decyduje się na przeniesienie biznesu do innego kraju UE. Tam w wielu przypadkach składki są niższe niż w Polsce. Ireneusz Kladera, prezes firmy Optigen, która zajmuje się pośredniczeniem w zakładaniu firm za granicą, mówi, że nawet o połowę.

– Decydują się na to z reguły osoby prowadzące usługi księgowe, konsultingowe czy reklamowe – mówi Ireneusz Klader.

Na przykład w Szwecji firma płaci z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne 28,97 proc. dochodu. Może jednak opłacać wyłącznie składkę emerytalną (10,21 proc.), jeśli spełnia między innymi określone kryteria wiekowe. Młodzi przedsiębiorcy, którzy nie ukończyli 26 lat, mogą płacić tylko 14,88 proc. dochodu. Jeśli więc firma nie wykazuje dużych dochodów, składki mogą być bardzo niskie.

– W Wielkiej Brytanii osoby pracujące na własny rachunek płacą w ramach tzw. Class 2 National Insurance składki ryczałtowo w wysokości 2,40 funta na tydzień (124,80 na rok), chyba że ich dochody nie przekraczają 5075 funtów na rok. Wówczas składek w ogóle się nie płaci – mówi Krystian Rakoniewski z PricewaterhouseCoopers.

W systemie belgijskim przedsiębiorca, który nie posiada innych źródeł przychodów, płaci składki na ubezpieczenie społeczne stanowiące 22 proc. jego dochodu, jeżeli wynosi on do 51 059 euro, a 14,16 proc. przy dochodach między 51 059 euro, a 75 246 euro. Od wyższych dochodów firma nie płaci składek.

Opieka medyczna

Niemal w każdym z wymienionych krajów, tak jak w Polsce, przedsiębiorca może korzystać ze świadczeń opieki medycznej w pełnym zakresie (Litwa, Wielka Brytania), w tym z leczenia szpitalnego i świadczeń bieżącej opieki medycznej. Czasem przysługują przedsiębiorcom także refundacje nawet do 100 proc. wartości zakupionych przez nich leków (Belgia).

W niektórych z państw płacą oni dodatkowe ubezpieczenie w celu korzystania z opieki medycznej – tak jest na przykład w Wielkiej Brytanii w przypadku leczenia dentystycznego i okulistycznego. W Holandii natomiast zakres usług medycznych zawiera się w dwóch pakietach.

– Jest tzw. pakiet podstawowy, którego zakres można rozszerzyć np. o leczenie dentystyczne za dodatkową opłatą, oraz drugi obowiązkowy pakiet, który zapewnia korzystanie z bardziej zaawansowanych usług – mówi Grzegorz Ogórek z PricewaterhouseCoopers.