Jak tłumaczy rzecznik komendy głównej PSP Paweł Frątczak, w obecnie obowiązujących przepisach nie jest określona forma rekompensaty za nadgodziny. Strażaków obowiązuje przeciętny 40-godzinny tydzień służby, z możliwością przedłużenia do 48 godzin lub więcej w sytuacji podwyższonej gotowości.

Zgodnie z projektem zmiany ustawy o Państwowej Straży Pożarnej, w zamian za wypracowane nadgodziny strażacy będą mogli odebrać czas wolny w odpowiednim wymiarze lub otrzymać pieniądze za każdą nadliczbową godzinę służby ponad 40 godzin (nie więcej niż 48 godzin) w tygodniu w sześciomiesięcznym okresie rozliczeniowym.

Frątczak podkreślił, że dzięki zmianie przepisów "będzie można wykorzystać potencjał ludzi, przygotowanych, wykształconych, którzy chcą - bo mówią, że chcą - pracować". "W tym momencie zapewniamy tę liczbę strażaków, która gwarantuje nam bezpieczeństwo" - powiedział rzecznik PSP.

Codziennie zawodowych strażaków, którzy jeżdżą do działań interwencyjnych, jest na służbie ok. 4,6 tys. Komenda główna PSP chce, by liczba ta wzrosła do ok. 5,1 tys. Natomiast - jak podaje MSWiA - gdyby nie wypłacać strażakom rekompensat za nadgodziny, resort musiałby stworzyć ok. 3,9 tys. dodatkowych etatów strażackich.

Frątczak podkreślił, że przyjęte przez rząd rozwiązanie jest po prostu tańsze. Według danych PSP 30 tys. zawodowych strażaków wypracowało w sumie ok. 12 mln nadgodzin.

Jeżeli ustawa wejdzie w życie, w takiej formie, jaką przygotowało MSWiA, rekompensaty będą wypłacane strażakom od 2011 r., ale za nadgodziny wypracowane już w drugiej połowie 2010 r.

Dotychczas sprawa nadgodzin funkcjonariuszy PSP była uregulowana w ustawie zapisem dotyczącym dodatkowego urlopu. Z tytułu uciążliwych warunków służby i przedłużonego czasu pracy strażakowi przysługiwało dodatkowe płatne 18 dni urlopu. Było to o pięć dni dłużej niż w pozostałych służbach mundurowych. Wraz z wprowadzeniem płatnych nadgodzin urlop ten zostanie skrócony do 13 dni.

Frątczak podkreśla, że nowe regulacje dotyczące nadgodzin będą obejmować wszystkich strażaków, zarówno pracujących w systemie zmianowym, jak i ośmiogodzinnym.


Rzecznik komendy głównej PSP powiedział, że według wyliczeń kwota ok. 100 mln zł powinna wystarczyć na wypłatę strażakom rekompensat za wszystkie nadgodziny w przyszłym roku. "Nie sądzę, żeby była taka sytuacja, ale gdyby zabrakło tych pieniędzy strażacy za nadgodziny dostaną czas wolny" - zapewnił Frątczak.