Dziś wchodzą w życie przepisy reformujące polską naukę. Składa się na nie pięć ustaw. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) chce dzięki nim zmienić zasady finansowania badań.

Mniej praw ministra

Polska jest jednym z ostatnich krajów, w których minister podejmuje decyzję w sprawie rozdziału środków finansowych na badania naukowe. Zgodnie z nowymi przepisami teraz zajmą się tym dwie instytucje: Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR) oraz nowo powstałe Narodowe Centrum Nauki (NCN).

– Zmiany zaproponowane przez resort nauki są korzystne dla polskiej nauki, bo placówki naukowe będą musiały wykazać się efektywnością prowadzonych prac, aby pozyskać pieniądze – mówi Leszek Rafalski, wiceprzewodniczący Rady Głównej Jednostek Badawczo-Rozwojowych (RGJBR).

Jednostki naukowe, czyli uczelnie, instytuty badawcze oraz jednostki Polskiej Akademii Nauk (PAN), obawiają się jednak, że oddanie decyzji o podziale tych środków oraz przekazanie obowiązku kontroli ich wydatkowania do NCBiR i NCN może w praktyce okazać się fikcyjne. Minister nadal będzie miała wpływ m.in. na obsadzanie stanowisk w radach tych placówek, które będą decydować o podziale pieniędzy. Może to ograniczyć ich autonomię.

Pieniądze od firm

Resort nauki chce także, aby wszystkie jednostki naukowe częściej niż obecnie starały się pozyskiwać środki na badania spoza budżetu – z firm czy grantów. Teraz postępują już tak jednostki badawczo-rozwojowe, które nową ustawą będą przekształcone w instytuty badawcze.

– Jedynie ok. 4 proc. naszego dochodu to środki na działalność statutową, którą otrzymujemy z budżetu, o pozostałe pieniądze musimy starać się zdobyć z grantów na badania lub od firm – mówi Piotr Borowicz, dyrektor Instytutu Biotechnologii i Antybiotyków w Warszawie.

Dodaje, że najwięcej pieniędzy jednostka otrzymuje z przemysłu.

– Stale współpracujemy z firmą Bioton, dzięki której możemy finansować prowadzenie badań – mówi Piotr Borowicz.

Dodatkowym ułatwieniem dla tych instytutów jest to, że zysk instytutu również będzie mógł zostać przeznaczony na prowadzenie badań własnych. Dotychczas takiej możliwości nie było.