Wczoraj rząd zajmował się projektem nowelizacji o zmianie ustawy o Państwowej Straży Pożarnej. Zgodnie z nim strażacy będą mieli możliwość wyboru, czy w zamian za wypracowane nadgodziny otrzymają czas wolny, czy pieniężną rekompensatę. Rząd zaproponował jako godzinową stawkę rekompensaty 60 proc. z 1/172 średniego uposażenia strażaka wynoszącego 3945,31 zł. W efekcie strażak za każdą dodatkową nadgodzinę będzie mógł otrzymać 13,76 zł.

Do tej pory strażacy nie mieli możliwości otrzymania pieniędzy za nadgodziny. Natomiast ze względu na niepełną obsadę w jednostkach ratowniczych musieli wykonywać swoje obowiązki służbowe przez 48, a nie 40 godzin. Według szacunków związków zawodowych w całej Polsce strażacy mają wypracowane około 12 mln nadgodzin.

– Długo czekaliśmy na rozwiązania umożliwiające wypłatę rekompensat. Jednak projekt ustawy nie rozwiązuje wszystkich problemów. Z tego też powodu w czasie prac w Sejmie będziemy o tym rozmawiać z posłami – mówi Krzysztof Hetman, przewodniczący Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Pracowników Pożarnictwa.

Eksperci zwracają uwagę, że projekt ustawy w brzemieniu skierowanym na rząd nie zawiera przepisów przejściowych, które dotyczyłyby nadgodzin wypracowanych przez strażaków przed wejściem ustawy w życie, czyli przed 1 stycznia 2011 r.

– Ustawodawca powinien w sposób nie budzący żadnych wątpliwości określić zasady wypłaty rekompensaty za przedłużony czas służby przed wejściem w życie nowych przepisów. W innym przypadku pojawi się luka prawna – mówi prof. Jerzy Paśnik, konstytucjonalista.

Jednocześnie projekt ustawy zakłada skrócenie o 5 dni dodatkowego urlopu wypoczynkowego z tytułu pełnienia służby w warunkach szkodliwych dla zdrowia lub uciążliwych. W efekcie strażacy będą mogli ubiegać się nie o 18 dni wolnego a 13. Zmienie nie ulegnie natomiast długość dodatkowego urlopu przysługującego strażakom z racji ukończonego wieku lub lat służby.Jego maksymalna wysokość nadal będzie wynosić 13 dni.