Wczoraj w komisji polityki społecznej i rodziny odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu (nr druku 3312) ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy.

– Zawiera on korzystne rozwiązania dla samozatrudnionych – mówi Czesława Ostrowska, wiceminister pracy i polityki społecznej.

Osoby, które tylko formalnie prowadzą działalność gospodarczą, a w tym czasie nie osiągają dochodów, będą mogły się rejestrować jako bezrobotne. Będzie to możliwe, gdy zawieszą działalność. Także wtedy, gdy przy składaniu wniosku o wpis do ewidencji działalności wskażą późniejszy termin jej rozpoczęcia. Do tego dnia będą mogły mieć status bezrobotnego.

Samozatrudniony po zarejestrowaniu się w urzędzie będzie aktywizowany jak bezrobotny. Będzie więc mógł się ubiegać np. o dotacje na biznes.

– To dobre rozwiązanie, bo nie ma powodu, dla którego samozatrudnieni mieliby być pod tym względem gorzej traktowani – uważa Zbigniew Żurek z BCC.

Osoba prowadząca działalność będzie też mogła pobierać zasiłek dla bezrobotnych. W projektowanych przepisach proponuje się także traktowanie w jednakowy sposób podjęcia zatrudnienia, innej pracy zarobkowej i, co jest nowością, działalności gospodarczej. Skierowany na szkolenie bezrobotny będzie więc miał prawo do jego ukończenia bez konieczności ponoszenia kosztów za okres, w którym podjął działalność gospodarczą. Bezrobotnemu, który podejmie w trakcie szkolenia działalność albo zatrudnienie (jak dotychczas), będzie przysługiwać stypendium w wysokości 20 proc. zasiłku od ostatniego dnia miesiąca, w którym podjął zatrudnienie czy działalność do zakończenia szkolenia.

Projekt przewiduje także, że osoby, które ukończyły 45 lat i prowadzą działalność gospodarczą, po zarejestrowaniu się w urzędzie pracy jako poszukujące pracy będą mogły się ubiegać o sfinansowanie z Funduszu Pracy (FP) szkolenia czy studiów podyplomowych. Obecnie z takiej możliwości mogą korzystać tylko pracownicy i osoby powyżej 45 lat, które wykonują inną pracę zarobkową.

Zgodnie z projektem osoby prowadzące działalność gospodarczą będą mogły otrzymać na szkolenie albo studia podyplomowe kwotę odpowiadającą maksymalnie trzem średnim pensjom (obecnie 9,6 tys. zł).

– Dzięki uzyskanemu dofinansowaniu będą one mogły podnieść kwalifikacje zawodowe, a także uzyskać nowe – mówi Marek Rymsza z Instytutu Spraw Publicznych.