Pielęgniarki i położne będą chronione przed agresją pacjentów i ich rodzin jak funkcjonariusze publiczni. Ponadto te, które pracują w domach pomocy społecznej czy NFZ, zachowają prawo wykonywania zawodu.
Publikacja: 22 września 2010, 03:00 Aktualizacja: 22 września 2010, 07:47
Dzisiaj w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie dwóch rządowych projektów ustaw dotyczących pielęgniarek i położnych. Chodzi o projekt ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej oraz projekt ustawy o samorządzie pielęgniarek i położnych. Ich wejście w życie oznacza, że moc stracą dotychczas obowiązujące przepisy. Może się to stać w drugiej połowie przyszłego roku.
Oba projekty przygotował resort zdrowia. Już na etapie konsultacji wywołały wiele wątpliwości. Uwagi do nich zgłosiły przede wszystkim związku zawodowe oraz samorząd pielęgniarek i położnych. Ten ostatni nie zgadzał się np. na ograniczenie liczby okręgowych izb pielęgniarek i położnych. Wstępnie rząd proponował, aby było ich 16, ale ostatecznie wycofał się z tej propozycji. W projekcie ustawy o samorządzie utrzymano dotychczasową liczbę izb (czyli 45) z zaznaczeniem, że samorząd może podjąć decyzję o jej zmniejszeniu.
Najwięcej emocji w środowisku wzbudziła propozycja zmiany przepisów dotyczących odpowiedzialności zawodowej. A szczególnie tych, które rozszerzają wachlarz kar, jakie będą mogły być nakładane przez sądy zawodowe. Obecnie wobec pielęgniarek i położnych mogą być stosowane kary np. upomnienia, nagany czy czasowego zawieszenia w wykonywaniu zawodu. Ten katalog resort zdrowia uzupełnił o karę finansową. Będzie mogła wynosić od 1 tys. zł do nawet 10 tys. zł.
– Nie ma naszej zgody na wprowadzanie tak wysokiej kary – mówi Zdzisław Bujas, wiceprzewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.
Jego zdaniem trzeba najpierw doprecyzować, kiedy może być ona stosowana. A to wymaga określenia standardów wykonywania zawodu pielęgniarek i położnych, bo często błędy przez nie popełniane wynikają np. z braków kadrowych czy sprzętowych.
Pielęgniarki i położne zyskają też dodatkowe uprawnienia. Projekt ustawy o zawodach pielęgniarek i położnych przewiduje, że za agresję w stosunku do nich będą grozić takie same kary jak w przypadku funkcjonariuszy publicznych.
– Najczęściej są atakowane pielęgniarki środowiskowe i pracujące na izbach przyjęć – mówi Elżbieta Buczkowska, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.
Za napaść na pielęgniarkę lub położną, która wykonuje obowiązki służbowe, będzie groziła kara grzywny, ograniczenia wolności lub jej pozbawienia do trzech lat.
1: .JaC z IP: 194.9.67.* (2010-09-22 08:40)
Kolejna kasta zawodowa, tym razem dumnych paniuś ze średnim wykształceniem, które nie poniżą się do podniesienia śmiecia z podłogi w sali pacjentów czy do zmiany pościeli choremu, nie mówiąć o podaniu "kaczki" czy o podmyciu.
2: Irena Anna z IP: 80.51.186.* (2010-09-22 08:47)
A może w trybie natychmiastowym przyznać immunitet .Zła organizacja pracy służby zdrowia powoduje sytuację że pacjenci są rozgoryczeni i zapewne czasami zachowują się niestosownie.Przyznawanie ochrony takiej jaką mają policjanci uważam za bzdurę.
3: top z IP: 178.42.244.* (2010-09-22 10:04)
lekarze, nauczyciele, pielęgniarki w niedługim czasie będą najlepiej uposażoną grupą zawodową w Polsce. Oni jedyni do tej pory najbardziej pokrzywdzeni, najgłośniej płaczący i nie okazujący faktycznych dochodów /utajnione różne dodatkowe wysokie profity, podziękowania/ tylko legitymujące się podstawową placą zasadniczą nawet bez stałych obowiązujących dodatków.Tym grupom rzad powinien przyznac: po każdych 5 latach pracy do 5 lat urlopu w zależności od wieku, wysokośc emerytur jak sędziowie, ochrona jak VIP itp.
4: ela z IP: 83.143.163.* (2010-09-22 10:52)
Kolejna grupa świętych krów. Kiedy wreszcie sprywatyzują tą ohydną (w tej chwili) służbę zdrowia. Od razu wzrośnie moralność w relacjach obu stron: lekarz, pielęgniarka - pacjent. Nad brakiem moralności chcą zapanować przepisami. Totalna bzdura. Kretynizm rządzących.
5: swqt z IP: 213.25.175.* (2010-09-22 12:40)
Czyli ochrona pielegniarek itp.
6: wjw z IP: 95.40.196.* (2010-09-22 12:57)
Czemu nie odrazu immunitet jak posłom ?
7: nie tak prędko z IP: 91.150.197.* (2010-09-22 14:32)
Kary finansowe nakładane przez prywatne stowarzyszenie - niekonstytucyjne.
Do 1. Podnoszenie śmieci z podłogi szpitala - nierozsądne. Dotykając takiego śmiecia zbiera miliony bakterii, które potem może przenieść na Ciebie. Przy ścieleniu łóżka tak samo. Niezdezynfekowany koc na którym rosną bakterie, grzyby i rezydują wirusy przeniósł by ładunek zarazy na ubranie i ręce pielęgniarki, która następnie zaaplikowała by ci to do rany podczas byle zabiegu.
Sama ochrona jest absurdem. Pijak czy świr i tak nie będzie się taką ochroną przejmował, a przed normalnymi nie ma po co chronić w jakimś trybie specjalnym. Wystarczyły by bardzo wysokie kary finansowe i ręczę, że prawie wszyscy trzeźwi i normalni nie zaatakowali by pielęgniarki czy położnej.
8: Pacjent z IP: 83.22.104.* (2010-09-23 10:12)
A inne grupy, np. rejestratorki, które pierwsze przyjmują na siebie ciosy za niedowład służby zdrowia to już nie? Najniższa płaca, najgorsza praca i brak jakiejkolwiek ochrony!!!
9: olenka z IP: 83.18.210.* (2010-09-23 10:26)
7...ma rację, kary finansowe troche dużea jak z karami w izbie lekarskiej? w przypadku ochrony to przepisy niebyły by konieczne gdyby prokuratorzy ścigali tego typu przestępstwa a nie twierdzili, iż mała szkodliwośc społeczna i pozostawiaja to sądom cywilnym...a o moralności najwięcej krzyczą Ci co sami jej nie przestrzegają!!!
10: mstaw z IP: 89.200.230.* (2010-09-26 14:23)
Pracuję w szpitalu psychiatrycznym i uwierzcie mi, że znakomita większosć pacjentów agresywnych (bijących, kopiących, plujących, wyzywajacych) doskonale zdaje sobie sprawę z tego, ze jego zachowanie jest naganne, ale maja świadomość własnej bezkarnosci ("jestem świr i mi wszystko wolno" - to częste słowa pacjentów). W wielu przypadkach zła organizacja pracy w szpitalach, to wynik fatalnego zarządzania w całej ochronie zdrowia. Niestety frustracja pacjentów skupia się na tych, których mają pod ręką, a niejednokrotnie przydałoby się żeby w pysk dostał minister, dyrektor i właściciel szpitala i Prezes NFZ. Moze wtedy coś by drgnęło.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.