Związkowcy i pracodawcy negocjujący w ramach Komisji Trójstronnej uzgodnili wysokość płacy minimalnej na 2011 rok; ma ona wynieść 1408 zł brutto, co oznacza, że minimalne wynagrodzenie wzrośnie o 91 zł. Sceptycyzm wobec tej propozycji wyraził we wtorek premier.

Pawlak pytany o to w środę przez dziennikarzy powiedział, że "pan premier Tusk ideowo jest sceptyczny dla takich rozwiązań". Przypomniał, że rozmowy dotyczące płacy minimalnej toczą się w gronie partnerów społecznych - związków zawodowych i pracodawców. "Dzięki temu, że dialog społeczny jest zaawansowany i jest otwartość partnerów społecznych, już drugi rok z rzędu udało się uzgodnić poziom płacy minimalnej" - powiedział.

"Mam nadzieję, że w tym roku, gdy i pracodawcy i związki zawodowe zgodziły się na kwotę 1408 zł, pan premier i minister finansów nie będą przeciwni takim rozstrzygnięciom" - dodał.

W ocenie Pawlaka związki zawodowe są otwarte na dyskusję o tym, czy uzależnić płacę minimalną od wzrostu PKB

W ocenie Pawlaka sprawą otwartą jest odłączenie od poziomu płacy minimalnej indeksowania różnych świadczeń, np. ryczałtów. "Partnerzy społeczni jakiegoś oporu przeciw takim rozwiązaniom nie przejawiali i ważne jest, żeby te rzeczy rozdzielić" - powiedział. "Płaca minimalna to podpórka, dla tych osób, które mają niskie zarobki, natomiast odrębną sprawą są inne świadczenia" - podkreślił.

Najniższe wynagrodzenie w wysokości 1408 zł oznacza, że w przyszłym roku stosunek płacy minimalnej do średniego wynagrodzenia będzie na podobnym poziomie co obecnie. Oznacza to, że płaca minimalna wyniesie ok. 41 proc. średniego wynagrodzenia.

W ocenie Pawlaka związki zawodowe są otwarte na dyskusję o tym, czy uzależnić płacę minimalną od wzrostu PKB. "Jest otwartość związków zawodowych. Na ostatniej Komisji Trójstronnej 7 września związki wyraziły zainteresowanie dyskusją nad takimi mechanizmami. Myślę, że można mówić o takich rozwiązaniach, które łączyłyby wzrost gospodarczy z płacą minimalną" - powiedział Pawlak.

Pawlak na posiedzeniu Komisji Trójstronnej zaproponował, by poziom wzrostu płacy minimalnej zależał od koniunktury w gospodarce. Płaca minimalna miałaby stanowić od 40 do 50 proc. średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Przy wysokim wzroście PKB stosunek pensji minimalnej do średniej zwiększałby się, a przy małym wzroście PKB lub recesji - malał.